Trochę kuchni, trochę pasji. Blog o tym co sprawia mi przyjemność.
wtorek, 18 lipca 2017
Bij w werbel i nie lękaj się

Maria hrabina von Maltzan

Bij w werbel i nie lękaj się
wspomnienia




Kobieta o cechach nietuzinkowego mężczyzny: odwaga, inteligencja, poczucie humoru, brawura – husarka, która lęka się tylko dentysty. Małą ojczyzną Marii hrabiny von Maltzan był zamek Milicz. Gdy w 1921 roku umiera jej ojciec, mała hrabianka ma zaledwie dwanaście lat. Jego śmierć stanowi koniec bajecznie szczęśliwego dzieciństwa. Matka nie ma poczucia więzi z inteligentną, buntowniczą córką, która gardzi rygorem, bigoterią i pustymi konwenansami. Wbrew sprzeciwom matki zdaje maturę, podejmuje studia przyrodnicze, robi doktorat, podróżuje po Afryce rozklekotanym chevroletem. Po krótkim małżeństwie z szansonistą Walterem Hillbringiem studiuje weterynarię. Angażuje się w ruch oporu, mieszka w wynajętych pokojach, zarabia pieniądze, pisząc artykuły popularnonaukowe i „łzawe banialuki” dla czasopism, nieskończoną ilość razy ryzykuje życie. W 1942 roku zgłasza śmierć swojego żydowskiego towarzysza życia, Hansa Hirschela, i aż do kapitulacji ukrywa go w specjalnie skonstruowanym tapczanie.
Styl jej wspomnień jest taki jak ona sama: bezpretensjonalny, lakoniczny, frapująco szczery, oschły i ironiczny. Buntowniczość była mottem przewodnim jej życia. To rogaty, „kanciasty” charakter – czasami współczujący, czasami despotyczny.



Z mojej śląskiej ojczyzny wywodzi się piękne powiedzenie: „Lepiej żyć krótko a dobrze”. Nie urzeczywistniłam go, ale jedno mogę powiedzieć na pewno: ani minuty się nie nudziłam.
Maria von Maltzan, cytat z książki

Przez całe życie była niepokorna. Rewolucjonistka i awanturnica, pisali o niej niemieccy dziennikarze.
W dzieciństwie wolała towarzystwo służby, polskich pracowników sezonowych i zwierząt od przepychu pałacu, w którym rządziła surowa i apodyktyczna matka. Kiedy dorosła, zbuntowała się przeciwko swoim arystokratycznym korzeniom. Zamiast wyjść bogato za mąż za kogoś co najmniej równego jej stanem, postanowiła się uczyć. (...) Wydrwiła brata Carlosa, który po 1933 roku przywdział nazistowski mundur i nie krył podziwu dla Hitlera. W czasie wojny ratowała Żydów przed Niemcami, po wojnie Niemców przed Rosjanami.  Pod koniec życia powiedziała, że paradoksalnie wszystko zawdzięcza nieczułej i niesprawiedliwej matce. To jej niechęć do córki ukształtowała w Marii empatię wobec innych i potrzebę sprawiedliwości.
Mariusz Urbanek, z przedmowy

Maria hrabina von Maltzan urodziła się jako najmłodsza spośród licznego rodzeństwa w magnackim pałacu w Miliczu, w śląskim majątku wśród malowniczych stawów i lasów. W 1928 roku podjęła studia przyrodnicze w Monachium, a w 1933 roku obroniła pracę doktorską w tej dziedzinie. W 1939 roku poznała żydowskiego pisarza Hansa Hirschela; od 1942 roku ukrywała go w swoim małym mieszkaniu w Berlinie i pomagała innym ukrywającym się Żydom w brawurowych akcjach ucieczki. Związek małżeński, który po zakończeniu wojny mogła zawrzeć z Hansem Hirschelem, wkrótce się rozpadł. Jako lekarz weterynarii hrabina podróżowała po kraju z taborem cyrkowym, aż wreszcie otworzyła lecznicę dla zwierząt w Berlinie. W oparciu o jej losy, jeszcze za jej życia, powstał film „Forbidden” z Jacqueline Bisset w roli głównej. Wojenne doświadczenia miały wpływ na zdrowie hrabiny. Uzależniła się od leków i spędziła jakiś czas w szpitalu psychiatrycznym. Mieszkała w berlińskich slumsach. Maria hrabina von Maltzan zmarła w 1997 roku, w wieku 88 lat. 

poniedziałek, 17 lipca 2017
Infekcja - Tess Gerritsen

Infekcja - Tess Gerritsen

Kolejny kryminał tej autorki bardzo mnie wciągnął.

 

Na ostry dyżur do szpitala w Springer w Bostonie zostaje przyjęty staruszek z objawami choroby Alzheimera. Wstępne badanie nie ujawnia żadnych dolegliwości neurologicznych. Podejrzewając udar mózgu, doktor Toby Harper nakazuje wykonanie tomografii komputerowej. W czasie, gdy reanimuje kolejnego pacjenta, jej podopieczny dosłownie rozpływa się w powietrzu.
Kilkanaście dni później do szpitala trafia mężczyzna z takimi samymi objawami, jak u nadal nie odnalezionego Harry'ego Slotkina. Obu wcześniej leczył doktor Carl Wallenberg. Pacjent umiera, a Toby, wbrew woli Wallenberga, aranżuje sekcję zwłok. Diagnoza nie pozostawia wątpliwości co do przyczyny śmierci: zarażenie chorobą szalonych krów.
Kilka innych tajemniczych zgonów, których wyjaśnieniem zajmuje się Toby, wskazuje coraz wyraźniej, że to nie epidemia, lecz rezultat czyjegoś świadomego działania. Tropy prowadzą do luksusowego domu opieki, w których Wallenberg i jego współpracownicy przeprowadzają eksperymenty medyczne na starcach, wszczepiając im hormony... 

niedziela, 16 lipca 2017
Na lipcowy ślub

Karteczka na ślub.

sobota, 15 lipca 2017
Lipcowe bombki

Oto bombki wyszyte w zabawie u RAESZKI na miesiąc lipiec.

Dodatkowych wzorów nie wyszyłam, niestety brakło czasu.

20:36, teresakopec , moje hafty
Link Komentarze (2) »
piątek, 14 lipca 2017
Jeszcze raz na czterdziestkę

Kolejna kartka na 40 urodziny.

czwartek, 13 lipca 2017
W ogrodzie

Dziś w moim ogrodzie.

21:19, teresakopec , ogród
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 236
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Tagi


ZABAWY BLOGOWE