Trochę kuchni, trochę pasji. Blog o tym co sprawia mi przyjemność.
piątek, 02 lipca 2010
Małe hafciki

Ostatnio miałam mało czasu na robótki. Jednak całkiem nie próźnowałam. Powstały małe hafciki.

Poduszeczkę już pokazywałam, ale bez wypełnienia i wstążeczek do umocowania obrączek. Teraz już gotowa, jutro będzie w użyciu.

Dwa małe hafciki, które przeznaczę na karteczki.

Oba hafty są na kanwie koloru ecru, takiej samej jak poduszeczka, aparat jednak przekłamał kolor.

Kolejny mała wyszywanka będzie prawdopodobnie maleńkim obrazkiem.

To tyle nowości. Króliczka już dość dawno wyszyłam, jednak nadal nie zdecydowałam gdzie go umieszczę. Nadal brak mi pomysłu.


czwartek, 01 lipca 2010
Kwiaty w ogrodzie

Kolorowo w naszym ogrodzie. Oto dowód.


Ogród to oczko w głowie mojego męża.


środa, 30 czerwca 2010
Sanktuarium w Tuligłowach

Sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej w Tuligłowach

Artykuł z Tygodnika "Niedziela"

Elżbieta Kwaśniak

Tuligłowska parafia liczy już ponad 600 lat. Jest jedną z najstarszych w diecezji przemyskiej. Zasłynęła dzięki cudownemu obrazowi Matki Bożej Niepokalanej, autorstwa anonimowego malarza. Przedstawia postać Maryi z Dzieciątkiem na prawym ręku. Stoi ona na półksiężycu, który dotyka kuli ziemskiej. Głowę Madonny otacza dwanaście gwiazd. Dwaj aniołowie podtrzymują koronę.

Tuligłowska Pani

Cudowny obraz Matki Bożej Niepokalanej przywędrował do Tuligłów wraz z uciekającymi przed Tatarami mieszkańcami podolskiej wsi Kudernice. Miało to miejsce w XIV w. Wieś Tuligłowy jeszcze wtedy nie istniała. Jej obecną powierzchnię porastały lasy. Uciekinierzy z Kudernic zaczęli je karczować i zakładać swoje domostwa. "Przytulili" tu swoje głowy, znajdując nowe schronienie. Stąd wzięła się nazwa miejscowości.
Przyniesiony ze sobą obraz kuderniczanie powiesili na topoli. Zbierali się koło niego na modlitwy. Prawdopodobnie już wtedy za przyczyną Maryi doznawali szczególnych łask, pomocy i opieki.
Czterdzieści lat później, w 1393 r. - z inicjatywy dziedzica Rudołowic i Tuligłów - Mikołaja Mzurowskiego - został zbudowany pierwszy drewniany kościół. Otrzymał wezwanie swego fundatora. Kolejni dziedzice, synowie Mzurowskiego, oddali świątynię w opiekę Kanonikom Grobu Chrystusowego - miechowitom. Odbyło się to w roku 1446, gdy generałem Zgromadzenia był ks. Jan Oczko.

Rozprzestrzenianie się kultu Maryi

Obraz Matki Bożej został umieszczony w głównym ołtarzu nowego kościoła. Ludzie coraz liczniej udawali się przed tron Tuligłowskiej Pani, aby prosić Ją o wstawiennictwo w różnych sprawach. Największe rzesze pielgrzymów przychodziły na uroczystości Niepokalanego Poczęcia i Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Wyrazem wdzięczności za doznane łaski były liczne wota zdobiące zarówno ołtarz główny, jak i ściany kościoła. O szczególnej opiece Matki Bożej mogli się przekonać mieszkańcy wsi w czasie najazdu tatarskiego na ziemię przemyską w 1624 r. Tatarzy zrabowali i spalili kościół w Rudołowicach, Tuligłowy zaś cudem ocalały.
Tymczasem popadła w ruinę licząca już ponad 200 lat tuligłowska świątynia. Dzięki staraniom księdza Adama Noskowicza - proboszcza miechowitów - zaczęto gromadzić środki na budowę nowego kościoła. Został on wzniesiony w 1629 r.
Ponieważ stale rosła cześć Maryi i liczba doznawanych tutaj uzdrowień - generał zakonu miechowitów - ks. Jakub Radliński podjął decyzję, aby otrzymane łaski zapisywać w specjalnej księdze.

Zaliczenie obrazu do łaskami słynących

W czerwcu 1744 r. biskup przemyski Wacław Sierakowski, wizytując swoją diecezję przybył także do Tuligłów. W czasie indywidualnej modlitwy przed obrazem Matki Bożej Niepokalanej doświadczył szczególnej obecności Maryi w tym miejscu. Odszedł stąd umocniony i pocieszony. Stwierdził wtedy, że Bóg za przyczyną Tuligłowskiej Pani udziela tu szczególnych łask. O swoich wrażeniach opowiedział księżom miechowitom, oni zaś pokazali mu księgę, w której przez kilkadziesiąt lat zapisano około 350 cudownych uzdrowień. Jednym z przykładów łask był powrót do zdrowia 18-letniego Antoniego Szybińskiego, który przybył do Tuligłów o kulach. Po modlitwach przed obrazem Matki Bożej wyszedł z kościoła o własnych siłach. Miało to miejsce w 1727 r. Inny zapis w księdze mówił o odzyskaniu wzroku przez Magdalenę Posigową. Jeszcze inny, o uzdrowieniu ciężko chorego dziecka państwa Niesiołowskich z Natkowic.
Biskup Sierakowski żywo zainteresował się sprawą obrazu. Już w roku wizytacji za jego przyczyną powstała komisja do zbadania prawdziwości łask odbieranych przy obrazie Tuligłowskiej Pani. W jej skład weszli dwaj kanonicy przemyscy: Mikołaj Śliżewski - proboszcz nowomiejski i Walenty Wichrowski - proboszcz sułkowski. Przewodniczącym został notariusz apostolski Kazimierz Antoni Culicz. Po obejrzeniu obrazu, zapoznaniu się z miejscowymi dokumentami i po przesłuchaniu zarówno tych, którzy doznali łask, jak i osób, które zgłosiły się w charakterze świadków - komisja odesłała pisemną relację wraz z własną decyzją do konsystorza przemyskiego. 25 sierpnia 1745 r. został powołany w Przemyślu sąd pod przewodnictwem biskupa Sierakowskiego. Z powodu braku dostatecznej dokumentacji - nie uznał on obrazu za cudowny. Biskup przemyski ogłosił go jednak uroczyście jako łaskami słynący. Rozporządził też, by od tej pory wszelkie łaski dokładnie badano i spisywano w obecności świadków.
W 1763 r. wydano obrazki Matki Bożej Tuligłowskiej, zaś dziewięć lat później ksiądz Jaguściński opracował i opublikował historię obrazu i kościoła w Tuligłowach. Przyczyniło się to dodatkowo do rozprzestrzeniania się kultu Maryi. Pielgrzymi coraz liczniej odwiedzali tuligłowskie sanktuarium. Drewniany kościół z 1629 r. nie mieścił już wszystkich wiernych. Ojcowie miechowici zaczęli myśleć o wystawieniu obszerniejszej i wygodniejszej - murowanej świątyni.
Pracami przygotowawczymi kierował proboszcz ks. Erazm Czarny. U dziedziczki Ludwiki Potockiej wyprosił miejsce na ustawienie cegielni. Materiały na budowę gromadzono przez siedem lat. Z pomocą przyszedł generał zakonu - Jakub Radliński. Budowa kościoła miała się rozpocząć w 1767 r. Śmierć księdza Czarnego pokrzyżowała te plany. Następny proboszcz tuligłowski otrzymał od dziedziczki Potockiej rozległy teren pod przyszłą świątynię. Ona też wspierała później materialnie budowę kościoła.
Kamień węgielny poświęcił na wiosnę 1768 r. prowincjał miechowitów - ks. Sylwester Jandecki. Prace przy budowie trwały do 1770 r. Konsekracji świątyni dokonał w roku 1829 biskup przemyski Jan Potocki. Nowy kościół otrzymał - podobnie jak poprzednie - wezwanie św. Mikołaja. Tuligłowska świątynia wybudowana została w stylu barokowym, z wielkim ołtarzem głównym.

Starania o koronację

W niespełna półtora wieku po wymurowaniu kościoła zadano sobie pytanie, czy nie należałoby zaliczyć obrazu Niepokalanej w poczet ukoronowanych. Przybywało bowiem coraz więcej pielgrzymek, m.in. z Pruchnika, Chorzowa, Węgierki, Tyniowic, Kramarzówki oraz innych miejscowości. Zgłaszano też nowe cuda i łaski.
W czasie wizyty w Tuligłowach w 1907 r. biskup przemyski Józef Sebastian Pelczar polecił ówczesnemu księdzu proboszczowi zebrać dowody łask, na mocy których można by uzyskać zgodę na koronację obrazu. Ksiądz Ludwik Kozłowski zastosował się do poleceń księdza biskupa i przedłożył kapitule watykańskiej prośbę o pozwolenie na koronację. 29 listopada 1908 r. Watykan swoim dekretem wyraził zgodę. Uroczystości koronacyjne, którym przewodniczył biskup Pelczar, odbyły się 8 września 1909 r.
Wcześniej - w czasie triduum - parafianie przez uczestnictwo we Mszach św. i nabożeństwach przygotowywali się duchowo do tego wielkiego wydarzenia w dziejach sanktuarium. Przed koronacją wydana została w Krakowie książeczka Na koronacyę Niepokalanej w Tuligłowach, autorstwa ks. Jarosława Rejowicza. Stanowi ona dziś istotne źródło wiedzy o historii parafii.

Dzieje sanktuarium po koronacji

Trudno dziś powiedzieć, co wydarzyło się w Tuligłowach tuż po koronacji i w okresie międzywojennym.
W czasie okupacji hitlerowskiej spłonęły bowiem księgi parafialne. Wiadomo jednak, że ksiądz Ludwik Kozłowski sprawował swoją posługę duszpasterską do 1938 r.
Po jego śmierci proboszczem w Tuligłowach został ks. Władysław Selwa. Jego służba przypadła na trudny okres zarówno w historii Polski, jak i parafii. Wojna nie ominęła bowiem Tuligłów. Po jej zakończeniu w sanktuarium pracowali księża diecezjalni. W 1959 r. obchodzono 50-lecie koronacji obrazu. Uroczystościom przewodniczył bp Franciszek Barda.
Dzięki sprzedaży przez księdza Mieczysława Porębskiego większości gruntów parafialnych - wykonano w latach 60. wiele prac remontowych. Odwodniono teren przykościelny, założono oświetlenie elektryczne i nagłośnienie, zaś w 1964 r. kościół otrzymał nową polichromię. Rok później uzupełniono tynki. W 1965 r. parafia tuligłowska pod przewodnictwem biskupów Wojciecha Tomaki i Bolesława Taborskiego - sufraganów przemyskich - obchodziła Dni Maryjne.
W 1971 r. Kuria Biskupia zawarła umowę z Kurią Generalną Zgromadzenia św. Michała Archanioła (Congregatio Sancti Michaelis Archangeli - CSMA) w Miejscu Piastowym. Na jej mocy księża michalici podjęli pracę w parafii Tuligłowy. Swoją posługą duszpasterską służą mieszkańcom wsi do dziś. Pod ich kierunkiem w kościele wykonano wiele poważnych prac i remontów.
Z inicjatywy obecnego proboszcza ks. Stanisława Mendyki, który przybył do Tuligłów w 1986 r., ogrodzono teren kościelny nowym metalowym parkanem, odnowiono kapliczki różańcowe, wykonano nowy ołtarz mszalny, zmieniono nagłośnienie, wykonano kilkanaście konfesjonałów przenośnych. W 1995 r. wytynkowano zaś kościół, dzwonnicę i kaplicę cmentarną. Wcześniej, bo 15 sierpnia 1993 r. parafia obchodziła uroczyście 600-lecie swego powstania. Do sanktuarium przybyło wtedy wiele pielgrzymek .
W maju 2000 r. w Tuligłowach zostały odprawione Misje Święte. Nauki wygłosił ksiądz Antoni Obrzód ze Zgromadzenia Księży Michalitów.
W bieżącym roku mija 30 lat od momentu, gdy księża ci rozpoczęli swoją posługę w sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej.

Iinformacje

Obecnie w parafii tuligłowskiej obchodzone są trzy odpusty: 2 lipca - Nawiedzenie, 15 sierpnia - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny (odpust główny) i 8 września - Narodzenie Najświętszej Maryi Panny. Msze św. w kościele św. Mikołaja w Tuligłowach są odprawiane w niedziele w godz. 7.30, 11.00 i 17.00 (czas letni) lub 16.00 ( czas zimowy). W dni powszednie zaś o godz. 6.30 i 18.00 (w lecie) lub 17.00 (w zimie).
Corocznie 4 lipca wyrusza z Przemyśla do Częstochowy piesza pielgrzymka. Pątnicy zatrzymują się w Tuligłowach na odpoczynek i posiłek. Zawsze mile wspominają gościnność mieszkańców wioski.
Największe rzesze wiernych gromadzą się przed obrazem Tuligłowskiej Pani w czasie trzech opustów. Do sanktuarium można jednak przybywać codziennie. W czasie cichej, indywidualnej modlitwy warto przedstawić Maryi swoje troski i problemy, i prosić Ją o wstawiennictwo u Boga. Każdy, kto mocno wierzy w pomoc Matki Bożej, na pewno odejdzie stąd umocniony.

http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=ed200216&nr=55

To zdjęcie orginału obrazu z internetu.

poniedziałek, 28 czerwca 2010
Podaj dalej

Zgłosiłam się do zabawy w "Podaj dalej" na blogu http://zabawa-z-wloczka.bloog.pl/

 

Teraz ja zapraszam 3 osoby, które chcą otrzymać drobny upominek przeze mnie wykonany.

Zasady zabawy:
1. Musisz posiadać własnego bloga.
2. Pierwsze 3 osoby, które umieszczą pod tym wpisem komentarz, w którym zgłoszą chęć udziału w zabawie, otrzymają ode mnie mały, ręcznie robiony upominek,
który wyślę w ciągu 365 dni.
3. Ty organizujesz taką samą zabawę u siebie i dajesz szansę kolejnym 3 osobom na prezent - od Ciebie.
4. Każdy Blogowicz może 3 razy uczestniczyć w takiej zabawie.

Osoby zgłaszające swój udział proszę o podanie adresu swojej poczty, póżniej poproszę o przesłanie adresu, na który mam wysłać niespodzianki.

Z A P R A S Z A M   D O    G R Y

niedziela, 27 czerwca 2010
Przemyśl

Przemyśl - miasto w województwie podkarpackim nad Sanem. Jest jednym z najatrakcyjniejszych turystycznie i gospodarczo ośrodków w południowo - wschodniej Polsce.

W mieście i regionie dominuje przemysł przetwórczy i rolnospożywczy.

Położenie Przemyśla na pograniczu trzech państw powodowało, że co najmniej od X wieku starali się o włączenie go do swej strefy wpływów władcy Polski, Rusi i Węgier.
Złoty okres dziejów Przemyśla zakończył się wraz z nastaniem w połowie XVII stulecia długotrwałych wyniszczających wojen, klęsk żywiołowych i ogólnego kryzysu państwa. Sytuacja taka utrzymywała się z górą sto lat i dopiero u schyłku XVIII wieku miasto osiągnęło stan zaludnienia porównywalny ze stanem z początku XVII wieku.

W 1772 r. w wyniku I rozbioru Polski, Przemyśl wraz z terenami późniejszej Galicji przeszedł pod panowanie austriackie. Dopiero po 1880 r., w dobie tzw. Autonomii Galicji stał się możliwy jego rozwój, który w niejako naturalny sposób wiązał się ze strategicznym położeniem - przy granicy z cesarstwem rosyjskim.

Podczas I wojny światowej miasto - twierdza przeżyło dwukrotne oblężenie wojsk rosyjskich.

W listopadzie 1918 r., w wyniku odzyskania niepodległości, znalazło się w granicach odrodzonego państwa polskiego, choć w tym czasie jego mieszkańcy musieli potwierdzać swe dążenia podczas toczących się walk polsko-ukraińskich.

Widownią kolejnych zmagań zbrojnych stał się Przemyśl podczas II wojny światowej. Od września 1939 r. do czerwca 1941 r. wzdłuż miejskiego odcinka Sanu wiodła niemiecko-sowiecka granica państwowa, wytyczona na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow.

Legendy o powstaniu miasta:

Jan Długosz podaje, że założycielem miasta był książę Przemysław i od jego imienia pochodzi nazwa miasta.

Pewien książę ruszył na polowanie i w miejscu, w którym upolował niedźwiedzicę założył osadę z niedźwiedzicą w herbie.

Na obszarze dzisiejszego Przemyśla powstała osada i wielu ludzi zastanawiało się, jak ją nazwać - pewna starsza kobieta powiedziała: "Myśl, nie myśl, najlepszy będzie Przemyśl" - i tak też zostało.

Spotkanie ze Szwejkiem.

http://www.przemysl.pl/turystyka/informacje_i_historia/warto_zobaczyc_przemysl/

 

piątek, 25 czerwca 2010
Krasiczyn

Zamek w Krasiczynie, jeden z najpiękniejszych skarbów architektury renesansowo - manierystycznej w Polsce, należy również do najpiękniejszych zamków w Europie.

 

Perła renesansuPołożony na trakcie Przemyśl - Sanok, w pobliżu przeprawy przez San, Zamek w Krasiczynie należy do najpiękniejszych pomników polskiego renesansu. Jego budowę rozpoczął w 1580 roku Stanisław Krasicki, potomek przybyłej tu pod koniec XV w. mazowieckiej szlachty zagrodowej herbu Rogala, a ukończył jego młodszy syn Marcin w 1631 roku. Marcin Krasicki, uznawany za jednego z najwybitniejszych wówczas mecenasów sztuki w Polsce, przekształcił surowy zamek obronny, wzniesiony przez ojca, we wspaniałą, wielkopańską rezydencję. Od swego nazwiska Stanisław Krasicki nazwał zamek Krasiczynem. Tę nazwę przyjęło także, powstające obokZamku miasteczko.

Zamek, pomimo licznych pożarów i wojen , zachował prawie niezmienioną sylwetkę jaką nadano mu na początku XVII w. Wybudowany w formie czworoboku zorientowany został ścianami według stron świata. W narożach stoją cztery cylindryczne baszty: Boska, Papieska, Królewska i Szlachecka. Prostokątny, rozległy dziedziniec otaczają od północy i wschodu skrzydła mieszkalne, a od południa i zachodu mury kurtynowe zakończone piękną, ażurową attyką. Pośrodku skrzydła zachodniego, znajduje się przedbramie z bramą i kwadratową wieżą Zegarową. Tędy, przez zwodzony, a później kamienny most prowadziła droga z istniejącego niegdyś miasta do Zamku.

Jednym z najcenniejszych elementów architektonicznych Zamku jest mieszcząca się w baszcie Boskiej kaplica, przyrównywana do kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu. Na uwagę zasługują również bogato rzeźbione portale, loggie, arkady i unikalne dekoracje ścienne, tzw. sgraffita (ich całkowitą powierzchnię oblicza się na około 7000 m2).

Prace budowlane prowadzone były pod kierunkiem architektów włoskich a prace zdobnicze i dekoracyjne wykonali artyści przemyscy.

O znaczeniu świetności Zamku w przeszłości świadczy fakt, że gościli w nim królowie polscy: Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz i August II.

Po bezpotomnej śmierci Krasickich Zamek i dobra krasiczyńskie dziedziczyli kolejno: Modrzewscy, Wojakowscy, Tarłowie, Potoccy, Pinińscy. Od tych ostatnich w 1835 roku odkupił je książę Leon Sapieha. Sapiehowie, którzy byli w posiadaniu Krasiczyna do 1944 roku przyczynili się znacznie do jego rozwoju. Przeprowadzili renowację Zamku, założyli tartak, browar, fabrykęmaszyn rolniczych. Aktywnie działali na polu rozwoju życia, gospodarczego i społecznego regionu.

Po przejęciu Zamku i dóbr krasiczyńskich przez państwo, po II wojnie światowej znalazło w nim siedzibę Technikum Leśne a w latach siedemdziesiątych mecenat nad obiektem przejęła Fabryka Samochodów Osobowych w Warszawie.

W 1996 roku, w ramach procesu likwidacji FSO, Zespół Zamkowo-Parkowy w Krasiczynie przejęła Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. w Warszawie. Przeprowadzone przez ARP S.A. prace remontowo-budowlane i konserwatorskie doprowadziły do utworzenia w Zespole Sala torturZamkowo-Parkowym w Krasiczynie nowoczesnej bazy turystycznej,hotelowej i gastronomicznej. O klasie obiektu i wysokiej jakości świadczonych usług w Zespole Zamkowo-Parkowym w Krasiczynie stanowi fakt włączenia go (od 2000 r.) do European Castle Hotels & Restaurants - elitarnego Stowarzyszenia Europejskich Hoteli Zamkowych i Restauracji, które mieszczą się w obiektach zabytkowych.

Do zabytkowego Przemyśla jest stąd tylko 10 km, a rozległa panorama bieszczadzkich połonin zachęca do pieszych, rowerowych czy konnych wycieczek po okolicy.

 

To ze strony http://www.przemysl24.pl/okolice/zamek-w-krasiczynie.html

Tu też można poczytać i zobaczyć ciekawe zdjęcia http://w-droge.pl/zamek-w-krasiczynie.html

Moje zdjęcia z wycieczki.

Muszę przyznać, że szczególnie piękny jest park wokół zamku.

| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Tagi


ZABAWY BLOGOWE