Trochę kuchni, trochę pasji. Blog o tym co sprawia mi przyjemność.
poniedziałek, 18 stycznia 2010
Bieszczady



Zachodnia część Beskidów Wschodnich, rozciągająca się między Przełęczą Łupkowską (640 m n.p.m.) a Przełęczą Wyszkowską (933 m n.p.m.). Najwyższy szczyt Bieszczadów na Ukrainie to Pikuj (1405 m n.p.m), a na terytorium Polski - Tarnica (1346 m n.p.m.). Wyodrębnia się: Bieszczady Zachodnie, na terenie Polski, Słowacji i Ukrainy, oraz Bieszczady Wschodnie, na terenie Ukrainy.

Terminu Bieszczady używa się zwykle w Polsce jako synonimu polskich Bieszczadów (które są jedynie częścią Bieszczadów Zachodnich). Bieszczad i Beskid były od wieków określeniem na góry oddzielające Polskę i Ruś od Węgier. Etymologia obu słów jest niejasna, czasem wywodzi się je od trackiego ludu Bessów, których obecność na północ od Karpat odnotował Ptolemeusz. Karol Dobrowolski (1938) objaśnił toponimie Beskidu (Bieszczadów) na tle nazewnictwa bałkańskiego, łącząc ją z albańską nazwą terenową bjeska, bjeske oznaczającą halę górską, łąkę lub pastwisko. Za etymologią germańską opowiedział się Jan Rozwadowski (1914). Według niego nazwy Bieszczady, Beskidy wywodzą się z gwar średnio-dolno-niemieckich, w których słowa beshet, besket oznaczają geograficzny przedział lub rozdział wód.

Bieszczady należą do Beskidów Wschodnich, które są częścią Zewnętrznych Karpat Wschodnich. Mimo iż szczytowe partie zajmują połoniny, to Bieszczady zaliczane są do pasma Beskidów Lesistych, a nie Połonińskich.

Na zachodzie Bieszczady Zachodnie graniczą z Beskidem Niskim, na północy z Górami Sanocko-Turczańskimi, na wschodzie z Bieszczadami Wschodnimi, na południu zaś z Wyhorlatem.

Zachodnią granicę granicę wyznaczają doliny Osławy i Osławicy, Przełęcz Łupkowska i dolina Laborca, wschodnią - San, Przełęcz Użocka i dolina rzeki Uż. Natomiast granica północna bywa na terenie Polski przeprowadzana rozmaicie. Geofizyczna poprowadzona jest północnymi stokami Otrytu, Korbani i Chryszczatej, chociaż czasami Otryt wliczany jest do Gór Sanocko Turczańskich.

W Bieszczadach Zachodnich wyodrębnia się cztery pasma: pasmo graniczne, pasmo Połonin, Wysoki Dział oraz pasmo Łopiennika i Durnej.

Pasmo graniczne ciągnie się od Przełęczy Łupkowskiej długim i krętym grzbietem po Przełęcz Użocką. Granią tego pasma biegnie granica ze Słowacją, a od szczytu Krzemieniec na wschód z Ukrainą. Jednocześnie przez to pasmo przebiega dział wód oddzielający zlewiska Morza Bałtyckiego i Morza Czarnego.

Pasmo Połonin - najwyższe i najbardziej popularne wśród turystów - obejmuje od zachodu kolejno: Połoninę Wetlińską, Połoninę Caryńską, Bukowe Berdo, gniazdo Tarnicy i Połoninę Bukowską. Wysokość szczytów w tym rejonie rośnie w miarę przesuwania się na wschód - zwieńczone najwyższym szczytem polskich Bieszczad - Tarnicą.

Wysoki Dział rozciąga się pomiędzy Komańczą a Cisną, a dokładniej między dolinami rzek: Osławica, Solinka i potoku Hoczewka. W południowo-wschodniej części pojedyncze szczyty pasma przekraczają 1000 m n.p.m., a w rejonie Chryszczatej znajduje się rezerwat przyrody Zwiezło, gdzie w wyniku osuwiska powstały malownicze Jeziorka Duszatyńskie.

Pasmo Łopiennika i Durnej ciągnie się od przełęczy, po której biegnie droga Cisna - Jabłonki, po Dołżycę, do którego także zaliczany jest masyw Falowej.

Do Bieszczad niektórzy zaliczają ponadto Pasmo Otrytu z najwyższym szczytem Trohańcem, znajdujące się między dolinami Sanu i potoku Głuchy.

Rzeki w Bieszczadach w górnych swych biegach płyną równolegle do grzbietów górskich, a następnie w środkowych odcinkach zmieniają nagle kierunek na prawie północny, przecinając w ten sposób, prawie poprzecznie pasma i masywy górskie, tworząc malownicze i piękne przełomy rzeczne. Szczególnie piękne i malownicze przełomy tworzą rzeki: Solinka koło Buka, Wetlina koło Kalnicy, Górna Solinka koło Moczarnego, San w okolicach Otrytu, a na szczególną uwagę zasługuje przełom Prowczy - Nasiczniańskiego Potoku, który oddziela Połoniny Wetlińską od Caryńskiej.

W czasie oraz po II wojnie światowej polskie Bieszczady były areną walk między UPA a polskim podziemiem niepodleglościowym (AK - WiN) a następnie Wojskami Ochrony Pogranicza, funkcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa i innymi organami władzy państwowej polskimi i radzieckimi. Od wiosny 1943 roku (w konsekwencji tzw. rzezi wołyńskiej) nasiliły się pierwsze walki polskiego podziemia (głównie AK) ze zbrojnym ramieniem Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów - UPA. Dopuszczono się wówczas mordów na ludności cywilnej, grabienia wsi, porywania mieszkańców. Początkowo UPA odnosiła sukcesy, działając z pomocą ludności ukraińskiej. W roku 1945 rozpoczęto wysiedlanie ludności ukraińskiej do ZSRR. Akcja ta trwała do 1946. Po akcji w Jabłonkach, w czasie której zginął gen. Karol Świerczewski, były dowódca Ludowego Wojska Polskiego. To wydarzenie posłużyło władzom polskim jako pretekst do podjęcia zdecydowanych kroków, mające na celu zakończenie walk w południowo-wschodnich rejonach Polski, m.in. Akcję Wisła, którą przeprowadził gen. Stefan Mossor. W jej konsekwencji na Ziemie Odzyskane przesiedlono ok. 150 tys. ludzi. Bieszczady opustoszały niemal całkowicie. Akcję osiedleńczą podjęto dopiero w latach 60. XX wieku.

Akcja zagospodarowywania Bieszczadów, zainicjowana na początku lat 70. XX w., przyniosła wymierne efekty. Dzisiejsze Bieszczady pod względem wygód i zaopatrzenia niewiele ustępują Tatrom i Pieninom. Ogromna rolę w rozwoju regionu odegrały działania założycieli i pracowników Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

źródło: http://www.pascal.pl/atrakcja.php?id=24013

Ostatni weekend spędziłam w Krzywem koło Cisnej. http://www.sosnowydwor.pl/

A to zdjęcia z mojego pobytu w pięknych Bieszczadach.

To anioł witający wsztstkich gości. I od pierwszej chwili wiadomo, że będzie tu bardzo miło.

Sosnowy Dwór - miejsce wspaniałego wypoczynku.

Tak wspaniałe widoki można zobaczyć w Krzywem koło Cisnej.

Spędziłam tam bardzo miły weekend, za co dziękuję mojemu synowi Pawłowi i wspaniałym gospodarzom Sosnowego Dworu pani Izie i panu Piotrowi.

09:52, teresakopec , wycieczki
Link Komentarze (3) »
środa, 13 stycznia 2010
Żurawina

 

Któż nie zna drobnych, czerwonych i cierpkich owoców żurawiny – drobnej, wiecznie zielonej krzewinki. Niegdyś rosła ona powszechnie na torfowiskach i w bagiennych lasach Europy północnej i wschodniej, a także na Syberii, w Kanadzie i na północy Stanów Zjednoczonych. Niestety na skutek osuszania bagien i torfowisk obecnie w Europie występuje coraz rzadziej.

 

W Polsce spotykana jest dziko rosnąca żurawina błotna (Vaccinium oxycoccus) głównie w Puszczy Knyszyńskiej, Białowieskiej, lasach biłgorajskich i na Pomorzu Zachodnim. Gatunkiem uprawnym, występującym rdzennie na północy kontynentu amerykańskiego jest żurawina wielkoowocowa (Vaccinium macrocarpon). Oba te gatunki mają czerwone owoce o charakterystycznym kwaśnym smaku.

W Polsce dostępna jest głównie żurawina błotna. W sezonie jesiennym można łatwo kupić na targowiskach świeże owoce z bieżących zbiorów. Są one bardzo cierpkie i do spożycia nadają się w postaci przetworzonej. Najzdrowszy jest świeżo wyciśnięty sok. Owoce żurawiny można również zamrozić i przechowywać przez kilka miesięcy. Sok z zamrożonych owoców niewiele traci ze swych odżywczych i leczniczych właściwości. Z żurawiny warto też przygotować kompoty, kisiele, galaretki i konfitury. Jednym z najpopularniejszych i najsmaczniejszych przetworów jest tzw. żurawina do mięsa.

Choć żurawina rośnie w naszym kraju, nie cieszy się dużą popularnością. A szkoda! Żurawina kryje w sobie prawdziwe skarby. Może skutecznie walczyć z wieloma chorobami – od zapalenia nerek po nowotwory.

Szklanka soczystych jagód żurawiny dostarcza 3,2 g błonnika (tyle, ile duże jabłko), ma nawet 30 mg witaminy C, witaminę B1 i B2, sole mineralne: wapń, fosfor, miedź i jod, garbniki, taniny oraz kwas cytrynowy i jabłkowy. To one nadają owocom charakterystyczny cierpko-słodki smak. Żurawina zawiera też sporo kwasu benzoesowego – naturalnego konserwantu. Dzięki niemu zachowuje świeżość na długo po zerwaniu owoców. W lodówce przechowasz ją sześć tygodni, a w zamrażalniku nawet rok.

Moja żurawinówka

4 szkl. żurawin - przemleć przez maszynkę do mięsa, dodać pół litr czystej wódki i cukier waniliowy. Odstawić na 9 dni w cimne miejsce. Przecedzić przez gazę. Dodać 4 szkl. cukru, podgrzać, aby cukier się rozpuścił. Po wystudzeniudolać ćwierć litra spirytusu. Odstawić przynajmniej na miesięc.

Żurawina z czosnkiem - przepis od mojej sąsiadki Gieni Z.

4 szklanki żurawin

1/2 kg  miodu

2 cytryny (bez pestek i skóry)

25 dag czosnku

Czosnek obrać ze skórki, przebrać żurawinę, cytryn pokroić. Wszystko razem przemleć przez maszynką do mięsa. Dodać miód i wymieszać. Odstawić na 12 godzin. Następnie przełożyć do słoiczków i trzymać w lodówce. Podawać do mięs i pasztetów. Zdrowie zapewnione.

 

Dziś przecedziłam nalewkę z pigwowca.

Z odcedzonych owoców zrobiłam przecier, jest smaczny. Jednak nie można go dawać dzieciom, zawiera sporo alkoholu.

Jak robię przecier? Po prostu owoce po odlaniu nalewki miksuję, a to co otrzymam wkładam do słoików.

Do czego używam? Do deserów dla dorosłych, do jabłecznika tez dla dorosłych (mieszam z jabłkami), a mój mąż uwielbia herbatkę z tym przecierem. Pyszna w zimowe wieczory.

Nalewka o pięknym złotym kolorze smakuje wyśmienicie już dziś. A jak jeszcze trochę postoi będzie wspaniała.


 

 

 

 

 

22:22, teresakopec , nalewki
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 11 stycznia 2010
niedziela, 10 stycznia 2010
Cukierasy u jednoiglec

Zapisałam się na kolejne candy u jednoiglec. Są do wylosowaniw piękne materiały. Aż chciałoby się szyć...

I zasady.

Ten cudny zestaw będzie cieszył oczy tej osoby, do której 30 stycznia 2010 r. o 16:40 w losowaniu uśmiechnie się szczęście.

Zasady cukierasów:

  • zamieść na swoim blogu lub stronie internetowej informację, że organizuję cukierasy i można wylosować te przecudne tkaniny,
  • umieść na swoim blogu (mile widziana boczna szpalta) lub stronie internetowej banner sklepu Jednoiglec wraz z aktywnym linkiem do sklepu www.jednoiglec.pl,
  • odpowiedz (poprawnie:) w komentarzu na konkursowe pytanie: kto obchodziłby dziś (czyli 8 stycznia 2010 r.) swoje 75 urodziny, gdyby przedwcześnie nie odszedł? (żeby było troszkę łatwiej poniżej obrazkowa podpowiedź:)
piątek, 08 stycznia 2010
Jeszcze raz zimowy komplet

Jeszcze raz pokazuję zimowy komplet. Tym razem na modelce - właścicielce.

I tak myślę, że miała rację to jej kolor.

czwartek, 07 stycznia 2010
Zimowy komplet

Jest zima, więc postanowiłam zrobić sobie komplet - czapkę i szalik baktus. Postanowienie zostało zrealizowane, a ja i tak nie mam ani czapki, ani szalika. Kiedy komplet był gotowy córka stwierdziła, a nawet przekonała mnie, że nie jest w moich kolorach, że dla mnie kolory powinny być cieplejsze, że taka czapka jest zbyt młodzieżowa, jak dla mnie. Natomiast komplet jest wprost idealny dla niej. I kolor odpowiedni, i fason. No i ja nadal nie mam czapki, a córka ma kolejny komplet zrobiony przez mamę.

Córka obiecała, że pozwoli sobie zrobić zdjęcie w komplecie. Jak do tego dojdzie to pokażę. Będzie można ocenić czy ma rację.

A to rozpoczęta kolejna robótka. I to też nie jest czapka dla mnie.


| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Tagi


ZABAWY BLOGOWE