Trochę kuchni, trochę pasji. Blog o tym co sprawia mi przyjemność.
środa, 21 października 2009
Amorki i słoneczniki

Co mają wspólnego amorki ze słonecznikami? Tylko to, że takie kolejne hafty mam na tamborku. No, nie zupełnie . Amorki już z tamborka zostały zdjęte, a słoneczniki są na krośnie. Jeszcze nie zdecydowałam, jak wykorzystam czerwony hafcik. Może uda mi się uszyć kosmetyczkę amorkową? Może będzie prezentem pod choinkę? Jeszcze się zastanowię.

Słoneczniki wyszywam na prośbę znajomej. Kupiła kanwę i nici, i poprosiła mnie o wyszycie. Nie lubię wyszywać na kolorwej kanwie. Uważam, że na takich kanwach mogą wyszywać osoby, które się tego dopiero uczą. Ja mam się za wprawioną hafciarkę i ta praca mnie nie pociąga, a nawet męczy. Jednak obiecałam, więc wyszyję.

 

 

21:57, teresakopec , moje hafty
Link Komentarze (2) »
czwartek, 15 października 2009
Cudowny prezent

Właśnie przed chwilą listonosz przyniósł mi prezent od koleżanki z Talencika. Prezent imieninowy. To nic, że imieniny obchodzę 3 października. Dziś też w kalendarzu jest Teresy. A prezent bardzo mi się podoba. Danusia tak misternie wydziergała śliczny koszyczek i piękne stokrotki. Bardzo się cieszę. Jeszcze bardziej z tego powodu, że sama na szydełku nic nie robię.

Danusiu dziękuje.

środa, 14 października 2009
Zima

Nie lubię zimy, a w październiku to nawet nienawidzę. Wczoraj wieczór poszłam na nocny dyżur. Było zimno i wiał straszny wiatr. Ale to co zaczeło się w nocy było okropne. Napadało tyle mokrego śniegu. Rano wszystkie drogi zasypane, półbuty bardzo szybko mi przemokły. Jednak to co zobaczyłam koło mojego domu było przerażające. Moja ukochana robinia różowa, która jeszcze wczoraj kwitła, połamana przez ten mokry, ciężki śnieg. Drzewa jeszcze nie zrzuciły liści, a już zostały przysypane śniegiem. Gałęzie tego ciężaru nie były w stanie udźwignąć i teraz są w tak strasznym stanie. Mam tylko nadzieję, że na wiosnę wyrosną nowe, piękne gałązki.

10:09, teresakopec
Link Komentarze (1) »
wtorek, 13 października 2009
Idą święta

Do świąt jeszcze daleko, ale ja już wyszyłam kilka karteczek. Lepiej niech poczekają, niż miałabym je wyszywać w ostatniej chwili.

I jeszcze dwie na inne okazjie.

11:57, teresakopec , moje hafty
Link Komentarze (1) »
niedziela, 11 października 2009
Pierogi

To nie przepis na pierogi. To moje wspomnienia. Kiedyś nie gotowałam zbyt często pierogów. Człowiek wiecznie zaganiany. Praca, dom, dzieci i inne obowiązki. Wolałam ugotować coś co nie zajmowało tyle czasu. Na pierogi jeździliśmy do mojej mamy, czyli babci moich dzieci. Pewnego dnia jednak ugotowałam pierogi. Kiedy młodszy syn wrócił ze szkoły i zobaczył pierogi na talerzach zapytał: czy tu była babcia? Nie wierzył, że to ja je ugotowałam. Niedługo po tym zdarzeniu, znowu ugotowałam pierogi. Tym razem syn zastał mnie lepiącą. Popatrzył i stwierdził, mamo jak ty się zestarzałaś. Zdziwiona pytam dlaczego? On odpowiada. Tylko babcie gotują pierogi.

Wczoraj właśnie gotowałam pierogi. Babcią nadal nie jestem. Pierogi synowi podałam przez kolegę. Synowa jeszcze za młoda, żeby je ugotować. Tak sobie myślę. Ale przy okazji zapytam, czy Asia gotuje pierogi?

sobota, 10 października 2009
Kwiaty

Jako, że niedawno miałam imieniny przybyły mi nowe kwiaty.Teraz zastanawiam się jakie im stworzyć warunki, żeby pięknie rosły.

Oto biały storczyk. Prezent od mojej córki.

Storczyka dostałam od córki. to już kolejny, więc już coś wiem na temat postępowania z nim.

 

Fiołek.

Fiołki też już są w domu.

 

A to zupełna nowość dla mnie - cykas. Dostałam od męża.

I wiadomości znalezione w internecie:
Sagowiec odwinięty, cykas odwinięty (Cycas revoluta)
Podlewanie:
Cykasa należy podlewać umiarkowanie. Przed kolejnym podlaniem ziemia musi być przeschnięta. Ponadto należy spryskiwać liście, średnio raz na tydzień. Zimą zalecane jest nie podlewanie (tzw. przerwa spoczynkowa) lub bardzo rzadkie podlewanie. Roślina ta wymaga wilgotnego powietrza. Obfite podlewanie jest niewskazane, tak samo jak i silne nawożenie. Zbyt obfite podlewanie może powodować gnicie korzenia i częściowe żółknięcie liści. Cykasy są wrażliwe na uszkodzenia tzw. bryły korzeniowej.
Oświetlenie
Potrzebne jest dosyć silne oświetlenie, ale nie za mocne. Uprawa w mieszkaniu może nie zapewnić odpowiedniej ilości światła, szczególnie w ciemnym pomieszczeniu. Roślinę można ustawić w ogrodzie, na tarasie lub balkonie w pełnym słońcu (po uprzednim przygotowaniu cykasa do dużej ilości światła). Po zimie należy przyzwyczaić ją do słońca. Niewielkie żółte plamy na liściach, świadczą o poparzeniu słonecznym, które jednak nie jest szczególnie szkodliwe. Takie plamki najczęściej występują od wiosny do połowy lata. Dobrym okresem na wyrastanie nowych liści jest lato. Jeżeli je wypuści późną jesienią, z braku światła będą "blade".
Temperatura
Cykas dobrze znosi chwilowe spadki temperatury, nawet w okolice 0°C. Latem optymalna temperatura to około 25°C, a zimą 15°C.
Ziemia i doniczka
Dla cykasa dobre jest przeciętne podłoże sprzedawane w sklepach, ale najlepiej dodać sporo gruboziarnistego piasku. Można użyć specjalistycznej ziemi do palm. Doniczka powinna być nie za duża, ponieważ w wielkich doniczkach cykasy źle rosną. Średnica doniczki powinna być niewiele większa od średnicy "cebulki". Przesadzamy dopiero wtedy, gdy "cebulka" rozrośnie się tak, że wypełni prawie całą szerokość doniczki.
Problemy w hodowli
Sporadycznie hodowcy mają kłopoty z grzybami saprofitycznymi lub pleśniowymi. Objawia się to w postaci białego nalotu na części lub na całej "cebulce" . Dzieje się tak, gdy ta roślina jest zbyt obficie podlewana. Najprostszym sposobem usunięcia jest starcie nalotu (np. szczoteczką). Można także podlać podłoże preparatem grzybobójczym.

| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Tagi


ZABAWY BLOGOWE