Trochę kuchni, trochę pasji. Blog o tym co sprawia mi przyjemność.
wtorek, 28 lipca 2009
Lato w ogrodzie

Kilka zdjęć z letniego ogrodu mojego męża.

To różne odmiany hortensji.

Ketmia albo hibiskus. Też kilka odmian.

17:31, teresakopec , ogród
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 lipca 2009
Seneka

"Biedni zawsze czegoś chcą, bogaci chcą mieć jeszcze więcej, chciwi chcą mieć wszystko."

czwartek, 23 lipca 2009
Dylematy

Haftowałam poduszki pod obrączki i obrazy na prezenty ślubne dla moich dzieci. Nie pytałam co i jakie chcą, sama zadecydowałam. I to był błąd. Wyszywałam dla syna poduszeczkę z gołąbkami, wiankiem kwiatów w kształcie serca. Kiedy syn to zobaczył stwierdził, że to za staromodne symbole. Wyszyłam kolejny haft na poduszkę z pierwszymi literami imion "Młodych" i datą ślubu. Sama mam pomysł, żeby wyszyć jeszcze napis: "Dałeś Boże miłość w darze, daj i szczęście Młodej Parze". Jednak czekam, aż syn zaaprobuje to. Z haftu z gołąbkami zrobiłam obrazek pamiątkę.
Haft na poduszeczkę dla córki wykonałam po uzgodnieniu z córką wzoru i koloru. I to jest ok. Natomiast obraz Jezusa w koronie cierniowej wybrałam sama. No i jest znowu problem. Córka zapytała, dlaczego jej, z okazji ślubu chcę dać cierpiącego Chrystusa? Mnie się obraz podoba, nie pomyślałam, że może się kojarzyć z cierpieniem. Muszę więc szukać innego wzoru. Ten obraz będzie wisiał w mojej sypialni (bez skojarzeń).

Haft Jezusa w koronie cierniowej jest na kanwie koloru naturalnego ze złotą nitką. Takie tło dodaje świetności. Jednak zdjęcie tego nie pokazuje, a szkoda.

piątek, 17 lipca 2009
Obraz wyszyty

Obraz na prezent wyszyty, powędrował do oprawy. Pamiątka też.

To rozpoczęta poduszka pod obrączki dla córki.

A ta dla syna.

niedziela, 12 lipca 2009
Wiśnie

Jak co roku, u mojej mamy obrodziły wiśnie. Szkoda, żeby się zmarnowały. Przygotowałam pare słoiczków wiśni drylowanych. W zimię przydadzą się do placka.

Wiśnie umyłam i wydrylowałam. Trochę z tym było roboty. Wydrylowane wiśnie zasypałam cukrem.

Wymieszałam, odczekałam pół godziny. W tym czasie przygotowałam słoiki i nakrętki. Do słoików nakładałam wiśnie z małą ilośćią soku. Pozostały sok wlałam do innych słoików. Na wierzch wiśni dosypałam po łyżce cukru. Słoiki zakręciłam i pasteryzowałam około 15 minut od zagotowania.

To pierwsze tego lata przetwory.

czwartek, 09 lipca 2009
Internet

Od niedzielnej burzy nie miałam w domu internetu. Tyle dni bez czytania codziennych listów, bez przeglądania nowych wiadomości w ulubionych portalach. Wydawało się, że jestem odcięta od świata. Ciężko, ale jednak udało się przetrwać.

Brak internetu miał też dobre strony. Miałam więcej czasu na inne rzeczy. Nawet z córką byłam na miłym, długim, wieczornym spacerze. Było dużo czasu na rozmowę. Podgoniłam wyszyanie. A córka, sama z własnej nieprzymuszonej woli, uprasowała wyprane ubrania.

Stwierdzam czasem bark internetu jest potrzebny.

| < Styczeń 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Tagi


ZABAWY BLOGOWE