Trochę kuchni, trochę pasji. Blog o tym co sprawia mi przyjemność.
Blog > Komentarze do wpisu
Koliberki wreszcie skończone

Wstyd się przyznać, ale na długo odłożyłam haftowanie koliberków, a do końca było już nie daleko. Tu ostatnio pokazywałam postępy.

Ale dziś mogę się pochwalić, że koliberki są gotowe.

Oto zaległe - październikowy z żółtymi kwiatuszkami.

Listopadowy.

I ostatni - grudniowy.

A tak wyglądają wszystkie razem.

Uważny obserwator zauważy, że moje koliberki mają inne miejsca, nie w kolejności nazw miesięcy w kalendarzu.

Teraz tylko odpowiednio haft zagospodarować. Pomysł już mam.

Zapisz

sobota, 04 lutego 2017, teresakopec
Serdecznie pozdrawiam Tenia.

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2017/02/04 20:14:24
Cudowne. Jesteś mistrzynią haftu krzyżykowego.
-
2017/02/04 20:30:58
Wyszły fantastycznie :) Brawo!!!
Moje jeszcze czekają na zagospodarowanie.
Pozdrawiam ciepło.
-
2017/02/04 20:32:07
Wow! Imponujący zestaw! Piękne!
-
Gość: Sister is me, *.hsd1.fl.comcast.net
2017/02/15 03:05:23
Mimo wszystko, widzialabym je na ścianie.


ZABAWY BLOGOWE