Trochę kuchni, trochę pasji. Blog o tym co sprawia mi przyjemność.
niedziela, 10 września 2017
Pałac Lubomirskich w Przeworsku


Budowę pałacu książąt Lubomirskich w Przeworsku zawdzięczamy księżnej Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej, pani na Łańcucie. Ze względu na bliskie położenie Łańcuta, dobra przeworskie były wymarzonym miejscem na rezydencję ulubionego wychowanka księżnej marszałkowej – Henryka Lubomirskiego. W ostatniej dekadzie XVIII w., po bezpotomnej śmierci poprzednich właścicieli Zofii z Krasińskich i Antoniego Lubomirskich, Przeworsk wraz z przyległościami odziedziczyły cztery córki księżnej Izabeli. W roku 1799 zawarła ona z córkami kontrakt kupna, i w zamian za kwotę miliona trzystu tysięcy złotych z własnych dochodów, zakupiła miasto Przeworsk z okolicznymi wioskami. Jeszcze w tym samym roku rozpoczęła też budowę nowoczesnej, chociaż niewielkiej rezydencji dla swojego przybranego syna.

Pałac wzniesiono wykorzystując fundamenty i mury wspomnianego dworu z I poł. XVII w. Do roku 1802 budową kierował architekt nadworny księżnej Jan Griesmeyer. W 1803 r. nowym architektem księżnej Lubomirskiej został Christian Piotr Aigner. W kontrakcie Aignera wymieniane są budowy, którymi miał się zajmować, wśród nich także pałac w Przeworsku. Współpracę podjął też sztukator Fryderyk Bauman, autor dekoracji sztukatorskich salonów pierwszego piętra. Prace budowlane, mimo niewielkich rozmiarów budowli, trwały kilka lat, o czym świadczą płacone przez księżną rachunki oraz korespondencja. Z pewnością przeszkodą w szybkim zakończeniu dzieła były inne budowy, przy których byli zatrudnieni obydwaj twórcy.

Data zakończenia prac nie jest znana, z pewnością jednak pałac nadawał się do zamieszkania w 1807 r., bowiem w roku tym książę Henryk poślubił w Dreźnie księżniczkę Teresę Czartoryską, córkę stolnika litewskiego Józefa Czartoryskiego i Doroty z Jabłonowskich. W początkowym okresie nowi właściciele pałacu nie spędzali w nim zbyt wiele czasu, podróżując pomiędzy Łańcutem a Wiedniem, gdzie Henryk otrzymał od protektorki inny jej pałac. Niemałą rolę odegrało tu zapewne wspomniane przywiązanie księżnej do Henryczka i niechęć do rozstania z nim.

Bryła pałacu, której nadano cechy angielskiego klasycyzmu, o wywarzonej i oszczędnej dekoracji architektonicznej urozmaicona została przez ustawiony przy elewacji zachodniej rząd filarów podtrzymujących taras. W jego podcieniu urządzono otwartą galerię rzeźby. Wnętrza pałacu kontrastowały z tym skromnym wystrojem elewacji i budziły zachwyt gości, czego dowodzą liczne relacje w pamiętnikach i listach z XIX w. Podziwiano nie tylko piękne sztukaterie F. Baumana i kominki według projektów Ch. Aignera, ale przede wszystkim kolekcję sztuki zgromadzoną przez Henryka Lubomirskiego i jego cenny księgozbiór. Jeszcze większe znaczenie zbiory przeworskie zyskały po śmierci w 1816 r. księżnej Izabeli Lubomirskiej, kiedy to najcenniejsze dzieła sztuki i meble z wiedeńskiego pałacu książę sprowadził do Przeworska, wybierając go na siedzibę rodową.

Wraz z tą decyzja Henryk Lubomirski rozpoczął starania na dworze wiedeńskim o utworzenie Ordynacji Przeworskiej książąt Lubomirskich, którą ostatecznie zatwierdzono dopiero w 1868 r. Drugą ważną decyzją było przyjęcie w 1823 r. dziedzicznej kuratorii literackiej Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie i powołanie przy nim Muzeum im. Lubomirskich. Do Ossolineum i Muzeum Lubomirskich trafiła tą drogą część zbiorów przeworskich, które przekazali Henryk Lubomirski i jego syn Jerzy Lubomirski, a następnie Andrzej Lubomirski. Znalazły się wśród nich: księgozbiór, zbrojownia przeworska, kolekcja grafiki i rysunku europejskiego z rysunkami Rembrandta i Dürera i wiele innych. Funkcję kuratorów Ossolineum sprawowali Lubomirscy do 1944 r.

W II dekadzie XIX w. Pałac Lubomirskich stał się na wiele lat ośrodkiem życia kulturalnego i towarzyskiego okolicznej arystokracji i ziemiaństwa. Przyjmowano tu także sławnych gości, wśród których znalazł się m. in. francuski pisarz Honoré de Balzac i przyjaciel Jerzego Lubomirskiego, poeta Zygmunt Krasiński. Poza pałacem z jego wspaniałym wystrojem, wyposażeniem i zbiorami, zainteresowanie wzbudzał także park, który dzięki osobistemu zaangażowaniu Teresy i Henryka Lubomirskich zyskał nową kompozycję. W miejsce dawnego ogrodu włoskiego książęca para zaprojektowała angielski park krajobrazowy. Wykorzystywał on naturalne ukształtowanie terenu oraz zakola rzeki, które były nieodzownym elementem ogrodu romantycznego. Oprócz krajowych gatunków drzew znalazły się tu drzewa obcego pochodzenia takie jak sosny amerykańskie, platany i tulipanowce. W obrębie parku zostały usytuowane różne budowle należące do kompleksu pałacowego: oficyny gościnna i kuchenna, dom burgrabiego (mieszkanie rządcy), stajnie z powozownią i domem koniuszego, dom ogrodnika i dwie oranżerie.

Zachowana do dziś oranżeria, została wybudowana jednocześnie z pałacem, a w 1827 r. przebudowana i ozdobiona przez Antoniego Baumana, syna Fryderyka, neorenesansową sztukaterią w elewacji frontowej. Jego dziełem jest także budowa kaplicy pałacowej dekorowanej wewnątrz sztukateriami i stiukami. Dla podniesienia standardu pałacu inżynier Józef Bem, późniejszy generał wojsk polskich i bohater narodowy Węgier, zaprojektował w 1827 r. ogrzewanie systemem Meisnera (przez nawiew ogrzanym powietrzem). Elementy tego systemu – kanały powietrzne – do dziś istnieją w murach pałacu.

Kolejnym właścicielem dóbr przeworskich w roku 1850 został Jerzy Lubomirski – jedyny syn Henryka Lubomirskiego. Po przejęciu schedy po ojcu kontynuował rozbudowę kompleksu zabudowań gospodarczych oraz zlecił architektowi Feliksowi Księżarskiemu przygotowanie planów rozbudowy pałacu. Plany te były realizowane zapewne jeszcze w latach 60. XIX w. W wyniku rozbudowy nadbudowano II piętro pałacu, wybudowano także drugą klatkę schodową oraz kredens i salon szklany na I piętrze. W 1868 r. sporządzono projekt budowy nowej oficyny gościnnej, która miała stanąć przy północnym skrzydle pałacu, w miejscu istniejącej starej oficyny. Jednak rychła śmierć Jerzego Lubomirskiego w 1872 r. uniemożliwiła realizację tych planów.

Jego następca, pierworodny syn Andrzej Lubomirski objął ordynację w 1882 r., po osiągnięciu pełnoletniości. Nie kontynuował podjętej przez ojca rozbudowy pałacu, a rozpoczął realizację własnych planów przekształcenia rezydencji. Pierwszym etapem była budowa na przełomie XIX i XX w. nowej oficyny gościnnej o cechach eklektycznych, przylegającej do oficyny kuchennej. Około 1900 r. zelektryfikowano pałac wraz z budynkami pełniącymi funkcje służebne i wybudowano budynek dla motoru elektrycznego – agregatu prądotwórczego zasilającego w energię także pozostałe budynki Ordynacji. W tym czasie powiększono obszar parku o tzw. górny park – część o charakterze leśnym, leżącą powyżej tarasów ogrodowych, a na wschód od pałacu urządzono kort tenisowy.

W 1905 r. architekt Tadeusz Stryjeński wykonał projekt budowy nowego – neobarokowego pałacu, który miał stanąć w miejscu istniejącego. Kolejnych kilka projektów w 1920 r. opracował architekt Józef Gałęzowski. Były wśród nich plany nowej kordegardy (zapewne też bramy) i przebudowy pałacu, któremu nadano eklektyczny wygląd. Z niewiadomych przyczyn wszystkie plany dotyczące pałacu pozostały niezrealizowane. W 1923 r. wybudowano jedynie kordegardę i reprezentacyjną bramę wjazdową według projektów Józefa Gałęzowskiego, rozebrano zaś dom burgrabiego przy wjeździe do parku i starą oficynę gościnną – budynki powstałe jeszcze przed budowa pałacu.

Przeprowadzone w tym okresie prace były ostatnimi poważniejszymi zmianami jakich dokonano w rezydencji. W czasie II wojny światowej jak i w okresie powojennym zespół pałacowo-parkowy nie poniósł poważniejszych strat w zabudowie, jednak jego wyposażenie uległo całkowitemu rozproszeniu, zarówno wskutek grabieży niemieckich okupantów, Armii Czerwonej i miejscowej ludności, jak również na skutek przekazania resztek zbiorów do kilku kolekcji muzealnych m. in. Muzeum-Zamku w Łańcucie, Muzeum Narodowego w Warszawie i in.

Pomimo użytkowania pałacu po 1947 r. przez różne instytucje i urzędy substancja zabytkowa przetrwała w nienaruszonym stanie. Od początku lat 70. prowadzono kompleksową konserwację i rewaloryzację pałacu przeznaczając go na cele muzealne. Po ukończeniu w połowie lat 80. pełnej konserwacji wnętrz pałacowych, na I piętrze urządzono ekspozycję muzealną, na której eksponowana jest część dawnego wyposażenia uzupełniona zakupami na rynku antykwarycznym. Muzeum nawiązało także kontakty z potomkami ostatniego ordynata Andrzeja Lubomirskiego i tą drogą gromadzi również pamiątki i archiwalia związane z historią rodu książąt Lubomirskich z Przeworska.

Oto kilka zdjęć z pałacu.


Etnografia.

 

Zbiory etnograficzne prezentowane są w formie wystawy stałej – kolekcji  przeworskich odświętnych strojów kobiecych i męskich oraz aranżacji wnętrz – izby wiejskiej („izdebki”, „walkierza”), urządzonej meblami zdobionymi elementami rytymi, płaskorzeźbionymi i toczonymi (kredens, skrzynia wianna, ślabanek), z rzędem oleodruków. Przy izbie znajduje się aranżacja pomieszczenia, łączącego cechy komory i sieni, ze sprzętami typowymi dla wyposażenia gospodarstwa wiejskiego na wsi przeworskiej. Małomiasteczkowe rzemiosła zlokalizowane w miasteczku Kańczuga prezentują zbiory w postaci: drutowanych garnków, krosienek czepcowych i zielonych nicianych czepków dla mężatek oraz pierników figuralnych, wyrobów zakładów cukierniczych Tadeusza Słowika i Jana Chruszcza, działających w latach 70. XX w. w Kańczudze. W zbiorach etnograficznych znajdują się także: przykłady regionalnej plastyki obrzędowej (pająki  i szopki bożonarodzeniowe, kostiumy kolędnicze, stroje turków – straży grobowych, pisanki), narzędzia rzemieślnicze, wiejskie bryczki wyjazdowe,  a także Kolekcja Współczesnej Sztuki Ludowej im. Stefanii Walkowiak, gromadząca rzeźbę i malarstwo twórców z terenu regionu z końca XX w. i pocz. XXI w. Muzeum dokumentuje również współczesną bogatą obrzędowość doroczną i rodzinną, występującą na terenie regionu przeworskiego.

 

Warto było zwiedzić Pałac Lubomirskich w Przeworsku.

Zapisz

17:06, teresakopec , wycieczki
Link Komentarze (1) »
wtorek, 05 września 2017
Przeworsk

Przeworsk - miasto powiatowe w województwie podkarpackim, położone w południowo-wschodniej Polsce, 35 km na wschód od Rzeszowa, 60 km od granicy wschodniej i 120 km od granicy południowej. Miasto zajmuje powierzchnię 22,0 km². Położone jest w dorzeczu rzeki Mleczki, prawobrzeżnego dopływu Wisłoka. Najstarsza jego część ulokowana jest na lessowym wzgórzu wznoszącym się 206 m. n. p. m, opadającym stromo od południa w kierunku Mleczki. Geograficznie Przeworsk leży w Kotlinie Sandomierskiej, w mezoregionach Podgórza Rzeszowskiego i Pradoliny Podkarpackiej. Podgórze obejmuje południową część Miasta, natomiast Pradolina - północną. Występują tu typy rzeźb terenu wysoczyzny i równiny lessowe.


Początki miasta datowane są na przełom X i XI wieku, a ówczesny gród istniał w zachodniej części miejskiego wzgórza, tam, gdzie później wzniesiono Klasztor i Kościół Bożogrobców. Jednak najstarsze ślady osadnictwa na tym terenie sięgają czasów znacznie wcześniejszych niż X wiek, bo młodszej epoki kamiennej, lat nawet 4,5 tys. p.n.e. Licznie znajdowane przedmioty kultury materialnej, również z późniejszych okresów świadczą, iż teren ten był zamieszkiwany nieprzerwanie.

Jeden z takich okresów, datowany na I wiek p.n.e. do V wieku n.e., w związku z ujawnieniem na początku XX wieku stanowisk tej kultury w okolicach Przeworska został nazwany okresem kultury Przeworskiej charakteryzującym się wysokim poziomem rzemiosła, głównie hutnictwa, kowalstwa i garncarstwa oraz dalekosiężnym handlem. Pierwsza historyczna wzmianka o Przeworsku pochodzi z 1280 roku i związana jest ze zwycięstwem Leszka Czarnego pod Koprzywnicą nad wojskami Księcia ruskiego Lwa, po którym Leszek Czarny uderzył na ziemie pogranicza zdobywając m.in. Przeworsko. Nazwa Miasta pierwotnie brzmiała Pereworesk. Później występują nazwy m.in. Preworsko, Przyworsko, a od połowy XV wieku najczęściej Przeworsko. Nazwa ta świadczy o bardzo starym, słowiańskim pochodzeniu osady, a wywodzi się od prasłowiańskiego słowa ,,wroti" oznaczającego zamykanie lub otwieranie, zapewne ze względu na to, iż Miasto położone było w miejscu jakiejś przeszkody lub samo mogło być taką przeszkodą, np. na szlaku handlowym. We wczesnym średniowieczu przebiegał tędy szlak komunikacyjny łączący ważne ośrodki handlowe wschodu i zachodu. Zajęcie Rusi Czerwonej przez Kazimierza Wielkiego umocniło rolę Przeworska jako dynamicznie rozwijającej się osady. Ukoronowaniem tego stało się nadanie przez Władysława Jagiełłę praw miejskich w dniu 25.II.1393 roku, poszerzonych następnie 14.V.1394 roku. Przeworsk jako Miasto dysponujące odpowiednimi przywilejami mogło się dynamicznie rozwijać. W XV wieku stał się ważnym ośrodkiem życia gospodarczego, głównie rzemiosła, przede wszystkim tkackiego, które do XVIII wieku dominowało w Przeworsku (w końcu XVIII wieku działało kilkuset tkaczy) oraz wymiany handlowej.

Do XVIII wieku Przeworsk był miastem prywatnym należącym początkowo do rodu Tarnowskich, później Ostrogskich a następnie Lubomirskich. Na mocy ustawy z 1862 roku Przeworsk przestał być miastem prywatnym, a na jego pieczęci pojawił się napis ,,Magistrat Królewskiego Wolnego Miasta Przeworska" . Po rozbiorach Miasto stało się częścią monarchii austryjackiej i na skutek zerwania dotychczasowych więzi handlowych oraz rewolucji przemysłowej pogorszyła się znacznie jego sytuacja gospodarcza. Kolejny okres rozwoju spowodowany został doprowadzeniem do Przeworska w 1859 roku kolei z Krakowa, przedłużonej dwa lata później do Lwowa, a przede wszystkim wybudowanie w 1895 roku Cukrowni przez Galicyjskie Towarzystwo Przemysłu Cukrowniczego. Powstały też nowe linie kolejowe do Rozwadowa w 1902 roku i wąskotorowa do Dynowa w 1904 roku. Rangę Miasta podniosło powołanie Starostwa w 1899 roku. Druga połowa XIX wieku i okres do wybuchu I wojny światowej był korzystnym okresem rozwoju kultury i oświaty w Mieście. Utworzona została szkoła rządowa męska, później żeńska, wreszcie w 1912 zostało utworzone gimnazjum. Rozwinęło swoją działalność Towarzystwo Szkół Ludowych, Towarzystwo Muzyczne, Towarzystwo Dramatyczne, Towarzystwo Mieszczan ,,Gwiazda" , Towarzystwo Sportowe ,,Sokół". Po pierwszej wojnie światowej nastąpił dalszy rozwój Przeworska, Miasto poszerzyło swoje granice o okoliczne gminy, powstały nowe obiekty użyteczności publicznej, w 1926 roku elektrownia, w 1931 budynek szkoły żeńskiej, w 1937 roku sąd. Oprócz cukrowni istniały w Przeworsku przedsiębiorstwa ordynacji Lubomirskich, liczne zakłady rzemieślnicze i handlowe. Był Przeworsk siedzibą samorządu powiatowego. II wojna światowa zaczęła się w Przeworsku od zbombardowania cukrowni oraz węzła PKP, oraz spalenia XVII wiecznej Synagogi. Po wojnie Przeworsk znacznie poszerzył swoje granice. Wzrosła liczba ludności, powstały nowe przedsiębiorstwa.

Przy podjętych w 1910 roku pracach melioracyjnych na rzece Mleczce odkryto wiele narzędzi pracy oraz przedmiotów z gliny, które jak się okazało, stanowią jedne z najstarszych śladów osadnictwa na ziemi przeworskiej, sięgające czasów młodszej epoki kamiennej. W 1960 roku archeolodzy rozpoczęli, kontynuowane przez następne lata wnikliwe prace wykopaliskowe, dostarczające wielu cennych informacji. Odkryto m.in. naczynia kultury ceramiki sznurowej, pochodzące z okresu neolitu i zaliczane do najstarszych zabytków tej kultury. Związane z tą kulturą nasilone osadnictwo rozwijało się na terenach o dobrych, urodzajnych glebach.Większość narzędzi pochodzących z neolitu - okresu poprzedzającego epokę brązu - przypisuje się właśnie ludności kultury ceramiki sznurowej. W rejonie Przeworska odkryto wiele różnych interesujących znalezisk pochodzących z epoki brązu (1700-650 r. p.n.e).Wśród nich znalazł się prawdziwy skarb odkryty w 1865 roku. Skarb z Maćkówki, bo o nim mowa, zawiera 47 przedmiotów wykonanych z brązu, prawdopodobnie ukrytych przez kupca - wędrowca w obliczu jakiegoś grożącego niebezpieczeństwa. W Mleczce w Kańczudze przypadkowo znaleziono brązowy naszyjnik przeznaczony do zdobienia kobiecej szyi, zwracający na siebie uwagę głównie przez ciężar wynoszący ok.2 kg. W zachodniej części Przeworska znajduje się otwarta osada prasłowiańskiej kultury łużyckiej, pochodząca z 700 r. p.n.e. Z epoki brązu wywodzą się również ciałopalne cmentarzyska kultury łużyckiej, będące źródłem poznania wierzeń, ceremonii pogrzebowych oraz innych elementów życia ówczesnych społeczeństw. Groby ciałopalne prócz urn ze spalonymi kośćmi, zawierają liczne przedmioty z brązu.Ślady osad kultury łużyckiej, odkryto w Przeworsku w postaci fragmentów naczyń. Znaleziono także ceramikę m.in. gliniany czerpak. Na podstawie odkryć archeologicznych wnioskować można o wysokim rozwoju kultury materialnej żyjącej wówczas ludności. Upadek kultury łużyckiej na tych terenach, zwanej grupą tarnobrzeską, według badaczy nastąpił prawdopodobnie za sprawą przemieszczających się z terenów wschodniej Słowacji Celtów, a także być może i scytyjskich najeźdźców.

O Pałacu Lubomirskich i Muzeum Pożarnictwa będzie osobny wpis.

13:23, teresakopec , wycieczki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 września 2017
Początek września

Początek września i zdjęcia z mojego ogrodu.

09:50, teresakopec , ogród
Link Komentarze (2) »
niedziela, 03 września 2017
Ciemne winogrona

Ciemne winogrona – 5 powodów, by po nie sięgnąć

 


Winogrona, szczególnie te ciemne, to źródło wielu właściwości zdrowotnych, wobec których nie można przejść obojętnie. W porównaniu ze swoimi białymi odpowiednikami są one o wiele bogatsze w przeciwutleniacze, ale korzyści płynących z ich regularnego spożywania jest o wiele więcej.

Wiele osób nie widzi dużej różnicy pomiędzy winogronami ciemnymi, a jasnymi – właściwie nie jest nawet w stanie rozpoznać ich smaku, nie mówiąc już o właściwościach. Okazuje się jednak, że różnica jest i to dosyć znacząca.

Jeśli zależy Ci na zdrowym odżywianiu i zapewnieniu sobie licznych korzyści zdrowotnych za jednym zamachem, winogrona będą idealnym naturalnym lekarstwem. Poniżej znajdziesz aż 5 właściwości czerwonych winogron, które wyróżniają je na tle innych owoców.

1. Ciemne winogrona a resweratrol

Ten rodzaj winogron zawiera duże ilości resweratrolu, organicznego związku nazywanego nieraz ,,cząsteczką młodości”. Substancja ta obecna jest zarówno w skórce winogron, jak i w ich pestkach.

W przypadku owoców jego zadaniem jest tworzenie naturalnej bariery ochronnej przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi; z tej samej właściwości postanowiły skorzystać także liczne koncerny kosmetyczne.

Ciemne winogrona za sprawą resweratrolu są uważane za naturalny środek powstrzymujący przedwczesne starzenie się komórek. Są one także bogatym źródłem przeciwutleniaczy, które odwracają negatywny wpływ wolnych rodników na nasz organizm.

Aby w pełni skorzystać z właściwości, które oferują nam winogrona, najlepiej jest przygotować z nich naturalny napój, zawierający zarówno skórkę, jak i miąższ i pestki. Wpłynie to korzystnie na skórę i układ krwionośny, gdyż resweratrol działa przeciwzapalnie i pomaga zwalczyć patogeny z krwiobiegu.

2. Sposób na nadciśnienie

Ciemne winogrona zawierają nierozpuszczalny błonnik oraz potas, a substancje te doskonale wpływają na zdrowie Twojego serca. Zwłaszcza duża dawka potasu to doskonałe rozwiązanie dla osób zmagających się z nadciśnieniem. Aby skorzystać z tych właściwości należy:

  • Jeść co najmniej 15-20 winogron dziennie, aby znacznie obniżyć poziom sodu w organizmie.
  • Włączać winogrona do różnych przepisów – możesz dodawać je do sałatek albo przygotowywać z nich pyszny napój, doskonały czy to na przekąskę, czy jako dodatek do obiadu.
 

3. Skuteczny sposób na zaparcia

Kolejną właściwością ciemnych winogron jest fakt, że doskonale zapobiegają uciążliwym zaparciom. Warto sięgać po nie szczególnie rano i dodawać je do śniadania, ponieważ jest to jedno z najlepszych naturalnych środków przeczyszczających.

Obecne w winogronach cukry, takie jak celuloza, oraz organiczne kwasy pomagają dodatkowo zapewnić dobrą kondycję mięśni żołądka i jelit.

Jedz winogrona regularnie, a uporasz się z zaparciami i innymi przykrymi dolegliwościami układu trawiennego. Warto jednak podkreślić, że owoce te nie są najlepszym rozwiązaniem dla osób zmagających się z biegunką.

4. Winogrona a Alzheimer

Badania przeprowadzone w Mount Sinai Medical School w Nowym Jorku wykazały, że wspomniany już wcześniej resweratrol posiada zdolność spowolnienia rozwoju choroby Alzheimera. Przeciwutleniacze obecne w winogronach poprawiają pamięć, a resweratrol niweluje postępującą degenerację komórek nerwowych.

Dodatkowo substancje te pomagają zapanować nad metabolizmem tlenowym, dzięki czemu winogrona są skuteczniejszym środkiem profilaktycznym niż chociażby zielona herbata.

Jeśli chodzi o profilaktykę Alzheimera, dobra wiadomość jest również taka, że możesz sięgać zarówno po świeże winogrona, jak i po… kieliszek czerwonego wina!

5. Działanie przeciwnowotworowe winogron

Kolejną niesamowitą właściwością winogron jest ich działanie przeciwnowotworowe, zwłaszcza w przypadku raka piersi czy rak okrężnicy lub odbytnicy. Badania przeprowadzone przez amerykańskie towarzystwo badań nad nowotworami wykazały, że antocyjany oraz proantocyjanidyny są w stanie spowolnić rozwój komórek nowotworowych.

Z kolei polifenole, tak samo jak resweratrol, działają przeciwulteniająco i przeciwzapalnie. Tym samym spowalniają degenerację komórek, wywoływaną przez chorobę nowotworową.

Ciemne winogrona są zalecane pacjentom przechodzącym chemioterapię. Sok z winogron dodaje energii i wzmacnia układ odpornościowy, tym samym łagodzi negatywne skutki terapii i wzmacnia jej skuteczność. Przeciwzapalne właściwości winogron także są nie bez znaczenia przy tak intensywnym leczeniu.

Podsumowując, nie wahaj się i już dziś sięgnij po swoją codzienną porcję winogron. Szczególnie te czerwone przyniosą Ci całą masę korzyści zdrowotnych.

 

Artykuł pochodzi STĄD.



09:07, teresakopec , zdrowie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 września 2017
Umrzeć po raz drugi

Umrzeć po raz drugi 

Tess Gerritsen






 

Gdy detektyw bostońskiego wydziału zabójstw Jane Rizzoli i Maura Isles, lekarz sądowa, zostają wezwane na miejsce zbrodni, odkrywają morderstwo godne okrutnej bestii, o czym świadczą nie tylko ślady pazurów na ciele ofiary.

Tylko najbardziej wyrafinowany zbrodniarz mógłby pozostawić ciało doświadczonego  myśliwego i wykwalifikowanego preparatora zwierzęcych zwłok, oprawione tak, jak trofea zdobiące ściany jego domu.

Czyżby Gott nieświadomie obudził drapieżnika bardziej niebezpiecznego niż te, na które kiedykolwiek polował?

Maura obawia się, że nie jest to pierwsza zbrodnia tego sprawcy, i na pewno nie ostatnia. Ostatnie zabójstwo wydaje się łączyć z serią niewyjaśnionych śmierci na obszarach dzikiej przyrody w całym kraju, a trop prowadzi poszukiwania do odległego zakątka Afryki.

Sześć lat temu, grupa turystów na safari padła ofiarą zabójcy, który okazał się być jednym z nich. Uwięzieni w buszu rozpaczliwie liczyli na nadejście pomocy, zanim rozszarpią ich dzikie zwierzęta bądź zwyciężą ukryte w nich zwierzęce instynkty. Teraz morderca wybrał Boston na miejsce swoich łowów. Rizzoli i Maura muszą wywabić go z cienia i schwytać.

Teraz morderca zamierza zapolować w Bostonie. Maura i Jane muszą wywabić go z cienia i schwytać. Nawet jeśli oznacza to zarzucenie przynęty, której nie oprze się żaden drapieżnik: ofiary, której kiedyś udało się uciec. 



czwartek, 31 sierpnia 2017
Ornamenty

Pora pokazać jak zagospodarowałam haftowane ornamenty w zabawie U SPLOCIKA Swobodne wyszywanie.

Co miesiąc wyszywałam jeden ornament i tak powstało ich sześć.

Pierwszy zielony znalazł się na bieżniku, który kiedyś wyszydełkowała mi moja siostra Gosia. Okazało się, że szerokość motywu była w sam raz, na długość motyw powtórzyłam, był nieco za krótki, więc dodałam fragment motywu, ale w lustrzanym odbiciu.

Fotograf ze mnie kiepski. Pokażę, więc bieżnik w kilku fragmentach.

 

Kolejne cztery wyszyłam brązową muliną na kremowej kanwie. Te wskoczyły na poduszki i rozgościły się na mojej kanapie.

Jak widać - lubią zmieniać miejsca i położenie.

Różowy haft też trafił na poduszkę, ale troszkę większą.

A ponieważ swobodne haftowanie bardzo mi się spodobało, różowy haft wykonałam dwa razy.

Oto kolejne zastosowanie wyszytego ornamentu.

Niestety nie miałam żadnej modelki i fotki zrobiłam układając fartuszek na kanapie i podłodze.

I jeszcze zbliżenie na kieszonkę z haftem.

A jak inne dziewczyny zagospodarowały swoje haty można zobaczyć TU.

Dziękuję Splocikowi za zorganizowanie kolejnej świetnej zabawy z haftem.

Zapisz

12:40, teresakopec , moje hafty
Link Komentarze (7) »
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Tagi


ZABAWY BLOGOWE