Trochę kuchni, trochę pasji. Blog o tym co sprawia mi przyjemność.
piątek, 31 sierpnia 2018
Wiatrak i Holandia

Dookoła świata - wyzwanie sierpniowe.

 

Jak Holandia to haft typowo holenderski z wiatrakiem.

Haft wykonałam podczas pobytu w sanatorium, cieszę się, że zdążyłam na czas.

Ciekawa jestem gdzie powędrujemy we wrześniu?



środa, 29 sierpnia 2018
Legenda o Liczyrzepie

O Liczyrzepie dowiedziałam się będąc w Kudowie Zdrój, no i miałam okazję zobaczyć kilka rzeźb tej postaci.

Legenda o Liczyrzepie

Żyła kiedyś w Karkonoszach panna niezwykłej urody. Nazywała się Dobrogniewa i była ukochaną córką księcia ze Świdnicy. Jej skóra była biała jak mleko, delikatna jak jedwab. Miała wielkie brązowe oczy i rumiane policzki, zgrabny nosek i piękne usta koloru dojrzałych wiśni. Wielu podkochiwało się w dziewczynie, lecz jej serce należało do raciborskiego księcia Mieszka. Zdarzyło się tak, że dostrzegł pannę duch gór Karkonosz. Jej uroda tak urzekła władcę gór, iż postanowił on zabrać dziewczynę do swojej siedziby. Na dworze świdnickiego księcia odbywała się akurat uczta. Zgromadziło się na niej wielu zacnych dworzan i rycerzy. Był też narzeczony Dobrogniewy książę Mieszko. Duch gór niewiele myśląc przemienił się w wiatr i porwał Dobrogniewę z zamku na oczach przerażonych gości. Mieszko i rycerze krzyczeli, chcieli ratować dziewczynę, ale gdzież im było się równać do szybkości i potęgi wiatru.

Minęła krótka chwila i Karkonosz postawił pannę u wrót swojej siedziby, twierdzy ukrytej wewnątrz góry Śnieżki i tak rzecze do niej:

  • Tu będzie Twój dom. Ze mną zostaniesz!
    Dziewczyna na to zaczyna narzekać:
  • Jakże mam tu zostać skoro dwór Twój pusty, ponury. Sługi żadnego nie masz. Kto zadba o moje wygody?
    Na te słowa wyleciał duch gór na pola i rzepy nazbierał. Gdy wrócił do zamku czary odprawił i wnet zamiast rzepy stoją piękni dworzanie gotowi spełnić każdą zachciankę Dobrogniewy. Skrzaty górskie zaś wybiły w ścianach twierdzy wielkie okna, aby pałac był mniej ponury i bardziej przyjazny pannie. Jednak dziewczyna w czasie nieobecności Karkonosza nie próżnowała. Znalazła posłańców wśród dzikich zwierząt i listy do Mieszka wysłała. Większość gońców nie dotarło do celu, ale jednemu krukowi udało się tego dokonać. Przeczytał raciborski książę list od ukochanej, wskoczył na konia i gna do twierdzy ducha gór. Karkonosz jednak wie wszystko co się w górach dzieje, czeka na księcia i gdy ten przybywa tak mówi:
  • Udowodnij młody chłopcze, żeś godny Dobrogniewy, żeś wystarczająco bogaty i szczęście jej zapewnisz.
    Po tych słowach zawiał wiatr obaj znaleźli się w skarbcu raciborskim. Przygląda się Karkonosz nagromadzonym tam bogactwom i tak mówi:
  • Widać, żeś bogaty, ale daleko Ci do skarbów zgromadzonych w moim zamku. Zobacz sam…
    I znów zawiał wiatr. Po chwili stoi Mieszko z Karkonoszem w wielkiej komnacie we wnętrzu Śnieżki. A tam z każdego kąta bije blask złota, srebra, drogocennych kamieni i pięknych pereł. Książę nie zamierzał jednak dać za wygraną. Wyciągnął miecz i do walki z duchem gór staje. Karkonosz niewiele myśląc w bestie dziką się przemienia, tnie Mieszka ostrymi pazurami i próbuje złapać wielkimi zębiskami. Walczyliby długo, ale pojedynek przerwała Dobrogniewa tak mówiąc:
  • Widać, że obaj jesteście biegli w walce. Nie uda wam się rozstrzygnąć w ten sposób sporu. Pozwólcie więc, że ja zdecyduję, który jest mnie bardziej godny. Niech wygra mądrzejszy. Ty Mieszku policzysz wszystkie skarby znajdujące się w tej komnacie, duch gór policzy zaś rzepy, które tu przyniósł z pól, aby mi dworzan stworzyć. Zostanę z tym, który wykona zadanie szybciej. Zróbcie to jednak dokładnie bo ten, który się pomyli przegra.

Ucieszył się Karkonosz bo zadanie dostał łatwiejsze od księcia. Zabrał się szybko do liczenia. Policzył już prawie wszystkie, kiedy pomyślał, że musi się upewnić czy, aby się nie pomylił. Liczy więc rzepy drugi raz i trzeci. Dobrogniewa z Mieszkiem niewiele myśląc wymknęli się z zamku i pędzą do Świdnicy. Tam szybko weselisko wyprawili i nierozerwalną przysięgą miłości połączyli. Kiedy duch gór się zorientował, że młodzi go przechytrzyli było już za późno. Nic nie mógł wskórać przeciw przysiędze miłości. Ze wstydem ukrył się we wnętrzu Śnieżki w swojej kamiennej twierdzy. Zaś od tego zdarzenia Karkonosz do dziś dnia nazywany jest żartobliwie Liczyrzepą.

Tu kamienna postać.

A tu rzeźba z drewna. Obie znajdują się w Kudowie Zdrój.


20:00, teresakopec , wycieczki
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 sierpnia 2018
Źródełko Maryi w Kudowie Zdrój

Źródełko Maryi w Kudowie Zdrój to atrakcyjne miejsce, chętnie odwiedzane i cieszące się dużą popularnością wśród mieszkańców pobliskich miast, ale również przez turystów i kuracjuszy. Znajduje się na południe od miasta, u podnóża wzgórza w Kudowie Zdrój Słone. Właśnie tu wypływa źródełko zwane Źródłem Maryi, a obok źródełka stoi leśna kapliczka Matki Boskiej Bolesnej zwana kapliczką Nieformalnego Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej w Zielonej Dolinie u Źródełka Maryi. Samo źródełko ma właściwości lecznicze, a dotrzeć można do niego kierując się z Kudowy Zdrój niebieskim szlakiem turystycznym.

Historia źródełka

Historia tego miejsca zaczyna się w 1830 roku. Cytat: W roku 1830 nadleśniczy okolicznych lasów z Nachodu, Ignacy Siegel, znalazł w miejscu gdzie stoi teraz kapliczka, obrazek Matki Bożej Siedmiu Boleści, który umieścił go na drzewie. Po tym wydarzeniu miał sen by obrazek powiększyć co też uczynił. Po pewnym czasie zauważył iż pod jodłą wytrysnęło źródełko, spontanicznie nazwane Żródełkiem Maryi. Od tego czasu ludzie zaczęli tu przybywać z różnych przyczyn. Gdy obrazek uległ zniszczeniu leśniczy zastąpił go identyczną kopią, czczoną dotąd w jego domu. Kopia obrazka Matki Bożej Bolesnej zachowała się w ołtarzu aż po dzień dzisiejszy. W roku 1832 Kudowa przeżyła epidemię cholery. Intuicyjnie modlono się tu gorliwie z wiarą w uzdrawiającą moc źródełka. Pandemia rychło ustała. Fakt ten uznano za cudowny za przyczyną Maryi. Sława Zielonej Doliny rozniosła się daleko i trwa do dziś. W dowód wdzięczności ludzie przynosili obrazki Matki Boskiej Bolesnej i wieszali na drzewach. W 1873 roku postanowiono wykarczować las. Ówczesny sołtys Słonego uprosił w Urzędzie Gminnym w Náchodzie, aby pozostały te drzewa na których wisiały obrazki. Po pewnym czasie Benedykt Seidel z Zakrza postanowił w tym miejscu zbudować drewnianą kaplicę, w której umieścił wszystkie obrazki Matki Bożej.W roku 1887 drewnianą kapliczkę zastąpiono murowaną wg projektu Józefa Elsnera ze Słonego, którą poświęcił ówczesny proboszcz z Czermnej ks. Juliusza Becka. Zawsze w niedzielę od 3 maja do 15 września o godz. 16 odprawiana jest Msza Święta.

Legenda o Źródełku Maryi

W 1830 roku nadleśniczy i myśliwy z Nachodu Ignacy Siegiel podczas codziennego obchodu znalazł pod jodłą obraz, który przedstawiał Matkę Boską Siedmiu Boleści. Obrazek ten umieścił na drzewie. Po tym wydarzeniu miał sen by obrazek powiększyć, co też uczynił. Jako głęboki czciciel Matki Boskiej Bolesnej często odwiedzał to miejsce oraz modlił się. Pewnego razu zauważył pod tym drzewem wypływające źródełko. Spontanicznie nazwano je źródełkiem Maryi.

Od tego czasu ludzie znajdowali tu ochłodę. W 1832 roku Kudowę i okolice nawiedziła straszna pandemia cholery, która zdziesiątkowała mieszkańców miasteczka. W czasie tej choroby mieszkańcy udali się do tego miejsca na modlitwy oraz pili cudowną wodę ze źródła. Legenda głosi, że zaraza ustała, dzięki cudownej wodzie, którą mieszkańcy pili ze źródełka. Uznano ten fakt za cudowny. Do dnia dzisiejszego ludzie, którzy piją wodę ze Źródełka Marii doznają uzdrowień.



07:56, teresakopec , wycieczki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 27 sierpnia 2018
Siostra cienia. Lucinda Riley

Siostra cienia. Siedem sióstr. Lucinda Riley

Star D'Apliese nie może dojść do siebie po nagłej śmierci jej adopcyjnego ojca – tajemniczego multimilionera Pa Salta. Dziewczyna jedzie do położonego nad Jeziorem Genewskim urokliwego zamku, gdzie ma się spotkać z siostrami.
Na miejscu okazuje się, że Pa Salt zostawił każdej z nich w spadku zaszyfrowane wskazówki dotyczące ich pochodzenia. Otrzymana wizytówka i figurka kota wiodą najbardziej enigmatyczną z sióstr, zawsze pozostającą w ich cieniu nieśmiałą Star do uroczego londyńskiego antykwariatu. Niespodziewana śmierć Pa Salta i wizyta w księgarni Orlanda mogą stać się początkiem czegoś nowego.

Sto lat wcześniej. Zdecydowana i niezależna Flora MacNichol przyrzeka sobie, że nigdy nie wyjdzie za mąż. Wiedzie spokojne życie w domu położonym w malowniczej Krainie Jezior w północno-zachodniej Anglii, nieopodal miejsca zamieszkania słynnej pisarki, Beatrix Potter, gdzie Flora czuje się bezpieczna i szczęśliwa. Wkrótce jest zmuszona wyjechać do Londynu, gdzie trafia do domu jednej z najbardziej znanych i szanowanych w społeczeństwie edwardiańskiej Anglii kobiet, Alice Keppel. Flora wbrew swojej woli staje się pionkiem w grze, w której będzie musiała wybierać pomiędzy prawdziwą miłością a lojalnością wobec chlebodawcy. Nieoczekiwane spotkanie z tajemniczym mężczyzną przyniesie odpowiedzi, których Flora od dawna szuka.

Wykorzystując wskazówki pozostawione przez ojca, Star zgłębia fascynującą historię Flory, poznając jednocześnie szczegóły dotyczące jej własnych korzeni. Badając swoje związki z Florą, odkrywa swoje miejsce w układance pełnej miłości, nienawiści, bólu i nadziei.

Nastrojowa i pełna magii powieść, która zachwyci miłośników prozy w stylu Kate Morton i Kristin Hannah, a także wielbicieli brytyjskiego serialu „Downton Abbey”. 


sobota, 25 sierpnia 2018
Kudowa Zdrój

 Park Zdrojowy w Kudowie-Zdroju – atrakcje

Kudowa-Zdrój posiada zabytkową zabudowę, której historia sięga XVII wieku, a nawet wcześniej. Możemy spędzić fantastyczny czas na zabiegach rehabilitacyjnych lub pielęgnacyjnych w schroniskach Kudowy-Zdroju, których historia sięga XIX wieku Zameczek i imponujące sanatorium Polonia. Mają tu miejsce liczne wydarzenia kulturalne i artystyczne dla turystów i lokalnej ludności. W amfiteatrze „Pod Blachą” odbywa się corocznie festiwal im. Stanisława Moniuszki, określanego jako ojciec polskiej opery.

W Parku Zdrojowym w Kudowie-Zdroju mamy okazję zobaczyć zabytki przyrody jak 200-letni buk purpurowy i 300-letni jesion.

Park Zdrojowy w Kudowie-Zdroju – walory uzdrowiskowe

Warto pamiętać, że Kudowa-Zdrój to najatrakcyjniejsze pod względem uzdrowiskowym miejsce w regionie, poza Kudową, możemy jeszcze kurować się w Polanicy-Zdrój.

Na terenie parku mamy zadbane drzewa i krzewy, kręte alejki umilające spacery w sprzyjającym klimacie i ponad 300 gatunków roślin, drzew i krzewów. Kudowa-Zdrój jest położona na zboczu wzgórz, które osłaniają miasteczko przez północnymi, chłodnymi wiatrami, dzięki temu klimat Kudowy-Zdroju sprzyja rekonwalescencji i leczeniu chorób układu ruchu, układu krwionośnego i oddechowego.

Park Zdrojowy w Kudowie-Zdroju – zwiedzanie

Park jest otwarty całodobowo, a wstęp jest wolny. W zabytkowych uzdrowiskach Kudowy-Zdroju można zamieszkać na kilka dni i skorzystać z oferty uzdrowiskowo-rekreacyjnej. Zwiedzanie parku zdrojowego w Kudowie już niebawem będzie nawiązywało do lat świetności Kudowy-Zdrój, czyli lat 20. XX wieku, gdyż trwają prace renowacyjne, mające na celu przywrócenie mu ówczesnej stylistyki i uroku.

Sam budynek pijalni wód w parku zdrojowym w Kudowie-Zdroju został opracowany na podstawie elementów architektury barokowej i secesyjnej. Jest półkolisty i ma wysokie, przeszklone okna. Wewnątrz znajduje się wiele egzotycznych roślin umilających pobyt. Wstęp do pijalni wód jest także wolny, jednak za napicie się ze źródła zapłacimy kilka złotych.

Park Zdrojowy w Kudowie-Zdroju – warto wiedzieć

Z parku zdrojowego mamy blisko do Parku Narodowego Gór Stołowych, który okala park od północy, dając możliwość wejścia na jedną z lokalnych tras turystycznych, na przykład do Duszników-Zdroju.

W Kudowie możemy miło spędzić czas i wspomóc funkcjonowanie krążenia, oddychania, a nawet skołatane nerwy. Pierwsze wzmianki o źródle wód leczniczych eksploatowanych w Kudowie-Zdrój pochodzą z 1580 roku. Dzięki temu, że Kudowę-Zdrój ominęły wojenne zniszczenia, mamy okazję podziwiać to miejsce w niezmienionej postaci.

Bogata i ciekawa roślinność Parku obfituje w agawy, kaktusy, opuncje, draceny, saganowce i rododendrony. Schodząc do Parku od strony ul. Zdrojowej mija się Pijalnię Wód Mineralnych wraz z Salą Koncertową. W Pijalni widoczne są freski Molnara przedstawiające Dolny Śląsk z początku XX wieku. Naprzeciw, u podnóża góry Parkowej stoi budynek zwany Zameczkiem wybudowany w 1772 roku, obecne sanatorium. Tuż obok wzrok przyciąga wspaniała bryła Sanatorium Polonia, w którym skrywa się Teatr Zdrojowy im. Stanisława Moniuszki.

Imprezy w Parku

W Parku zdrojowym w Kudowie odbywają się ciekawe wydarzenia kulturalne i koncerty, w otwartej hali spacerowej. Jest to tzw. "Teatr pod Blachą". W pobliżu stoi popiersie Moniuszki, którego muzyka co roku rozbrzmiewa w kurorcie od 56 lat podczas Festiwalu Moniuszkowskiego. Od strony zachodniej Park zamyka piękny staw, za którym znajduje się przejście graniczne z Czechami.

Park Muzyczny w Kudowie Zdroju zwany jest Ogrodem Muzycznym, bowiem jest on znacznie mniejszy niż pobliski Park Zdrojowy, który z owym ogrodem styka się w okolicy pięknego, zabytkowego sanatorium o nazwie Zameczek. 

Nazwa doskonale koreluje z atrapami instrumentów muzycznych, które tu stanęły - harfy, fortepian, kontrabas. Jest też pulpit dyrygenta i nutki. Niemal każdy turysta robi sobie tutaj zdjęcie, najczęściej z fortepianem.

Aby Ogród Muzyczny w pełni zasłużył na to miano, w czasie jego powstawania unowocześniono i wyremontowano również pobliską muszlę koncertową. To ciekawe atrakcja przepięknej Kudowy.





07:39, teresakopec , wycieczki
Link Komentarze (1) »
środa, 22 sierpnia 2018
Niemodlin

Niemodlin (niem. Falkenberg) – miasto w województwie opolskim, w powiecie opolskim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Niemodlin. W latach 1975–1998 miasto administracyjnie należało do starego woj. opolskiego. Historycznie na Górnym Śląsku. 

Pierwotna nazwa Niemodlim pochodzi od imienia pierwszego właściciela lub zasadźcy Niemodlima. Miejscowość wzmiankowana po raz pierwszy w łacińskim dokumencie z 1224 roku wydanym przez księcia śląskiego Kazimierza I opolskiego gdzie zanotowana została w zlatynizowanej formie „Nemodlina villa” (pol. wieś Niemodlin lub wieś Niemodlina)[3]. Dnia 28 maja 1260 w łacińskim dokumencie Władysława opolskiego wydanym w Raciborzu miejscowość wymieniona jest jako wieś villa Niemodlim oraz villa Niemodlin[4][5].

W 1295 (lub 1305 – data jest niepewna) w księdze łacińskiej Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis (pol. Księga uposażeń biskupstwa wrocławskiego) miejscowość wymieniona jest jako Nemodlim alias Falkenberg. Kronika wymienia również miejscowości, które zostały wchłonięte przez miasto Wessele jedną z obecnych dzielnic Niemodlina Wesele, Lypno dzisiejszą dzielnicę Lipno. Stephani villa dzisiejsze Szczepanowice[6].

XIX wieczne niemiecko języczne źródła wielokrotnie wymieniają polską nazwę miasta zaraz obok niemieckiej. Opis Prus z 1819 roku notuje dwie nazwy „Falkenberg (Niemodin)”[7]. W alfabetycznym spisie miejscowości na terenie Śląska wydanym w 1830 roku we Wrocławiu przez Johanna Knie miejscowość występuje pod nazwą niemiecką Falkenberg oraz polską Niemodlin[8]. Nazwę Niemodlin w książce „Krótki rys jeografii Szląska dla nauki początkowej” wydanej w Głogówku w 1847 wymienił śląski pisarz Józef Lompa[9]. Nazwy Niemodlin oraz Falkenberg wymienia również w 1896 roku śląski pisarz Konstanty Damrot[10].

 

Zabytki

Zamek Niemodlin wzniesiony został przez rodzinę książęcą Bolesława I aby bronić ziem opolskich. Podbijany, burzony, palony i zdobywany przez europejskie mocarstwa, mimo setek lat wojen stoi dumnie i do dziś czuwa nad ziemiami opolskimi.

Jest odbiciem polskiej historii, kamieniem szlachetnym o który walczyli Niemcy, Czesi, Polacy; księgą na której stronach zapisała się historia regionu, historia Polski, Europy. Każda cegła, każdy fragment muru niesie za sobą oddzielną opowieść ilustrowaną stylami architektury.

Mury, podziemne tunele, lochy oraz ukryte pomieszczenia być może nadal kryją skarby zachodniej Polski, należące do najpotężniejszych rodów tamtego okresu, chowane tu przed wojenną zawieruchą przez 700 lat historii Zamku.

Okoliczni mieszkańcy wciąż przekazują sobie historie o tajemniczych mieszkańcach Zamku. O niektórych chciałoby się zapomnieć inne śmieszą i wciąż wzruszają. Smutna legenda Białej Damy z Niemodlina, wesoła historia figlarnej Ciotki Elżbiety czy dramatyczne wydarzenia z udziałem Rozpustnych Mnichów do dziś wracają w opowieściach, a duchy często pojawiają się nad zamkową kaplicą.

Zamek od zawsze był inspiracją dla twórców kultury, artystów, malarzy, pisarzy i poetów. Zaintrygowany magią okolicy Jan Jakub Kolski zrealizował tu swój słynny film Jasminum.

Od niedawna Zamek znów ma polskich właścicieli, którzy odkupili go od Włochów i zamierzają przywrócić mu dawną świetność a przede wszystkim ponownie otworzyć dla zwiedzających.

Zamek książęcy Niemodlin z radością powita wszystkich chcących poznać jego tajemnice i historię oraz tych, którzy chcą ją pisać wspólnie z nowymi właścicielami.

W 1313 roku książę Bolesław, syn księcia opolskiego Bolka I, wzniósł murowany zamek na miejscu XIII-wiecznej kasztelanii. Stara gotycka budowla wtopiła się całkowicie w późniejsze renesansowe mury, dlatego nie można odtworzyć jej wyglądu. Do 1532 roku zamek pozostawał własnością śląskich książąt piastowskich. W swej wielowiekowej historii zamek kilkakrotnie był niszczony i odbudowywany. Zniszczyli go husyci w XV wieku, potem pożar w roku 1552, ucierpiał też w 1643 w czasie wojny trzydziestoletniej.
Kolejnymi właścicielami były niemieckie rody arytokratyczne: Hohenzollern,  Logau, Puckler, Promnitz i Praschma. W XVI i XVII wieku zamek został przebudowany na renesansową rezydencję zbudowaną wokół prostokątnego dziedzińca otoczonego arkadami, a w  XVIII wieku został odnowiony w stylu barokowym.
W XVIII wieku nad dawną fosą przerzucono kamienny most ozdobiony rzeźbami. Łączył on z zamkiem wzniesione w pierwszej połowie XIX wieku budynki gospodarcze. W XIX wieku częściowo zamurowano krużganki i całkowicie przebudowano kaplicę. Ostatnim właścicielem zamku w Niemodlinie, do roku 1945, był hrabia Fryderyk Leopold von Praschma.
Po II wojnie światowej zamek był siedzibą: Państwowego Urzędu Repatriacyjnego, liceum i szkoły podoficerskiej. Potem przez 10 lat stał opuszczony i niszczał.
W 1990 zrujnowany obiekt kupił prywatny inwestor. W murach zamku Jan Jakub Kolski nakręcił film Jasminum, który miał premierę w 2006 roku. W tym samym roku właścicielem zabytku został łódzki Instytut Postępowania Twórczego. W roku 2015 zamek przejęła spółka Centrum z Łodzi.

LEGENDY

O Białej Damie


Opowieść o rozpustnych mnichach


Duch ciotki Elżbiety


Cud nad Ścinawą niemodlińską


O ukrytym skarbie


O tunelu pod Niemodlinem


Gdzie gwiazdy świecą na ziemi




17:09, teresakopec , wycieczki
Link Komentarze (1) »
| < Wrzesień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Tagi


ZABAWY BLOGOWE