Trochę kuchni, trochę pasji. Blog o tym co sprawia mi przyjemność.
czwartek, 06 września 2018
Muzeum Papiernictwa w Dusznikach

Muzeum Papiernictwa w Dusznikach

Duszniki-Zdrój to nie tylko tutejsze uzdrowisko. W Dusznikach znajduje się również największa atrakcja turystyczna Muzeum Papiernictwa. Obiekt ten położony jest nad Bystrzycą Dusznicką, na południowych krańcach Dusznik.

Choć papier to chiński wynalazek z początków naszej ery to do Europy zawędrował on dopiero w wiekach X i XI. W Dusznikach zaczęto czerpać papier w XVI-tym stuleciu a stojący do dziś budynek papierni pochodzi z roku 1605-ego. To największa atrakcja historyczno-techniczna na Ziemi Kłodzkiej. W XVII stuleciu dusznicka papiernia była wysoko ceniona na całym Śląsku - dostarczała papier do wrocławskich urzędów. W następnym stuleciu papiernię rozbudowano i zainstalowano nowoczesne, na tamten czas urządzenia.

Papiernia do dziś wytwarza papier czerpany, papier ze znakiem wodnym i papiery artystyczne.

Historia

Młyn papierniczy w Dusznikach to zabytek techniki. Elementami charakterystycznymi dla papierni są dach kryty gontem, zakończony od zachodu barokowym szczytem wolutowym oraz oryginalny pawilon wejściowy w kształcie wieży, a we wnętrzach budynku – polichromia z XVII–XIX stulecia. Obiekt posiada dużą wartość historyczną w skali Polski i jest jednocześnie ciekawą atrakcją turystyczną. 20 września 2011 młyn papierniczy w Dusznikach-Zdroju decyzją Prezydenta RP uzyskał status pomnika historii[1]. Obecnie trwają starania o wpisanie zabytkowej papierni na listę UNESCO.

Papiernictwo na Dolnym Śląsku ma bogate tradycje, sięgające schyłku średniowiecza. Pierwsza papiernia, we Wrocławiu, powstała przed 1490 r. W kolejnych wiekach działało około 100 młynów papierniczych, spośród których do dziś przetrwał tylko młyn dusznicki. Tradycje czerpania papieru w Dusznikach sięgają XVI stulecia; pierwsza wzmianka o tutejszej papierni pochodzi z 1562 r., a dotyczy sprzedaży udziałów w czerpalni przez Ambrożego Teppera Mikołajowi Kretschmerowi[2]. Pierwsza papiernia uległa częściowemu zniszczeniu podczas powodzi w 1601 roku[2]. Młyn odbudowano i czerpanie papieru wznowiono w 1605 roku. Okres świetności dusznickiej papierni trwał do schyłku XVIII wieku[2]. Ówcześni właściciele papierni Hellerowie w roku 1750 otrzymali dziedziczny tytuł „królewskich papierników”[2]. W XIX stuleciu z powodu rozwoju maszynowej techniki produkcji młyn stopniowo podupadał. Próbą dostosowania się dusznickich papierników do nowych trendów w produkcji było zastosowanie w 1905 roku maszyny papierniczej[2]. Poprawa sytuacji nastąpiła na krótko i już w okresie międzywojennym całkowicie zaniechano produkcji, a papiernię w 1939 roku sprzedano miastu.

Po II wojnie światowej początkowo brakowało koncepcji wykorzystania niszczejącego młyna papierniczego. Dopiero w latach 60. przeprowadzono poważne remonty i przystąpiono do urządzania w zabytkowym obiekcie Muzeum Papiernictwa, które otwarto dla zwiedzających 26 lipca 1968 roku[2]. Po trzech latach wprowadzono pokazową produkcję papieru czerpanego. Czerpalnia prędko stała się atrakcją przyciągającą każdego roku dziesiątki tysięcy turystów. Papiernia ucierpiała podczas lokalnej powodzi w lipcu 1998 r., która dotknęła zachodnią część ziemi kłodzkiej[3]. Woda zalała czerpalnię, podmyła fundamenty suszarni, zniszczyła muzealny dziedziniec oraz przyniosła wiele ton mułu i nieczystości. Skutki powodzi usunięto dzięki środkom przekazanym przez rząd polski.



10:49, teresakopec , wycieczki
Link Dodaj komentarz »
To jedno lato - Dorota Milli

To jedno lato - Dorota Milli

str. 519
Czasami to, co najważniejsze, jest tuż obok nas.
Lukrecja Lis, dziewczyna z charakterem, doradca klienta w warszawskim banku, po kolejnej porażce miłosnej postanawia odpocząć od miasta i jedzie do Dźwirzyna, rodzinnej miejscowości.
Musi odczarować zły urok i stworzyć nowy plan na życie.
Luka myśli głównie o sobie, małymi miasteczkami gardzi, a ich mieszkańców uważa za nieudaczników. Pewnym krokiem przemierza chodniki nadmorskiego Dźwirzyna, unosząc wysoko zgrabną bródkę. Stukot Lukowych szpilek dociera do ucha lokalnego kierowcy busa bałtyckiego kurortu, przystojnego Huberta. Warszawianka staje się wyzwaniem dla pewnego siebie mężczyzny.
Oboje beztrosko korzystają z uroków polskiego wybrzeża smaganego pachnącą bryzą i pełnego urokliwych fal oblewających piaszczyste brzegi.
Ani Luka, ani Hubert nie spodziewają się jednak, czym stanie się dla nich to jedno lato, i dokąd ich zaprowadzi nadmorska plaża...
Piękna wakacyjna opowieść o uczuciu rodzącym się nad cudownym Bałtykiem, w otoczeniu sosnowego lasu, najpiękniejszych plaż i najsmaczniejszych gofrów z truskawkami... 
| < Wrzesień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Tagi


ZABAWY BLOGOWE