Trochę kuchni, trochę pasji. Blog o tym co sprawia mi przyjemność.
niedziela, 10 września 2017
Pożarnictwo - Muzeum w Przeworsku

Pożarnictwo

Muzeum Pożarnictwa w Przeworsku powstało z prywatnych zbiorów kolekcjonera i działacza Ochotniczej Straży Pożarnej w Przeworsku – Leona Trybalskiego, żyjącego w latach 1911-1999. Pierwszą wystawę pożarniczą zorganizował na rynku Przeworska 16 września 1956 roku z okazji jubileuszu 60-lecia istnienia Ochotniczej Straży Pożarnej w Przeworsku. Wystawa ta, prezentująca wychodzący z użycia sprzęt strażacki (m.in. hełmy, toporki, aparaty tlenowe, drabiny, sikawki konne, zbiorniki na wodę) stała się zalążkiem przyszłego muzeum pożarnictwa. Przez szereg lat Leon Trybalski działał na polu kolekcjonerstwa i powiększał swój zbiór, bez stałej siedziby i bez pomieszczeń ekspozycyjnych czy magazynowych, aż do lat 70. XX wieku. Dnia 8 czerwca 1974 r. otwarto Muzeum Pożarnictwa w Przeworsku, ulokowane w budynkach dawnych stajni cugowych w obrębie byłego zespołu pałacowego Lubomirskich.

Obecna ekspozycja muzealna, funkcjonująca w ramach Działu Historii Pożarnictwa Muzeum w Przeworsku Zespołu Pałacowo – Parkowego, zawiera ponad 1200 eksponatów obrazujących historię ochrony przeciwpożarowej i straży pożarnych z terenu powiatu przeworskiego i ziemi przemyskiej, od początków ich istnienia, tj. ok. poł. XIX wieku do czasów współczesnych. O szczególnej atrakcyjności zbiorów tego działu decyduje duża ilość i różnorodność eksponatów.

Wśród zgromadzonych muzealiów na szczególną uwagę zasługuje kolekcja sikawek ręcznych przenośnych kubłowych i czterokołowych konnych z końca XIX i początku XX w. (produkcja: W. M. Knaust – Wiedeń, M. Neuman – Kraków, Bracia Bartik – Tarnów, J. Chylewski – Tarnów, Unia Strażacka – Lwów, Lwowskie Biuro Handlowe Z. Majewski, Składnica Straży Pożarnych – Warszawa, Pierwsze Galicyjskie Towarzystwo Akcyjne Budowy Wagonów i Maszyn – Sanok). Przy sikawkach konnych większość elementów konstrukcyjnych wykonana była z metalu, dla załogi przewidziano specjalne siedzenia, a zwijadła, drabiny, bosaki, tłumice znajdowały się na bocznych metalowych uchwytach, w drewnianych skrzyniach mieścił się zapasowy sprzęt bojowy oraz narzędzia do obsługi pompy. Sikawki wyposażono w resory, zapewniając przez to większy komfort jazdy. Oprócz sikawek muzeum posiada wóz rekwizytowy konny produkcji: Waldemar Dittmann, Weimar – Niemcy. Wóz ten przeznaczony był do przewozu motopompy typu „Leopolia”, którą zakupiono dla OSP Przeworsk w 1935 r., pięć lat po groźnym pożarze, który wybuchł w 1930 r. w dzielnicy żydowskiej. Przykładem prymitywnego sprzętu gaśniczego są sikawki podręczne tzw. „szpryce” obsługiwane przez jedną osobę. Szpryc do gaszenia pożarów używano już w XIV wieku, wcześniej jedynym sprzętem pożarniczym były wiadra i beczki z wodą. Na ekspozycji prezentowane są szpryce wykonane z drewna toczonego przez miejscowych cieśli oraz francuska szpryca mosiężna z pocz. XX w.

W muzeum zobaczyć można także mundury strażackie galowe, ćwiczebne i bojowe z okresu międzywojennego, lat 50. i 70. XX wieku. Straże pożarne przywiązywały dużą wagę do umundurowania, mundur potwierdzał przynależność do straży, odróżniał jej członków od innych osób uczestniczących w akcjach pożarowych. Interesująca jest kolekcja hełmów strażackich z XIX i XX w. Są to skórzane i mosiężne hełmy paradne: pruskie, rosyjskie, oraz z okresu zaboru austriackiego, będące dziś arcydziełami rzemiosła. Hełm strażacki paradny jest bardzo ważnym elementem umundurowania strażaka w czasie różnych świąt i uroczystości państwowych, kościelnych i strażackich. Okazale prezentują się również hełmy bojowe plastikowe, niklowane pochodzące z huty „Ludwików” w Kielcach oraz hełmy z blachy stalowej nierdzewnej z lat 50 XX w.

Do eksponowanego sprzętu ratowniczego należą przykłady osobistego uzbrojenia strażaka, używanego bezpośrednio podczas akcji gaśniczych tj. pasy strażackie bojowe wykonane z mocnej taśmy parcianej, pokryte skórą lub wzmocnionym partem, zaopatrzone w skórzaną pochwę, toporek, zatrzaśnik, linkę ratunkową. Osobisty sprzęt strażacki przeciwgazowo – dymowy reprezentują maski przeciwgazowe produkcji polskiej, oraz amerykańskiej z 1939 r., pochłaniacze, i duże aparaty tlenowe w formie plecakowej: produkcji polskiej „Lech”, „Arcus” i niemieckiej „Draeger”, z 1 poł. XX w. Sprzęt ratowniczy to także drabiny strażackie różnych typów, od najmniejszych, przenoszonych ręcznie do większych, przewożonych na sikawkach konnych i samochodach pożarniczych m.in. słupkowa, gonciarska, hakowa, dwuprzęsłowa typu Szczerbowskiego zwana także piramidką. Drabina ta składała się z dwóch oddzielnych przęseł, które można było użytkować oddzielnie albo zestawić ze sobą pod odpowiednim kątem.

Znaczną część ekspozycji zajmuje wodny sprzęt gaśniczy: węże pożarnicze, prądownice, zbieracze, rozdzielacze, pływaki, smoki ssawne, klucze do łączników – narzędzia do obsługi sprzętu gaśniczego. W dalszej części ekspozycji znajdują się również wycofane z użycia motopompy z lat 50 i 60 XX w., produkcji polskiej i niemieckiej, które służą do pobierania wody ze źródła oraz przetłaczania jej pod odpowiednim ciśnieniem i dostatecznej ilości do miejsca pożaru, stanowiąc podstawowy sprzęt gaśniczy straży zawodowych i ochotniczych. Ponadto w zbiorach jest sprzęt oświetleniowy: różnego typu pochodnie parafinowe, naftowe, ropowe, latarnie i latarki karbidowe oraz reflektory używane do oświetlania drogi oraz miejsca akcji ratunkowej w nocy. Urządzenia alarmowe sygnalizujące wybuch pożaru: gongi, trąbki, bekadła, rogi sygnalizacyjne, syreny ręczne. Nowoczesne przykłady sprzętu tego typu mają zastosowanie do dnia dzisiejszego wszędzie tam, gdzie działają ochotnicze straże pożarne.

Uzupełnieniem ekspozycji są mniejsze pamiątki pożarnicze takie jak: medale, odznaczenia, dystynkcje funkcyjne, spinki do hełmów, guziki do mundurów, gwoździe sztandarowe, pieczęcie, związane z działalnością straży pożarnych w Przeworsku i regionie, puchary zdobywane w zawodach sportowo – pożarniczych, które w naszym kraju mają długoletnią tradycję i cieszą się ogromną popularnością w szeregach strażackich. Archiwalne fotografie i dokumenty obrazujące dzieje pożarnictwa regionu przeworskiego m.in. dokument Antoniego Lubomirskiego z dnia 16 sierpnia 1762 r., dotyczący: „zachowania naypilniejszey ostrożności od ognia”, min: obowiązku stawiania wysokich murowanych kominów, posiadania przy domach kadzi na wodę, drabin, osęk oraz określający obowiązki stróżów miejskich nocnych względem „pilności ognia i złodzieja”; wykaz towarzyszy OSP w Przeworsku 1896r., Księga Protokołów OSP w Przeworsku 1924 – 1938.

W muzealnym archiwum utworzonym przez Leona Trybalskiego zgromadzone zostało blisko 400 jednostek archiwalnych zawierających akta i dokumenty do dziejów ochotniczych straży pożarnych z terenu ziemi przemyskiej, dyplomy z zawodów sportowo – pożarniczych, akta prawne dotyczące ochrony przeciwpożarowej, kalendarze strażackie, dyplomy, świadectwa, legitymacje, statuty, czasopisma i książki o tematyce pożarniczej, oryginały i kopie kronik, katalogi sprzętu pożarniczego.

Oprócz dokumentów muzeum posiada bogaty zbiór fotografii archiwalnych liczący blisko 1600 pozycji inwentarzowych, kilkanaście maszynopisów – opracowań Leona Trybalskiego, opatrzonych bogatym materiałem fotograficznym oraz 15 tematycznych albumów, w których znajduje się łącznie 475 fotografii. Fotografie te obrazują historię straży pożarnych z terenu powiatu przeworskiego, województwa podkarpackiego, a także z odległych zakątków Polski. Powstawały na życzenie strażaków, zamówienie lub wykonywane były przez fotografów amatorów. Można je podzielić na: fotografie portretowe członków ochotniczych straży pożarnych, reprezentacyjne portrety grupowe, zdjęcia z zawodów pożarniczych, uroczystości strażackich, klęsk żywiołowych, strażackich orkiestr dętych, budynków (strażnic) oraz fotografie Zakładowej Straży Pożarnej Cukrowni Przeworsk, której członkowie rekrutowali się spośród pracowników. Najstarsze, a zarazem najcenniejsze fotografie pochodzą z końca XIX wieku, z okresu międzywojennego, w ozdobnym passe-partout, wykonane przez fotografa Piotra Ostrowskiego oraz z lat powojennych. Na szczególną uwagę zasługuje karta korespondencyjna, wydana około 1900 r., przez Antoniego Hannaka. Przedstawia ona „ Straż Pożarną Ochotniczą z Przeworska”

 

Nad całością przeworskich zbiorów czuwa patron strażaków – Święty Florian – rzeźbiona w drewnie, polichromowana figurka z 1823 roku.



22:15, teresakopec , wycieczki
Link Dodaj komentarz »
Pałac Lubomirskich w Przeworsku


Budowę pałacu książąt Lubomirskich w Przeworsku zawdzięczamy księżnej Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej, pani na Łańcucie. Ze względu na bliskie położenie Łańcuta, dobra przeworskie były wymarzonym miejscem na rezydencję ulubionego wychowanka księżnej marszałkowej – Henryka Lubomirskiego. W ostatniej dekadzie XVIII w., po bezpotomnej śmierci poprzednich właścicieli Zofii z Krasińskich i Antoniego Lubomirskich, Przeworsk wraz z przyległościami odziedziczyły cztery córki księżnej Izabeli. W roku 1799 zawarła ona z córkami kontrakt kupna, i w zamian za kwotę miliona trzystu tysięcy złotych z własnych dochodów, zakupiła miasto Przeworsk z okolicznymi wioskami. Jeszcze w tym samym roku rozpoczęła też budowę nowoczesnej, chociaż niewielkiej rezydencji dla swojego przybranego syna.

Pałac wzniesiono wykorzystując fundamenty i mury wspomnianego dworu z I poł. XVII w. Do roku 1802 budową kierował architekt nadworny księżnej Jan Griesmeyer. W 1803 r. nowym architektem księżnej Lubomirskiej został Christian Piotr Aigner. W kontrakcie Aignera wymieniane są budowy, którymi miał się zajmować, wśród nich także pałac w Przeworsku. Współpracę podjął też sztukator Fryderyk Bauman, autor dekoracji sztukatorskich salonów pierwszego piętra. Prace budowlane, mimo niewielkich rozmiarów budowli, trwały kilka lat, o czym świadczą płacone przez księżną rachunki oraz korespondencja. Z pewnością przeszkodą w szybkim zakończeniu dzieła były inne budowy, przy których byli zatrudnieni obydwaj twórcy.

Data zakończenia prac nie jest znana, z pewnością jednak pałac nadawał się do zamieszkania w 1807 r., bowiem w roku tym książę Henryk poślubił w Dreźnie księżniczkę Teresę Czartoryską, córkę stolnika litewskiego Józefa Czartoryskiego i Doroty z Jabłonowskich. W początkowym okresie nowi właściciele pałacu nie spędzali w nim zbyt wiele czasu, podróżując pomiędzy Łańcutem a Wiedniem, gdzie Henryk otrzymał od protektorki inny jej pałac. Niemałą rolę odegrało tu zapewne wspomniane przywiązanie księżnej do Henryczka i niechęć do rozstania z nim.

Bryła pałacu, której nadano cechy angielskiego klasycyzmu, o wywarzonej i oszczędnej dekoracji architektonicznej urozmaicona została przez ustawiony przy elewacji zachodniej rząd filarów podtrzymujących taras. W jego podcieniu urządzono otwartą galerię rzeźby. Wnętrza pałacu kontrastowały z tym skromnym wystrojem elewacji i budziły zachwyt gości, czego dowodzą liczne relacje w pamiętnikach i listach z XIX w. Podziwiano nie tylko piękne sztukaterie F. Baumana i kominki według projektów Ch. Aignera, ale przede wszystkim kolekcję sztuki zgromadzoną przez Henryka Lubomirskiego i jego cenny księgozbiór. Jeszcze większe znaczenie zbiory przeworskie zyskały po śmierci w 1816 r. księżnej Izabeli Lubomirskiej, kiedy to najcenniejsze dzieła sztuki i meble z wiedeńskiego pałacu książę sprowadził do Przeworska, wybierając go na siedzibę rodową.

Wraz z tą decyzja Henryk Lubomirski rozpoczął starania na dworze wiedeńskim o utworzenie Ordynacji Przeworskiej książąt Lubomirskich, którą ostatecznie zatwierdzono dopiero w 1868 r. Drugą ważną decyzją było przyjęcie w 1823 r. dziedzicznej kuratorii literackiej Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie i powołanie przy nim Muzeum im. Lubomirskich. Do Ossolineum i Muzeum Lubomirskich trafiła tą drogą część zbiorów przeworskich, które przekazali Henryk Lubomirski i jego syn Jerzy Lubomirski, a następnie Andrzej Lubomirski. Znalazły się wśród nich: księgozbiór, zbrojownia przeworska, kolekcja grafiki i rysunku europejskiego z rysunkami Rembrandta i Dürera i wiele innych. Funkcję kuratorów Ossolineum sprawowali Lubomirscy do 1944 r.

W II dekadzie XIX w. Pałac Lubomirskich stał się na wiele lat ośrodkiem życia kulturalnego i towarzyskiego okolicznej arystokracji i ziemiaństwa. Przyjmowano tu także sławnych gości, wśród których znalazł się m. in. francuski pisarz Honoré de Balzac i przyjaciel Jerzego Lubomirskiego, poeta Zygmunt Krasiński. Poza pałacem z jego wspaniałym wystrojem, wyposażeniem i zbiorami, zainteresowanie wzbudzał także park, który dzięki osobistemu zaangażowaniu Teresy i Henryka Lubomirskich zyskał nową kompozycję. W miejsce dawnego ogrodu włoskiego książęca para zaprojektowała angielski park krajobrazowy. Wykorzystywał on naturalne ukształtowanie terenu oraz zakola rzeki, które były nieodzownym elementem ogrodu romantycznego. Oprócz krajowych gatunków drzew znalazły się tu drzewa obcego pochodzenia takie jak sosny amerykańskie, platany i tulipanowce. W obrębie parku zostały usytuowane różne budowle należące do kompleksu pałacowego: oficyny gościnna i kuchenna, dom burgrabiego (mieszkanie rządcy), stajnie z powozownią i domem koniuszego, dom ogrodnika i dwie oranżerie.

Zachowana do dziś oranżeria, została wybudowana jednocześnie z pałacem, a w 1827 r. przebudowana i ozdobiona przez Antoniego Baumana, syna Fryderyka, neorenesansową sztukaterią w elewacji frontowej. Jego dziełem jest także budowa kaplicy pałacowej dekorowanej wewnątrz sztukateriami i stiukami. Dla podniesienia standardu pałacu inżynier Józef Bem, późniejszy generał wojsk polskich i bohater narodowy Węgier, zaprojektował w 1827 r. ogrzewanie systemem Meisnera (przez nawiew ogrzanym powietrzem). Elementy tego systemu – kanały powietrzne – do dziś istnieją w murach pałacu.

Kolejnym właścicielem dóbr przeworskich w roku 1850 został Jerzy Lubomirski – jedyny syn Henryka Lubomirskiego. Po przejęciu schedy po ojcu kontynuował rozbudowę kompleksu zabudowań gospodarczych oraz zlecił architektowi Feliksowi Księżarskiemu przygotowanie planów rozbudowy pałacu. Plany te były realizowane zapewne jeszcze w latach 60. XIX w. W wyniku rozbudowy nadbudowano II piętro pałacu, wybudowano także drugą klatkę schodową oraz kredens i salon szklany na I piętrze. W 1868 r. sporządzono projekt budowy nowej oficyny gościnnej, która miała stanąć przy północnym skrzydle pałacu, w miejscu istniejącej starej oficyny. Jednak rychła śmierć Jerzego Lubomirskiego w 1872 r. uniemożliwiła realizację tych planów.

Jego następca, pierworodny syn Andrzej Lubomirski objął ordynację w 1882 r., po osiągnięciu pełnoletniości. Nie kontynuował podjętej przez ojca rozbudowy pałacu, a rozpoczął realizację własnych planów przekształcenia rezydencji. Pierwszym etapem była budowa na przełomie XIX i XX w. nowej oficyny gościnnej o cechach eklektycznych, przylegającej do oficyny kuchennej. Około 1900 r. zelektryfikowano pałac wraz z budynkami pełniącymi funkcje służebne i wybudowano budynek dla motoru elektrycznego – agregatu prądotwórczego zasilającego w energię także pozostałe budynki Ordynacji. W tym czasie powiększono obszar parku o tzw. górny park – część o charakterze leśnym, leżącą powyżej tarasów ogrodowych, a na wschód od pałacu urządzono kort tenisowy.

W 1905 r. architekt Tadeusz Stryjeński wykonał projekt budowy nowego – neobarokowego pałacu, który miał stanąć w miejscu istniejącego. Kolejnych kilka projektów w 1920 r. opracował architekt Józef Gałęzowski. Były wśród nich plany nowej kordegardy (zapewne też bramy) i przebudowy pałacu, któremu nadano eklektyczny wygląd. Z niewiadomych przyczyn wszystkie plany dotyczące pałacu pozostały niezrealizowane. W 1923 r. wybudowano jedynie kordegardę i reprezentacyjną bramę wjazdową według projektów Józefa Gałęzowskiego, rozebrano zaś dom burgrabiego przy wjeździe do parku i starą oficynę gościnną – budynki powstałe jeszcze przed budowa pałacu.

Przeprowadzone w tym okresie prace były ostatnimi poważniejszymi zmianami jakich dokonano w rezydencji. W czasie II wojny światowej jak i w okresie powojennym zespół pałacowo-parkowy nie poniósł poważniejszych strat w zabudowie, jednak jego wyposażenie uległo całkowitemu rozproszeniu, zarówno wskutek grabieży niemieckich okupantów, Armii Czerwonej i miejscowej ludności, jak również na skutek przekazania resztek zbiorów do kilku kolekcji muzealnych m. in. Muzeum-Zamku w Łańcucie, Muzeum Narodowego w Warszawie i in.

Pomimo użytkowania pałacu po 1947 r. przez różne instytucje i urzędy substancja zabytkowa przetrwała w nienaruszonym stanie. Od początku lat 70. prowadzono kompleksową konserwację i rewaloryzację pałacu przeznaczając go na cele muzealne. Po ukończeniu w połowie lat 80. pełnej konserwacji wnętrz pałacowych, na I piętrze urządzono ekspozycję muzealną, na której eksponowana jest część dawnego wyposażenia uzupełniona zakupami na rynku antykwarycznym. Muzeum nawiązało także kontakty z potomkami ostatniego ordynata Andrzeja Lubomirskiego i tą drogą gromadzi również pamiątki i archiwalia związane z historią rodu książąt Lubomirskich z Przeworska.

Oto kilka zdjęć z pałacu.


Etnografia.

 

Zbiory etnograficzne prezentowane są w formie wystawy stałej – kolekcji  przeworskich odświętnych strojów kobiecych i męskich oraz aranżacji wnętrz – izby wiejskiej („izdebki”, „walkierza”), urządzonej meblami zdobionymi elementami rytymi, płaskorzeźbionymi i toczonymi (kredens, skrzynia wianna, ślabanek), z rzędem oleodruków. Przy izbie znajduje się aranżacja pomieszczenia, łączącego cechy komory i sieni, ze sprzętami typowymi dla wyposażenia gospodarstwa wiejskiego na wsi przeworskiej. Małomiasteczkowe rzemiosła zlokalizowane w miasteczku Kańczuga prezentują zbiory w postaci: drutowanych garnków, krosienek czepcowych i zielonych nicianych czepków dla mężatek oraz pierników figuralnych, wyrobów zakładów cukierniczych Tadeusza Słowika i Jana Chruszcza, działających w latach 70. XX w. w Kańczudze. W zbiorach etnograficznych znajdują się także: przykłady regionalnej plastyki obrzędowej (pająki  i szopki bożonarodzeniowe, kostiumy kolędnicze, stroje turków – straży grobowych, pisanki), narzędzia rzemieślnicze, wiejskie bryczki wyjazdowe,  a także Kolekcja Współczesnej Sztuki Ludowej im. Stefanii Walkowiak, gromadząca rzeźbę i malarstwo twórców z terenu regionu z końca XX w. i pocz. XXI w. Muzeum dokumentuje również współczesną bogatą obrzędowość doroczną i rodzinną, występującą na terenie regionu przeworskiego.

 

Warto było zwiedzić Pałac Lubomirskich w Przeworsku.

Zapisz

17:06, teresakopec , wycieczki
Link Komentarze (1) »
wtorek, 05 września 2017
Przeworsk

Przeworsk - miasto powiatowe w województwie podkarpackim, położone w południowo-wschodniej Polsce, 35 km na wschód od Rzeszowa, 60 km od granicy wschodniej i 120 km od granicy południowej. Miasto zajmuje powierzchnię 22,0 km². Położone jest w dorzeczu rzeki Mleczki, prawobrzeżnego dopływu Wisłoka. Najstarsza jego część ulokowana jest na lessowym wzgórzu wznoszącym się 206 m. n. p. m, opadającym stromo od południa w kierunku Mleczki. Geograficznie Przeworsk leży w Kotlinie Sandomierskiej, w mezoregionach Podgórza Rzeszowskiego i Pradoliny Podkarpackiej. Podgórze obejmuje południową część Miasta, natomiast Pradolina - północną. Występują tu typy rzeźb terenu wysoczyzny i równiny lessowe.


Początki miasta datowane są na przełom X i XI wieku, a ówczesny gród istniał w zachodniej części miejskiego wzgórza, tam, gdzie później wzniesiono Klasztor i Kościół Bożogrobców. Jednak najstarsze ślady osadnictwa na tym terenie sięgają czasów znacznie wcześniejszych niż X wiek, bo młodszej epoki kamiennej, lat nawet 4,5 tys. p.n.e. Licznie znajdowane przedmioty kultury materialnej, również z późniejszych okresów świadczą, iż teren ten był zamieszkiwany nieprzerwanie.

Jeden z takich okresów, datowany na I wiek p.n.e. do V wieku n.e., w związku z ujawnieniem na początku XX wieku stanowisk tej kultury w okolicach Przeworska został nazwany okresem kultury Przeworskiej charakteryzującym się wysokim poziomem rzemiosła, głównie hutnictwa, kowalstwa i garncarstwa oraz dalekosiężnym handlem. Pierwsza historyczna wzmianka o Przeworsku pochodzi z 1280 roku i związana jest ze zwycięstwem Leszka Czarnego pod Koprzywnicą nad wojskami Księcia ruskiego Lwa, po którym Leszek Czarny uderzył na ziemie pogranicza zdobywając m.in. Przeworsko. Nazwa Miasta pierwotnie brzmiała Pereworesk. Później występują nazwy m.in. Preworsko, Przyworsko, a od połowy XV wieku najczęściej Przeworsko. Nazwa ta świadczy o bardzo starym, słowiańskim pochodzeniu osady, a wywodzi się od prasłowiańskiego słowa ,,wroti" oznaczającego zamykanie lub otwieranie, zapewne ze względu na to, iż Miasto położone było w miejscu jakiejś przeszkody lub samo mogło być taką przeszkodą, np. na szlaku handlowym. We wczesnym średniowieczu przebiegał tędy szlak komunikacyjny łączący ważne ośrodki handlowe wschodu i zachodu. Zajęcie Rusi Czerwonej przez Kazimierza Wielkiego umocniło rolę Przeworska jako dynamicznie rozwijającej się osady. Ukoronowaniem tego stało się nadanie przez Władysława Jagiełłę praw miejskich w dniu 25.II.1393 roku, poszerzonych następnie 14.V.1394 roku. Przeworsk jako Miasto dysponujące odpowiednimi przywilejami mogło się dynamicznie rozwijać. W XV wieku stał się ważnym ośrodkiem życia gospodarczego, głównie rzemiosła, przede wszystkim tkackiego, które do XVIII wieku dominowało w Przeworsku (w końcu XVIII wieku działało kilkuset tkaczy) oraz wymiany handlowej.

Do XVIII wieku Przeworsk był miastem prywatnym należącym początkowo do rodu Tarnowskich, później Ostrogskich a następnie Lubomirskich. Na mocy ustawy z 1862 roku Przeworsk przestał być miastem prywatnym, a na jego pieczęci pojawił się napis ,,Magistrat Królewskiego Wolnego Miasta Przeworska" . Po rozbiorach Miasto stało się częścią monarchii austryjackiej i na skutek zerwania dotychczasowych więzi handlowych oraz rewolucji przemysłowej pogorszyła się znacznie jego sytuacja gospodarcza. Kolejny okres rozwoju spowodowany został doprowadzeniem do Przeworska w 1859 roku kolei z Krakowa, przedłużonej dwa lata później do Lwowa, a przede wszystkim wybudowanie w 1895 roku Cukrowni przez Galicyjskie Towarzystwo Przemysłu Cukrowniczego. Powstały też nowe linie kolejowe do Rozwadowa w 1902 roku i wąskotorowa do Dynowa w 1904 roku. Rangę Miasta podniosło powołanie Starostwa w 1899 roku. Druga połowa XIX wieku i okres do wybuchu I wojny światowej był korzystnym okresem rozwoju kultury i oświaty w Mieście. Utworzona została szkoła rządowa męska, później żeńska, wreszcie w 1912 zostało utworzone gimnazjum. Rozwinęło swoją działalność Towarzystwo Szkół Ludowych, Towarzystwo Muzyczne, Towarzystwo Dramatyczne, Towarzystwo Mieszczan ,,Gwiazda" , Towarzystwo Sportowe ,,Sokół". Po pierwszej wojnie światowej nastąpił dalszy rozwój Przeworska, Miasto poszerzyło swoje granice o okoliczne gminy, powstały nowe obiekty użyteczności publicznej, w 1926 roku elektrownia, w 1931 budynek szkoły żeńskiej, w 1937 roku sąd. Oprócz cukrowni istniały w Przeworsku przedsiębiorstwa ordynacji Lubomirskich, liczne zakłady rzemieślnicze i handlowe. Był Przeworsk siedzibą samorządu powiatowego. II wojna światowa zaczęła się w Przeworsku od zbombardowania cukrowni oraz węzła PKP, oraz spalenia XVII wiecznej Synagogi. Po wojnie Przeworsk znacznie poszerzył swoje granice. Wzrosła liczba ludności, powstały nowe przedsiębiorstwa.

Przy podjętych w 1910 roku pracach melioracyjnych na rzece Mleczce odkryto wiele narzędzi pracy oraz przedmiotów z gliny, które jak się okazało, stanowią jedne z najstarszych śladów osadnictwa na ziemi przeworskiej, sięgające czasów młodszej epoki kamiennej. W 1960 roku archeolodzy rozpoczęli, kontynuowane przez następne lata wnikliwe prace wykopaliskowe, dostarczające wielu cennych informacji. Odkryto m.in. naczynia kultury ceramiki sznurowej, pochodzące z okresu neolitu i zaliczane do najstarszych zabytków tej kultury. Związane z tą kulturą nasilone osadnictwo rozwijało się na terenach o dobrych, urodzajnych glebach.Większość narzędzi pochodzących z neolitu - okresu poprzedzającego epokę brązu - przypisuje się właśnie ludności kultury ceramiki sznurowej. W rejonie Przeworska odkryto wiele różnych interesujących znalezisk pochodzących z epoki brązu (1700-650 r. p.n.e).Wśród nich znalazł się prawdziwy skarb odkryty w 1865 roku. Skarb z Maćkówki, bo o nim mowa, zawiera 47 przedmiotów wykonanych z brązu, prawdopodobnie ukrytych przez kupca - wędrowca w obliczu jakiegoś grożącego niebezpieczeństwa. W Mleczce w Kańczudze przypadkowo znaleziono brązowy naszyjnik przeznaczony do zdobienia kobiecej szyi, zwracający na siebie uwagę głównie przez ciężar wynoszący ok.2 kg. W zachodniej części Przeworska znajduje się otwarta osada prasłowiańskiej kultury łużyckiej, pochodząca z 700 r. p.n.e. Z epoki brązu wywodzą się również ciałopalne cmentarzyska kultury łużyckiej, będące źródłem poznania wierzeń, ceremonii pogrzebowych oraz innych elementów życia ówczesnych społeczeństw. Groby ciałopalne prócz urn ze spalonymi kośćmi, zawierają liczne przedmioty z brązu.Ślady osad kultury łużyckiej, odkryto w Przeworsku w postaci fragmentów naczyń. Znaleziono także ceramikę m.in. gliniany czerpak. Na podstawie odkryć archeologicznych wnioskować można o wysokim rozwoju kultury materialnej żyjącej wówczas ludności. Upadek kultury łużyckiej na tych terenach, zwanej grupą tarnobrzeską, według badaczy nastąpił prawdopodobnie za sprawą przemieszczających się z terenów wschodniej Słowacji Celtów, a także być może i scytyjskich najeźdźców.

O Pałacu Lubomirskich i Muzeum Pożarnictwa będzie osobny wpis.

13:23, teresakopec , wycieczki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 września 2017
Początek września

Początek września i zdjęcia z mojego ogrodu.

09:50, teresakopec , ogród
Link Komentarze (2) »
niedziela, 03 września 2017
Ciemne winogrona

Ciemne winogrona – 5 powodów, by po nie sięgnąć

 


Winogrona, szczególnie te ciemne, to źródło wielu właściwości zdrowotnych, wobec których nie można przejść obojętnie. W porównaniu ze swoimi białymi odpowiednikami są one o wiele bogatsze w przeciwutleniacze, ale korzyści płynących z ich regularnego spożywania jest o wiele więcej.

Wiele osób nie widzi dużej różnicy pomiędzy winogronami ciemnymi, a jasnymi – właściwie nie jest nawet w stanie rozpoznać ich smaku, nie mówiąc już o właściwościach. Okazuje się jednak, że różnica jest i to dosyć znacząca.

Jeśli zależy Ci na zdrowym odżywianiu i zapewnieniu sobie licznych korzyści zdrowotnych za jednym zamachem, winogrona będą idealnym naturalnym lekarstwem. Poniżej znajdziesz aż 5 właściwości czerwonych winogron, które wyróżniają je na tle innych owoców.

1. Ciemne winogrona a resweratrol

Ten rodzaj winogron zawiera duże ilości resweratrolu, organicznego związku nazywanego nieraz ,,cząsteczką młodości”. Substancja ta obecna jest zarówno w skórce winogron, jak i w ich pestkach.

W przypadku owoców jego zadaniem jest tworzenie naturalnej bariery ochronnej przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi; z tej samej właściwości postanowiły skorzystać także liczne koncerny kosmetyczne.

Ciemne winogrona za sprawą resweratrolu są uważane za naturalny środek powstrzymujący przedwczesne starzenie się komórek. Są one także bogatym źródłem przeciwutleniaczy, które odwracają negatywny wpływ wolnych rodników na nasz organizm.

Aby w pełni skorzystać z właściwości, które oferują nam winogrona, najlepiej jest przygotować z nich naturalny napój, zawierający zarówno skórkę, jak i miąższ i pestki. Wpłynie to korzystnie na skórę i układ krwionośny, gdyż resweratrol działa przeciwzapalnie i pomaga zwalczyć patogeny z krwiobiegu.

2. Sposób na nadciśnienie

Ciemne winogrona zawierają nierozpuszczalny błonnik oraz potas, a substancje te doskonale wpływają na zdrowie Twojego serca. Zwłaszcza duża dawka potasu to doskonałe rozwiązanie dla osób zmagających się z nadciśnieniem. Aby skorzystać z tych właściwości należy:

  • Jeść co najmniej 15-20 winogron dziennie, aby znacznie obniżyć poziom sodu w organizmie.
  • Włączać winogrona do różnych przepisów – możesz dodawać je do sałatek albo przygotowywać z nich pyszny napój, doskonały czy to na przekąskę, czy jako dodatek do obiadu.
 

3. Skuteczny sposób na zaparcia

Kolejną właściwością ciemnych winogron jest fakt, że doskonale zapobiegają uciążliwym zaparciom. Warto sięgać po nie szczególnie rano i dodawać je do śniadania, ponieważ jest to jedno z najlepszych naturalnych środków przeczyszczających.

Obecne w winogronach cukry, takie jak celuloza, oraz organiczne kwasy pomagają dodatkowo zapewnić dobrą kondycję mięśni żołądka i jelit.

Jedz winogrona regularnie, a uporasz się z zaparciami i innymi przykrymi dolegliwościami układu trawiennego. Warto jednak podkreślić, że owoce te nie są najlepszym rozwiązaniem dla osób zmagających się z biegunką.

4. Winogrona a Alzheimer

Badania przeprowadzone w Mount Sinai Medical School w Nowym Jorku wykazały, że wspomniany już wcześniej resweratrol posiada zdolność spowolnienia rozwoju choroby Alzheimera. Przeciwutleniacze obecne w winogronach poprawiają pamięć, a resweratrol niweluje postępującą degenerację komórek nerwowych.

Dodatkowo substancje te pomagają zapanować nad metabolizmem tlenowym, dzięki czemu winogrona są skuteczniejszym środkiem profilaktycznym niż chociażby zielona herbata.

Jeśli chodzi o profilaktykę Alzheimera, dobra wiadomość jest również taka, że możesz sięgać zarówno po świeże winogrona, jak i po… kieliszek czerwonego wina!

5. Działanie przeciwnowotworowe winogron

Kolejną niesamowitą właściwością winogron jest ich działanie przeciwnowotworowe, zwłaszcza w przypadku raka piersi czy rak okrężnicy lub odbytnicy. Badania przeprowadzone przez amerykańskie towarzystwo badań nad nowotworami wykazały, że antocyjany oraz proantocyjanidyny są w stanie spowolnić rozwój komórek nowotworowych.

Z kolei polifenole, tak samo jak resweratrol, działają przeciwulteniająco i przeciwzapalnie. Tym samym spowalniają degenerację komórek, wywoływaną przez chorobę nowotworową.

Ciemne winogrona są zalecane pacjentom przechodzącym chemioterapię. Sok z winogron dodaje energii i wzmacnia układ odpornościowy, tym samym łagodzi negatywne skutki terapii i wzmacnia jej skuteczność. Przeciwzapalne właściwości winogron także są nie bez znaczenia przy tak intensywnym leczeniu.

Podsumowując, nie wahaj się i już dziś sięgnij po swoją codzienną porcję winogron. Szczególnie te czerwone przyniosą Ci całą masę korzyści zdrowotnych.

 

Artykuł pochodzi STĄD.



09:07, teresakopec , zdrowie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 01 września 2017
Umrzeć po raz drugi

Umrzeć po raz drugi 

Tess Gerritsen






 

Gdy detektyw bostońskiego wydziału zabójstw Jane Rizzoli i Maura Isles, lekarz sądowa, zostają wezwane na miejsce zbrodni, odkrywają morderstwo godne okrutnej bestii, o czym świadczą nie tylko ślady pazurów na ciele ofiary.

Tylko najbardziej wyrafinowany zbrodniarz mógłby pozostawić ciało doświadczonego  myśliwego i wykwalifikowanego preparatora zwierzęcych zwłok, oprawione tak, jak trofea zdobiące ściany jego domu.

Czyżby Gott nieświadomie obudził drapieżnika bardziej niebezpiecznego niż te, na które kiedykolwiek polował?

Maura obawia się, że nie jest to pierwsza zbrodnia tego sprawcy, i na pewno nie ostatnia. Ostatnie zabójstwo wydaje się łączyć z serią niewyjaśnionych śmierci na obszarach dzikiej przyrody w całym kraju, a trop prowadzi poszukiwania do odległego zakątka Afryki.

Sześć lat temu, grupa turystów na safari padła ofiarą zabójcy, który okazał się być jednym z nich. Uwięzieni w buszu rozpaczliwie liczyli na nadejście pomocy, zanim rozszarpią ich dzikie zwierzęta bądź zwyciężą ukryte w nich zwierzęce instynkty. Teraz morderca wybrał Boston na miejsce swoich łowów. Rizzoli i Maura muszą wywabić go z cienia i schwytać.

Teraz morderca zamierza zapolować w Bostonie. Maura i Jane muszą wywabić go z cienia i schwytać. Nawet jeśli oznacza to zarzucenie przynęty, której nie oprze się żaden drapieżnik: ofiary, której kiedyś udało się uciec. 



| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Tagi


ZABAWY BLOGOWE