Trochę kuchni, trochę pasji. Blog o tym co sprawia mi przyjemność.
piątek, 11 listopada 2016
Kwitną u mnie w listopadzie

Listopad, a na moim oknie kwitną kwiaty.

Szlumbergera, kaktus bożonarodzeniowy, grudnik, zygokaktus

Nazwę szlumbergera nadano roślinie ponoć na cześć Frederika Schlumbergera, kolekcjonera kaktusów, żyjącego w XIX w. Określenia kaktus bożonarodzeniowy oraz grudnik roślina zawdzięcza natomiast nietypowej, zimowej porze kwitnienia, przypadającej na miesiące zimowe.

 

Ojczyzną zygokaktusa są tropikalne lasy brazylijskie, gdzie można go spotkać na drzewach - w zagłębieniach pomiędzy konarami, skąd jego pędy mogą zwieszać się na długość kilkudziesięciu centymetrów. Pod polskie strzechy kaktus ten zawitał ponad wiek temu i mógł być ulubioną rośliną naszych prababć. Obecnie roślina ta ponownie wraca do łask.

Zygokaktus najlepiej czuje się w chłodnych mieszkaniach, w takich warunkach najlepiej udaje się uprawa grudnika. Latem może być zwykła temperatura pokojowa, natomiast zimą, gdy kwitnie, należy mu zapewnić od 10 do 14°C. Wymaga stanowiska jasnego lub półcienistego z rozproszonym światłem. Może to być np. parapet połnocnego okna. Pamiętajmy, że jest wrażliwy na zmiany miejsca i reaguje wówczas zrzucaniem pąków kwiatowych. Dlatego rośliny nie należy przestawiać, szczególnie gdy zbliża się okres kwitnienia.

Pielęgnacja zygokaktusa wymaga aby podłoże w doniczce z rośłiną było cały czas lekko wilgotne. W okresie wzrostu roślinę zasilamy raz w miesiącu nawozem dla kaktusów oraz od czasu do czasu spryskujemy jej pędy miękką wodą (roślina rosnąca w naturze w dżungli lubi wilgotne powietrze). Od sierpnia, aż do ukazania się pąków kwiatowych, podlewanie ograniczamy i nie nawozimy. W tym okresie roślina przechodzi okres spoczynku - bez niego nie zakwitnie. Podlewamy minimalnie, tak aby ziemia w doniczce zupełnie nie wyschła, a pędy nie zaczęły się marszczyć. Gdy roślina zakwitnie możemy ponownie podlewać obficiej.

Kolejny spoczynek trzeba zapewnić po kwitnieniu, z reguły od lutego do marca. Zygokaktus nie wymaga częstego przesadzania - wystarczy co 3 lub 4 lata przenosić ją do świeżej, przepuszczalnej ziemi dla kaktusów.

Możemy też spróbować samodzielnie rozmnożyć grudnika. Aby to zrobić, ucinamy jej fragment składający się z dwóch spłaszczonych łodyg. Taką sadzonkę podsuszamy i wkładamy do piaszczystego, lekko wilgotnego podłoża. Ukorzenianie zajmuje od 3 do 6 tygodni.

 

Echmea wstęgowata

 

 

Echmea wstęgowata (łac. Aechmea fasciata) należy do rodziny ananasowatych Bromeliaceae, która obejmuje ponad tysiąc gatunków, w większości epifitów osiedlających się w naturze na innych roślinach (zwykle drzewach). Echmea wstęgowata pochodzi z Ameryki Południowej. Roślina tworzy rynienkowate liście zebrane w lejkowatą rozetę. Liście są zielone z poprzecznymi pręgami (stąd nazwa), ładnie kontrastują z różowym pędem kwiatostanowym wyrastającym ze środka rozety. Na zakończeniu tego pędu tworzy się dekoracyjny kwiatostan złożony z fioletowych kwiatów właściwych, skupionych między różowymi przykwiatkami.
Kupując echmeę najlepiej wybrać egzemplarz już kwitnący, ale z pędem kwiatostanowym dopiero co pojawiającym się w środku rozety. Trzeba sprawdzić, czy podstawa rozety i kwiatostanu nie ma śladów gnicia.

Echmea wstęgowata kwitnie tylko raz

Podobnie jak inne rośliny z rodziny ananasowatych, echmea kwitnie tylko raz, choć dość długo (w kwiatostanie tworzą się sukcesywnie małe kwiaty, utrzymujące się jakiś czas). Po przekwitnięciu rozeta rośliny stopniowo obumiera. U podstawy matecznej rozety powstają dwie lub trzy młode rozety. Po całkowitym zaschnięciu obumarłą rozetę mateczną usuwa się, a młode rozety oddziela i przesadza do oddzielnych doniczek.

Echmea: pielęgnacja

Echmea wstęgowata to roślina bardzo tolerancyjna i dość łatwa w uprawie. Dobrze rośnie w miejscu bezpośrednio nasłonecznionym, ale lubi też światło rozproszone. Do wzrostu wystarczy temperatura pokojowa (nie spadająca poniżej 12 st. C). Echmea potrzebuje dość wilgotnej ziemi (zwłaszcza przed kwitnieniem), dlatego podlewać należy roślinę dwa razy w tygodniu. Podlewa się podłoże w doniczce, ale także wlewa wodę do lejka rozety (w lejku powinno być około 2,5 cm wody, którą trzeba wymieniać co 3 tygodnie).

 

Kalanchoe 

 

 

Kalanchoe to popularna roślina doniczkowa, której pięknie zabarwione i długo pozostające na roślinie kwiaty, pojawiają się zimą. W sprzedaży  dostępnych jest wiele atrakcyjnych odmian kalanchoe różniących się barwami kwiatów: od białej do rozmaitych odcieni różowej, żółtej, pomarańczowej i czerwonej. Coraz popularniejsze są ostatnio odmiany o kwiatach pełnych (odmiany te znane są pod handlową nazwą Calandiva).
Wiele osób traktuje kalanchoe jak roślinę jednoroczną i pozbywa się jej przekwitnięciu, a może ona rosnąć wiele lat, chociaż z wiekiem traci ładny wygląd. Aby mieć zawsze młodą roślinę, najlepiej wyprowadzić nową z sadzonki.

Kalanchoe: jak kupować roślinę

Przy zakupie kalanchoe trzeba dokładnie obejrzeć kwiaty – tylko połowa z nich powinna być całkowicie wybarwiona i rozwinięta. Jeśli niektóre kwiaty są już przekwitnięte, oznacza to, że pełnię kwitnienia roślina ma już za sobą. Trzeba także sprawdzić, czy na liściach nie występują plamy z nalotem mączniaka.

Jak pielęgnować kalanchoe w domu

Zimą kalanchoe potrzebuje dużo światła, dlatego roślinę najlepiej ustawić na parapecie południowego okna. Latem natomiast roślina powinna stać w miejscu osłoniętym od bezpośredniego nasłonecznienia w godzinach południowych. Najlepiej rośnie, gdy zimą zapewnimy temperaturę 10–15 stopni Celsjusza, w mieszkaniu powinna stać z dala od grzejników. Latem maksymalna temperatura wynosi 27 st. C.
Należy uważać z podlewaniem, zwłaszcza zimą, gdy temperatura spada, ponieważ kalanchoe łatwo gnije lub rozwija się na niej mączniak (porażone części należy niezwłocznie odciąć i wyrzucić). Podlewać trzeba tylko wtedy, gdy ziemia wyraźnie przeschnie, czyli co 10–14 dni zimą i co 5–6 dni latem. W okresie wzrostu i kwitnienia zasila się nawozem płynnym raz w miesiącu.
Rośliny nie wolno spryskiwać. Jeśli powietrze jest suche, trzeba wstawić doniczkę z kalanchoe do większej, wypełnionej wilgotnym torfem. Zakurzone liście przeciera się wilgotną szmatką, nie wolno nabłyszczać. Należy też usuwać przekwitłe kwiatostany i chore liście.
Kalanchoe można samodzielnie rozmnożyć za pomocą sadzonek wierzchołkowych. W tym celu w maju lub czerwcu uszczykuje się wierzchołki pędów i ukorzenia je w mieszaninie piasku i gliny, z użyciem preparatu do ukorzeniania. Na sadzonki nadają się młode pędy, które pojawiają się po usunięciu starych kwiatostanów.

 

Krasnokwiat białokwiatowy 


 

Krasnokwiat białokwiatowy (Haemanthus albiflos) to efektowna roślina doniczkowa należąca do rodziny amarylkowatych. W środowisku naturalnym występuje w Afryce Południowej. W niektórych krajach krasnokwiat białokwiatowy nazywany jest również „uchem słońca”.

Liście krasnokwiatu białokwiatowego w ilości 2-4 sztuk są grube, ciemnozielone i mięsiste. Osiągają ok. 20 cm długości i ok. 11 cm szerokości. Z pędu kwiatowego wyrasta baldaszek wielu białych, pojedynczych kwiatów ze sterczącymi białymi pręcikami i żółtymi pylnikami. Kwitnie od lata do wczesnej jesieni.

Uprawa

Krasnokwiat białokwiatowy jest rośliną łatwą w uprawie, bardzo dobrze znosi i przystosowuje się do klimatu pokojowego. Preferuje miejsca słoneczne, gdzie może być uprawiany przez cały rok. Temperatura powinna być umiarkowana, ale dobrze jest jeśli w okresie zimowego spoczynku zostaje obniżona do 13-15 stopni. Nie ma specjalnych wymagań dotyczących wilgotności powietrza.

W okresie wzrostu wymaga regularnego i obfitego podlewania. W zimie, zmniejszamy ilość dawkowanej wody, aby roślina mogła przejść okres spoczynku. Nawozimy raz w miesiącu, nawozem wieloskładnikowym w okresie letnim.

Jeżeli nie chcemy uzyskać nasion, to po przekwitnieniu usuwamy pęd kwiatostanowy.

Krasnokwiat należy przesadzać tylko w sytuacji, gdy jest to konieczne (zazwyczaj co 2-4 lata). Proces ten przeprowadzamy na wiosnę. Optymalne podłoże stanowi mieszanka piasku z ziemią obornikową i darniową. Na dnie doniczki warto umieścić warstwę drenażową, która może okazać się przydatna na wypadek przelania.

Rozmnażanie

Rozmnażanie krasnokwiatu białokwiatowego możliwe jest z nasion, jak również odrostów bocznych. Lepszym rozwiązaniem jest umożliwienie rozrostu roślin w dużą grupę w jednej doniczce. Rośliny uzyskane z siewu kwitną dopiero po kilku latach.

Inną ciekawą odmianą tej rośliny jest krasnokwiat katarzyny, która różni się przede wszystkim czerwonym kolorem kwiatów. Niestety tej nie posiadam, a bardzo bym chciała.

 

Hibiskus, Ketmia (Róża Chińska) 

 

 
Hibiskus (Hibiscus rosa-sinensis), a w zasadzie ketmia, najprawdopodobniej pochodzi z Chin, dlatego często (choć nieprawidłowo) nazywana jest różą chińską. Przydomek „róża” podkreśla niezwykłą urodę tych kwiatów, bo z samą różą nie mają nic wspólnego. Ketmia należy do rodziny ślazowatych, malwowatych (Malvaceae). Kwiaty wszystkich tych roślin są do siebie bardzo podobne. W krajach o łagodniejszym klimacie hibiskus uprawia się jako krzew ogrodowy, a w Polsce jako domową roślinę doniczkową.

Charakterystyka

Hibiskus w naturalnych warunkach dorasta do 5 m wysokości, w doniczkach nawet 2 m. Największą jego ozdobą są kwiaty (niektóre osiągają średnice 15 cm). Kształty mogą być zmienne – od w pełni otwartych, czasem pomarszczonych, do rozszerzonych trąbek. Ze środka kwiatu zazwyczaj wystaje kolumna zrośniętych pręcików. W zależności od odmiany kwiaty przybierają najróżniejsze odcienie czerwieni, pomarańczy, żółci i różu, a czasem nawet niebieskie, łososiowe i białe. Kwiaty mogą być także dwubarwne. Do popularnych gatunków hibiskusa należą m.in. Koenig – charakteryzujący się pełnymi, żółtymi kwiatami, Golden Belle – o pojedynczych, złotych kwiatach z pomiętymi płatkami, Surfrider – kwiaty żółte z czerwonym oczkiem, Paramaribo – kwitnący na czerwono, Rozalie – składający się z kwiatów o kolorze różowym i silnie powcinanych liści. Hibiskus swoją dekoracyjność zawdzięcza nie tylko kwiatom, ale także błyszczącym liściom, które przeważnie są ciemnozielone i błyszczące, czasem pstrokate.

Uprawa

Hibiskus preferuje glebę żyzna, zasobną w składniki pokarmowe, lekko próchniczą z dodatkiem piasku i torfu, (pH 5,8−6,5). Wymaga stanowiska dobrze oświetlonego, ale nie w pełnym słońcu. Lepiej unikać silnego słońca na południowym oknie, gdyż na liściach szybko pojawią się oparzenia słoneczne. W okresie wiosenno-letnim roślinę uprawiamy w pomieszczeniu o temperaturze 18−21°C. Jesienią i zimą, kiedy hibiskus znajduje się w tzw. stanie spoczynku, temperatura pomieszczenie nie powinna przekraczać 15°C. Jednak nie może być niższa niż 10°C, ponieważ liście rośliny zaczną opadać. Latem hibiskus może przebywać na balkonie lub tarasie, wtedy należy zapewnić mu ciepło i osłonić go od wiatru.

Pielęgnacja

W okresie wegetacji hibiskus lubi być podlewany regularnie i obficie, najlepiej dwa razy w tygodniu. Hibiskus nie może stać w wodzie, gdyż jego korzenie szybko gniją. Podlewanie należy stopniowo ograniczać, a w zimie podlewać go tylko raz w tygodniu. Ketmia potrzebuje wysokiej wilgotności powietrza, dlatego trzeba go codziennie zraszać miękką wodą. W czasie intensywnego wzrostu rośliny, należy nawozić ją, w częstotliwości raz na dwa tygodnie, nawozem płynnym do roślin kwitnących. W okresie jesienno-zimowym roślina nie wymaga nawożenia. Hibiskus jest długowieczny. Zanim przystąpimy do przesadzania rośliny, należy ją odpowiednio przyciąć. Dobrym czasem na zabiegi pielęgnacyjne jest wiosna. Hibiskus przesadzamy do masywnej i ciężkiej doniczki, ponieważ bardzo szybko się rozrasta, podwajając swoją wysokość nawet  w ciągu jednego sezonu wegetacyjnego.

Kwitnienie i odpoczynek

Hibiskus to prawdziwa eksplozja koloru i zapachu, może zmienić nasz dom w tropikalną wyspę. Kwiaty są piękne i kolorowe, jednak bardzo nietrwałe, żyją zaledwie kilkanaście godzin (maksymalnie dwa dni), po czym bardzo szybko więdną i opadają. Na szczęście na ich miejscu szybko pojawiają się nowe. Liczba kwiatów na roślinie zależy od jej wielkości – im większa roślina tym więcej kwiatów Roślina najczęściej rozpoczyna kwitnienie na przełomie marca i kwietnia (niektóre odmiany zakwitają już w lutym) i kwitnie do przełomu sierpnia i września (czasem kończą kwitnienie dopiero październiku). W zimie powinien przejść okres spoczynku w nieco chłodniejszym miejscu. Temperatura pomieszczenia nie może jednak być niższa niż 10°C.

Rozmnażanie

Hibiskusa najlepiej rozmnażać w maju, ukorzeniając sadzonki o długości 10−15 cm. Najlepiej pobierać je z wierzchołkowych części pędu, a proces ukorzeniania wspomóc odpowiednim preparatem, np. ukorzeniaczem w proszku do sadzonek półzdrewniałych. W wysokiej wilgotności powietrza i temperaturze 22°C sadzonki ukorzenią się w przeciągu miesiąca.

Problemy z hibiskusem


Częstym problemem jest zrzucanie przez roślinę kwiatów, spowodowane zmianą miejsca, przelaniem lub przesuszeniem czy gwałtowną zmianą temperatury. Właściwie pielęgnowany hibiskus rzadko choruje. Atakowany jest czasem przez mszyce lub przędziorki. Roślinę warto wtedy wstawiać codziennie pod prysznic i starać się zmyć szkodniki. Jeśli to nie pomoże konieczne będzie zastosowanie chemicznego środka ochrony roślin.

Ciekawostki


Artysta Paul Gauguin malował kwiaty hibiskusa jako ozdobę wplecioną we włosy bohaterek swoich obrazów. Dla Polinezyjczyków jest to święty kwiat, noszony przez kobiety na znak akceptacji i wierności – mężatki nosiły go we włosach po prawej stronie głowy, dziewczęta niezamężne – po lewej. Dzięki sukcesowi jaki odniosły dzieła malarza, hibiskus stał się popularny w Europie. W Azji i Polinezji znany był już wiele wieków wcześniej. Kwiat hibiskusa to narodowy symbol Korei Północnej i Południowej. Doceniono go także w Chinach, nazywając miasto Chengdu – miastem hibiskusa.

 

Hibiskus częściej niż z rośliną doniczkową kojarzony jest z herbatą. Schłodzona napój z kwiatostanów hibiskusa dodaje energii i świetnie orzeźwia. Gorąca herbata jest stosowana jako antidotum na różne infekcje. Czerwony hibiskus (kwiat malwy sudańskiej) w swoim składzie ma wiele dobroczynnych substancji, między innymi antocyjany, chroniące przed rozwojem komórek nowotworowych, polifenole, zwalczające wolne rodniki przyspieszające proces starzenia i flawonoidy, które pozwalają zachować młodość na dłużej i chronią przed licznymi chorobami. Dodatkowo zawiera sporą dawkę witaminy C i kwasów organicznych oraz wapnia i soli mineralnych.

Wiadomości o ketmii pochodzą stąd http://budujesz.info/artykul/hibiskus-ketmia-roza-chinska-w-doniczce,632.html

sobota, 23 kwietnia 2016
Znowu zakwitły

Zwykle co roku, o tej porze chwalę się moimi kwitnącymi hippeastrum. Znowu zakwitły, co prawda nie wszystkie, ale za to pięknie.

 

 Jak rozpoznać czy mamy amarylisa czy hippeastrum można przeczytać tu https://naradka.wordpress.com/2011/11/21/amarylis-a-hippeastrum/

wtorek, 02 lutego 2016
Geranium (Pelargonium multifidum)

Geranium – niszczy bakterie i wirusy



 

 

Tak pospolicie uprawiane w naszych mieszkaniach geranium, często nazywane również anginką, botanicy określają jako pelargonię szorstką (Pelargonium  multifidum). Ojczyzną tej rośliny jest południowa Afryka, zwłaszcza Kraj Przylądkowy gdzie rośnie jako dość duży krzew. W krajach południowej Europy, na Korsyce, w cieplejszych rejonach Rosji i w Bułgarii uprawia się ją na towarowych plantacjach. U nas geranium w uprawie doniczkowej jest rośliną wieloletnią o gałęzistych, od dołu drewniejących pędach. Ma długoogonkowe, pierzastodzielne, jasnozielone liście. Zarówno młode pędy, jak i liście pokrywają gruczołkowate włoski. Na szczytach łodyg zakwitają grzbieciste, jasnoróżowe kwiatki. Wszystkie części rośliny wydzielają bardzo przyjemny, różanocytrynowy zapach.

Ziele geranium zawiera olejek eteryczny, którego głównymi składnikami są: geraniol, cytronelol, pinen i felandren oraz flawonoidy, gorycze, garbniki i różnego rodzaju kwasy organiczne.

Do celów leczniczych i przemysłowych olejek eteryczny destyluje się obecnie z roślin importowanych z Algierii, Egiptu, Francji i z wyspy Reunion.

Ma on wyraźne właściwości przeciwbakteryjne (zabija nawet gronkowce i paciorkowce) oraz przeciwwirusowe i z tego względu stosuje się go przy leczeniu chorób układu oddechowego, przeziębień, grypy, kataru, kaszlu, a także stanów zapalnych zatok. Stosuje się go także przy infekcjach skóry, zwłaszcza przy trądziku, egzemach, opryszczkach, łupieżu i rozstępach skóry. Reguluje także krążenie krwi i gospodarkę organizmu płynami i dlatego używa się go przy zaburzeniach krążenia, nadmiernym gromadzeniu płynów przed miesiączką oraz w przypadku cellulitisu, czyli tzw. pomarańczowej skórki na udach.

Od niedawna wykorzystuje się również antydepresyjne działanie olejku geraniowego. Zmniejsza on wyraźnie napięcia nerwowe, łagodzi bóle neuralgiczne, stany lękowe i związane z nimi często zaburzenia seksualne. Pomocny jest także w leczeniu przykrych dolegliwości okresu menopauzy, m.in. nagłych uderzeń krwi do głowy i zbyt szybko zmieniających się w tym czasie stanów emocjonalnych.

Stosuje się go najczęściej w formie masażu, jako dodatku do kąpieli oraz inhalacji w specjalnych kominkach aromaterapeutycznych.

Ze świeżych liści geranium hodowanych w doniczkach można sporządzać okłady na bolące miejsca dotknięte reumatyzmem. Zaleca się również smarowanie obolałego zreumatyzowanego ciała nalewką przygotowaną z drobno pokrajanych liści zalanych na 2 tygodnie czystą wódką.

Przy kłuciach i bólach uszu skutecznie działa wkładanie do nich świeżych liści lub olejku. Uważa się także, że wdychanie codziennie zapachu liści lub olejku przez około 10 minut wyraźnie obniża ciśnienie krwi, a stosowanie takiej inhalacji wieczorem działa nasennie.

Świeże lub suche i rozkruszone liście dodaje się do zaparzanej herbaty, co znacznie polepsza jej aromat. Drobno posiekanych listków lub sporządzonego z nich naparu w kuchni krajów południowej Europy używa się często do aromatyzowania sosów, kremów, galaretek, słodkiego pieczywa, kostek lodu, masła, dżemów oraz syropów i octów. Kandyzowane listki i kwiaty służą do dekoracji ciast. Listki kładzie się niekiedy pod pieczone jabłka. Dodaje się je również do wina, pasztetu z wątróbek i grzanek z serem. Piecze się je także z rybą w winie jabłkowym.

Przemysł kosmetyczny często używa olejku geraniowego do produkcji różnego rodzaju mydeł i perfum. Wchodzi on również w skład zapachowych mieszanek kwiatowych. Z jego udziałem wytwarza się także kremy pielęgnacyjne do twarzy o tłustej cerze łagodzące jej podrażnienia. Napar z liści geranium działa na cerę łagodnie ściągająco i oczyszczająco, a ponadto dodaje rumieńców cerze bladej i mizernej. Można go również dodawać do kąpieli.

Specjalne poduszeczki i saszetki wypełnione listkami geranium nadają bieliźnie trwały, przyjemny zapach.

/autor:Teresa Lewkowicz Mosiej

https://hipokrates2012.wordpress.com/2012/10/10/geranium-niszczy-bakterie-i-wirusy/

 


Kiedy przeczytałam ten artykuł nie mogłam się oprzeć i skopiowałam go tu na mój blog, przede wszystkim dlatego, że od lat mam te roślinki i tego wszystkiego o nich nie wiedziałam. Sama co roku na lato wynoszę je do ogrodu, jednak nigdy nie robiłam z nich ani nalewek, ani nie suszyłam. Po prostu rosły sobie u mnie, a kiedy przyszła jesień robiłam nowe sadzonki i przez zimę trzymałam je na parapecie. Tym razem będzie inaczej.

https://naradka.wordpress.com/page/92/

piątek, 29 stycznia 2016
A w domu wiosna

A u mnie w domu wiosna. Kwitną kwiaty w doniczkach a ja czekam na wiosnę w ogrodzie.

I nawet mój grudzień zakwitł ponownie. http://kuchniaipasja.blox.pl/2015/10/Grudzien-w-pazdzierniku.html

Dziwny ten mój grudzień, kwitł w październiku, teraz zakwitł końcem stycznia, a ma sporo pąków, więc i w lutym będzie kwitł.

 

piątek, 23 października 2015
Grudzień w październiku

Nie chodzi mi o miesiąc grudzień lecz o kwiat doniczkowy popularnie tak nazwany.

Szlumbergera, kaktus bożonarodzeniowy, grudnik, zygokaktus

- tak wiele nazw wymyślono dla tego ciekawego kaktusa o prześlicznych kremowych, różowych lub czerwonych kwiatach, stanowiących zimową ozdobę wielu mieszkań. 

Nazwę szlumbergera nadano roślinie ponoć na cześć Frederika Schlumbergera, kolekcjonera kaktusów, żyjącego w XIX w. Określenia kaktus bożonarodzeniowy oraz grudnik roślina zawdzięcza natomiast nietypowej, zimowej porze kwitnienia, przypadającej na miesiące zimowe.

A mój grudzień właśnie ma pąki i wcale nie czeka na zimę tylko ma zamiar już zakwitnąć.

Nazwę szlumbergera nadano roślinie ponoć na cześć Frederika Schlumbergera, kolekcjonera kaktusów, żyjącego w XIX w. Określenia kaktus bożonarodzeniowy oraz grudnik roślina zawdzięcza natomiast nietypowej, zimowej porze kwitnienia, przypadającej na miesiące zimowe.

Ojczyzną zygokaktusa są tropikalne lasy brazylijskie, gdzie można go spotkać na drzewach - w zagłębieniach pomiędzy konarami, skąd jego pędy mogą zwieszać się na długość kilkudziesięciu centymetrów. Pod polskie strzechy kaktus ten zawitał ponad wiek temu i mógł być ulubioną rośliną naszych prababć. Obecnie roślina ta ponownie wraca do łask.

Zygokaktus najlepiej czuje się w chłodnych mieszkaniach, w takich warunkach najlepiej udaje się uprawa grudnika. Latem może być zwykła temperatura pokojowa, natomiast zimą, gdy kwitnie, należy mu zapewnić od 10 do 14°C. Wymaga stanowiska jasnego lub półcienistego z rozproszonym światłem. Może to być np. parapet połnocnego okna. Pamiętajmy, że jest wrażliwy na zmiany miejsca i reaguje wówczas zrzucaniem pąków kwiatowych. Dlatego rośliny nie należy przestawiać, szczególnie gdy zbliża się okres kwitnienia.

Pielęgnacja zygokaktusa wymaga aby podłoże w doniczce z rośłiną było cały czas lekko wilgotne. W okresie wzrostu roślinę zasilamy raz w miesiącu nawozem dla kaktusów oraz od czasu do czasu spryskujemy jej pędy miękką wodą (roślina rosnąca w naturze w dżungli lubi wilgotne powietrze). Od sierpnia, aż do ukazania się pąków kwiatowych, podlewanie ograniczamy i nie nawozimy. W tym okresie roślina przechodzi okres spoczynku - bez niego nie zakwitnie. Podlewamy minimalnie, tak aby ziemia w doniczce zupełnie nie wyschła, a pędy nie zaczęły się marszczyć. Gdy roślina zakwitnie możemy ponownie podlewać obficiej.

Kolejny spoczynek trzeba zapewnić po kwitnieniu, z reguły od lutego do marca. Zygokaktus nie wymaga częstego przesadzania - wystarczy co 3 lub 4 lata przenosić ją do świeżej, przepuszczalnej ziemi dla kaktusów.

Możemy też spróbować samodzielnie rozmnożyć grudnika. Aby to zrobić, ucinamy jej fragment składający się z dwóch spłaszczonych łodyg. Taką sadzonkę podsuszamy i wkładamy do piaszczystego, lekko wilgotnego podłoża. Ukorzenianie zajmuje od 3 do 6 tygodni.

Może przy okazji pokażę też moje drzewka szczęścia. Niedawno je dostałam od znajomej. Trzy w jednej doniczce, marniutkie, prawe żółtego koloru. Postanowiłam je reanimować i udało się. Od razu przesadziłam do oddzielnych doniczek. Po bardzo krótkim czasie wypiękniały nabrały i koloru i wyglądu. No i dużo urosły.

Grubosz, drzewko szczęścia

Crassula ovata

Grubosz często nazywany jest drzewkiem szczęścia. Jest bardzo łatwym w uprawie sukulentem i tolerancyjnym na zaniedbania. Lubi dobre nasłonecznienie, nie znosi zalania. Bardzo łatwo się go rozmnaża, odcięte wierzchołki ukorzeniają się w wilgotnym podłożu. Polecany jest osobom mającym skłonność do zapominania o podlewaniu.

Grubosz jajowaty (Crassula ovata) znany jest także jako grubosz owalny, grubosz srebrzysty, drzewko szczęścia, drzewko pieniędzy. Jest najpopularniejszy w uprawie doniczkowej przedstawicielem rodzaju Crassula.

Grubosz jest sukulentem z rodziny gruboszowatych (Crassulaceae). Pochodzi z Afryki Południowej, w warunkach naturalnych osiąga do 4 m wysokości, w uprawie doniczkowej w mieszkaniach dorasta najwyżej do 1 m. Rośnie dość wolno (rocznie pędy przyrastają kilka centymetrów), jednak przy odpowiednich warunkach można uzyskać całkiem szybki wzrost. Przycinanie grubosza powoduje prawie zawsze pojawienie się dwóch nowych liści z pąka śpiącego poniżej miejsca cięcia. Roślina szybko się regeneruje po cięciu, dlatego często wybierana jest przez początkujących na drzewko bonsai.

Grubosz jajowaty jest często w Polsce mylony z gruboszem drzewiastym (Crassula arborescens), znacznie rzadziej spotykanym w uprawie. Grubosz drzewiasty ma podobny pokrój, różni się okrągławymi, a nie owalnymi liśćmi o srebrzysto-niebieskim kolorze, bez połysku.

W uprawie spotykane są odmiany grubosza o specyficznych kształtach lub barwach liści. Do najczęściej spotykanych należy odmiana 'Gollum' lub 'Hobbit' o liściach cylindrycznych zwiniętych w trąbkę, rzadziej spotyka się odmiany o liściach barwnych, np. 'Tricolor', ‘Hummel’s Sunset’, ‘Variegata’.

Nazwa rośliny pochodzi od łacińskiego słowa crassus - co znaczy gruby, odnosi się to do mięsistych liści. Liście grubosza magazynują wodę, są mięsiste, błyszczące, jajowatego kształtu, żywo zielone. Przy dużej ilości promieni słonecznych obrzeża liści stają się czerwone. Kora jest dość jasna, błyszcząca, o ciekawej fakturze z charakterystycznymi pierścieniami, nie łuszcząca się. Drobne, białe kwiaty grubosza pojawiają się na końcach pędów starszych egzemplarzy i tylko wtedy, gdy rosną one w dobrze oświetlonym miejscu.

Grubosze o srebrzystych liściach lubią dużo słońca dlatego powinny znajdować się blisko okna (do 1 m) o ekspozycji zachodniej, południowo-zachodniej lub nawet południowej (1-2 m od okna). Natomiast grubosze o zielonych liściach nie znoszą bezpośredniego nasłonecznienia, doskonale czują się na parapecie okna wychodzącego na wschód lub północny-wschód – preferują półcień.

Grubosz dobrze znosi suche powietrze, najlepiej rośnie w temperaturze 20-22°C. Latem można wynieść go na balkon lub taras. Zimą należy przenieść go do chłodniejszego, jasnego pomieszczenia.

Grubosza podlewamy obficie, a z kolejnym podlewaniem czekamy, aż podłoże w doniczce całkowicie wyschnie. Grubosza przesadzamy tylko wtedy, gdy korzenie nie mieszczą się już w doniczce. U starszych egzemplarzy wymieniamy jedynie wierzchnią warstwę podłoża w doniczce. Grubosz wymaga przepuszczalnego podłoża z dodatkiem gruboziarnistego piasku, bez domieszki torfu. Na dnie doniczki koniecznie musi być warstwa drenażu.

Mam też ładny okaz sukulenta, którego uważałam za tz. lisi ogon, jednak po porównaniu ze zdjęciami w necie wiem, że to nie to. Ale co to jest nie wiem.

Może ktoś wie jak ten kwiat się nazywa?

I jeszcze inne kaktusy z mojego parapetu.

A za oknem jesień.

 





Tagi: kaktusy
19:24, teresakopec , rośliny domowe
Link Komentarze (2) »
środa, 29 kwietnia 2015
Moje amarylisy

Moje amarylisy w pełni kwitnienia.

Kwiaty stoją na oknie, ale do zdjęć przeniosłam je na stół, żeby fotki były czytelniejsze.

 
1 , 2 , 3
| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Tagi


ZABAWY BLOGOWE