Trochę kuchni, trochę pasji. Blog o tym co sprawia mi przyjemność.
niedziela, 10 września 2017
Pożarnictwo - Muzeum w Przeworsku

Pożarnictwo

Muzeum Pożarnictwa w Przeworsku powstało z prywatnych zbiorów kolekcjonera i działacza Ochotniczej Straży Pożarnej w Przeworsku – Leona Trybalskiego, żyjącego w latach 1911-1999. Pierwszą wystawę pożarniczą zorganizował na rynku Przeworska 16 września 1956 roku z okazji jubileuszu 60-lecia istnienia Ochotniczej Straży Pożarnej w Przeworsku. Wystawa ta, prezentująca wychodzący z użycia sprzęt strażacki (m.in. hełmy, toporki, aparaty tlenowe, drabiny, sikawki konne, zbiorniki na wodę) stała się zalążkiem przyszłego muzeum pożarnictwa. Przez szereg lat Leon Trybalski działał na polu kolekcjonerstwa i powiększał swój zbiór, bez stałej siedziby i bez pomieszczeń ekspozycyjnych czy magazynowych, aż do lat 70. XX wieku. Dnia 8 czerwca 1974 r. otwarto Muzeum Pożarnictwa w Przeworsku, ulokowane w budynkach dawnych stajni cugowych w obrębie byłego zespołu pałacowego Lubomirskich.

Obecna ekspozycja muzealna, funkcjonująca w ramach Działu Historii Pożarnictwa Muzeum w Przeworsku Zespołu Pałacowo – Parkowego, zawiera ponad 1200 eksponatów obrazujących historię ochrony przeciwpożarowej i straży pożarnych z terenu powiatu przeworskiego i ziemi przemyskiej, od początków ich istnienia, tj. ok. poł. XIX wieku do czasów współczesnych. O szczególnej atrakcyjności zbiorów tego działu decyduje duża ilość i różnorodność eksponatów.

Wśród zgromadzonych muzealiów na szczególną uwagę zasługuje kolekcja sikawek ręcznych przenośnych kubłowych i czterokołowych konnych z końca XIX i początku XX w. (produkcja: W. M. Knaust – Wiedeń, M. Neuman – Kraków, Bracia Bartik – Tarnów, J. Chylewski – Tarnów, Unia Strażacka – Lwów, Lwowskie Biuro Handlowe Z. Majewski, Składnica Straży Pożarnych – Warszawa, Pierwsze Galicyjskie Towarzystwo Akcyjne Budowy Wagonów i Maszyn – Sanok). Przy sikawkach konnych większość elementów konstrukcyjnych wykonana była z metalu, dla załogi przewidziano specjalne siedzenia, a zwijadła, drabiny, bosaki, tłumice znajdowały się na bocznych metalowych uchwytach, w drewnianych skrzyniach mieścił się zapasowy sprzęt bojowy oraz narzędzia do obsługi pompy. Sikawki wyposażono w resory, zapewniając przez to większy komfort jazdy. Oprócz sikawek muzeum posiada wóz rekwizytowy konny produkcji: Waldemar Dittmann, Weimar – Niemcy. Wóz ten przeznaczony był do przewozu motopompy typu „Leopolia”, którą zakupiono dla OSP Przeworsk w 1935 r., pięć lat po groźnym pożarze, który wybuchł w 1930 r. w dzielnicy żydowskiej. Przykładem prymitywnego sprzętu gaśniczego są sikawki podręczne tzw. „szpryce” obsługiwane przez jedną osobę. Szpryc do gaszenia pożarów używano już w XIV wieku, wcześniej jedynym sprzętem pożarniczym były wiadra i beczki z wodą. Na ekspozycji prezentowane są szpryce wykonane z drewna toczonego przez miejscowych cieśli oraz francuska szpryca mosiężna z pocz. XX w.

W muzeum zobaczyć można także mundury strażackie galowe, ćwiczebne i bojowe z okresu międzywojennego, lat 50. i 70. XX wieku. Straże pożarne przywiązywały dużą wagę do umundurowania, mundur potwierdzał przynależność do straży, odróżniał jej członków od innych osób uczestniczących w akcjach pożarowych. Interesująca jest kolekcja hełmów strażackich z XIX i XX w. Są to skórzane i mosiężne hełmy paradne: pruskie, rosyjskie, oraz z okresu zaboru austriackiego, będące dziś arcydziełami rzemiosła. Hełm strażacki paradny jest bardzo ważnym elementem umundurowania strażaka w czasie różnych świąt i uroczystości państwowych, kościelnych i strażackich. Okazale prezentują się również hełmy bojowe plastikowe, niklowane pochodzące z huty „Ludwików” w Kielcach oraz hełmy z blachy stalowej nierdzewnej z lat 50 XX w.

Do eksponowanego sprzętu ratowniczego należą przykłady osobistego uzbrojenia strażaka, używanego bezpośrednio podczas akcji gaśniczych tj. pasy strażackie bojowe wykonane z mocnej taśmy parcianej, pokryte skórą lub wzmocnionym partem, zaopatrzone w skórzaną pochwę, toporek, zatrzaśnik, linkę ratunkową. Osobisty sprzęt strażacki przeciwgazowo – dymowy reprezentują maski przeciwgazowe produkcji polskiej, oraz amerykańskiej z 1939 r., pochłaniacze, i duże aparaty tlenowe w formie plecakowej: produkcji polskiej „Lech”, „Arcus” i niemieckiej „Draeger”, z 1 poł. XX w. Sprzęt ratowniczy to także drabiny strażackie różnych typów, od najmniejszych, przenoszonych ręcznie do większych, przewożonych na sikawkach konnych i samochodach pożarniczych m.in. słupkowa, gonciarska, hakowa, dwuprzęsłowa typu Szczerbowskiego zwana także piramidką. Drabina ta składała się z dwóch oddzielnych przęseł, które można było użytkować oddzielnie albo zestawić ze sobą pod odpowiednim kątem.

Znaczną część ekspozycji zajmuje wodny sprzęt gaśniczy: węże pożarnicze, prądownice, zbieracze, rozdzielacze, pływaki, smoki ssawne, klucze do łączników – narzędzia do obsługi sprzętu gaśniczego. W dalszej części ekspozycji znajdują się również wycofane z użycia motopompy z lat 50 i 60 XX w., produkcji polskiej i niemieckiej, które służą do pobierania wody ze źródła oraz przetłaczania jej pod odpowiednim ciśnieniem i dostatecznej ilości do miejsca pożaru, stanowiąc podstawowy sprzęt gaśniczy straży zawodowych i ochotniczych. Ponadto w zbiorach jest sprzęt oświetleniowy: różnego typu pochodnie parafinowe, naftowe, ropowe, latarnie i latarki karbidowe oraz reflektory używane do oświetlania drogi oraz miejsca akcji ratunkowej w nocy. Urządzenia alarmowe sygnalizujące wybuch pożaru: gongi, trąbki, bekadła, rogi sygnalizacyjne, syreny ręczne. Nowoczesne przykłady sprzętu tego typu mają zastosowanie do dnia dzisiejszego wszędzie tam, gdzie działają ochotnicze straże pożarne.

Uzupełnieniem ekspozycji są mniejsze pamiątki pożarnicze takie jak: medale, odznaczenia, dystynkcje funkcyjne, spinki do hełmów, guziki do mundurów, gwoździe sztandarowe, pieczęcie, związane z działalnością straży pożarnych w Przeworsku i regionie, puchary zdobywane w zawodach sportowo – pożarniczych, które w naszym kraju mają długoletnią tradycję i cieszą się ogromną popularnością w szeregach strażackich. Archiwalne fotografie i dokumenty obrazujące dzieje pożarnictwa regionu przeworskiego m.in. dokument Antoniego Lubomirskiego z dnia 16 sierpnia 1762 r., dotyczący: „zachowania naypilniejszey ostrożności od ognia”, min: obowiązku stawiania wysokich murowanych kominów, posiadania przy domach kadzi na wodę, drabin, osęk oraz określający obowiązki stróżów miejskich nocnych względem „pilności ognia i złodzieja”; wykaz towarzyszy OSP w Przeworsku 1896r., Księga Protokołów OSP w Przeworsku 1924 – 1938.

W muzealnym archiwum utworzonym przez Leona Trybalskiego zgromadzone zostało blisko 400 jednostek archiwalnych zawierających akta i dokumenty do dziejów ochotniczych straży pożarnych z terenu ziemi przemyskiej, dyplomy z zawodów sportowo – pożarniczych, akta prawne dotyczące ochrony przeciwpożarowej, kalendarze strażackie, dyplomy, świadectwa, legitymacje, statuty, czasopisma i książki o tematyce pożarniczej, oryginały i kopie kronik, katalogi sprzętu pożarniczego.

Oprócz dokumentów muzeum posiada bogaty zbiór fotografii archiwalnych liczący blisko 1600 pozycji inwentarzowych, kilkanaście maszynopisów – opracowań Leona Trybalskiego, opatrzonych bogatym materiałem fotograficznym oraz 15 tematycznych albumów, w których znajduje się łącznie 475 fotografii. Fotografie te obrazują historię straży pożarnych z terenu powiatu przeworskiego, województwa podkarpackiego, a także z odległych zakątków Polski. Powstawały na życzenie strażaków, zamówienie lub wykonywane były przez fotografów amatorów. Można je podzielić na: fotografie portretowe członków ochotniczych straży pożarnych, reprezentacyjne portrety grupowe, zdjęcia z zawodów pożarniczych, uroczystości strażackich, klęsk żywiołowych, strażackich orkiestr dętych, budynków (strażnic) oraz fotografie Zakładowej Straży Pożarnej Cukrowni Przeworsk, której członkowie rekrutowali się spośród pracowników. Najstarsze, a zarazem najcenniejsze fotografie pochodzą z końca XIX wieku, z okresu międzywojennego, w ozdobnym passe-partout, wykonane przez fotografa Piotra Ostrowskiego oraz z lat powojennych. Na szczególną uwagę zasługuje karta korespondencyjna, wydana około 1900 r., przez Antoniego Hannaka. Przedstawia ona „ Straż Pożarną Ochotniczą z Przeworska”

 

Nad całością przeworskich zbiorów czuwa patron strażaków – Święty Florian – rzeźbiona w drewnie, polichromowana figurka z 1823 roku.



22:15, teresakopec , wycieczki
Link Dodaj komentarz »
Pałac Lubomirskich w Przeworsku


Budowę pałacu książąt Lubomirskich w Przeworsku zawdzięczamy księżnej Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej, pani na Łańcucie. Ze względu na bliskie położenie Łańcuta, dobra przeworskie były wymarzonym miejscem na rezydencję ulubionego wychowanka księżnej marszałkowej – Henryka Lubomirskiego. W ostatniej dekadzie XVIII w., po bezpotomnej śmierci poprzednich właścicieli Zofii z Krasińskich i Antoniego Lubomirskich, Przeworsk wraz z przyległościami odziedziczyły cztery córki księżnej Izabeli. W roku 1799 zawarła ona z córkami kontrakt kupna, i w zamian za kwotę miliona trzystu tysięcy złotych z własnych dochodów, zakupiła miasto Przeworsk z okolicznymi wioskami. Jeszcze w tym samym roku rozpoczęła też budowę nowoczesnej, chociaż niewielkiej rezydencji dla swojego przybranego syna.

Pałac wzniesiono wykorzystując fundamenty i mury wspomnianego dworu z I poł. XVII w. Do roku 1802 budową kierował architekt nadworny księżnej Jan Griesmeyer. W 1803 r. nowym architektem księżnej Lubomirskiej został Christian Piotr Aigner. W kontrakcie Aignera wymieniane są budowy, którymi miał się zajmować, wśród nich także pałac w Przeworsku. Współpracę podjął też sztukator Fryderyk Bauman, autor dekoracji sztukatorskich salonów pierwszego piętra. Prace budowlane, mimo niewielkich rozmiarów budowli, trwały kilka lat, o czym świadczą płacone przez księżną rachunki oraz korespondencja. Z pewnością przeszkodą w szybkim zakończeniu dzieła były inne budowy, przy których byli zatrudnieni obydwaj twórcy.

Data zakończenia prac nie jest znana, z pewnością jednak pałac nadawał się do zamieszkania w 1807 r., bowiem w roku tym książę Henryk poślubił w Dreźnie księżniczkę Teresę Czartoryską, córkę stolnika litewskiego Józefa Czartoryskiego i Doroty z Jabłonowskich. W początkowym okresie nowi właściciele pałacu nie spędzali w nim zbyt wiele czasu, podróżując pomiędzy Łańcutem a Wiedniem, gdzie Henryk otrzymał od protektorki inny jej pałac. Niemałą rolę odegrało tu zapewne wspomniane przywiązanie księżnej do Henryczka i niechęć do rozstania z nim.

Bryła pałacu, której nadano cechy angielskiego klasycyzmu, o wywarzonej i oszczędnej dekoracji architektonicznej urozmaicona została przez ustawiony przy elewacji zachodniej rząd filarów podtrzymujących taras. W jego podcieniu urządzono otwartą galerię rzeźby. Wnętrza pałacu kontrastowały z tym skromnym wystrojem elewacji i budziły zachwyt gości, czego dowodzą liczne relacje w pamiętnikach i listach z XIX w. Podziwiano nie tylko piękne sztukaterie F. Baumana i kominki według projektów Ch. Aignera, ale przede wszystkim kolekcję sztuki zgromadzoną przez Henryka Lubomirskiego i jego cenny księgozbiór. Jeszcze większe znaczenie zbiory przeworskie zyskały po śmierci w 1816 r. księżnej Izabeli Lubomirskiej, kiedy to najcenniejsze dzieła sztuki i meble z wiedeńskiego pałacu książę sprowadził do Przeworska, wybierając go na siedzibę rodową.

Wraz z tą decyzja Henryk Lubomirski rozpoczął starania na dworze wiedeńskim o utworzenie Ordynacji Przeworskiej książąt Lubomirskich, którą ostatecznie zatwierdzono dopiero w 1868 r. Drugą ważną decyzją było przyjęcie w 1823 r. dziedzicznej kuratorii literackiej Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie i powołanie przy nim Muzeum im. Lubomirskich. Do Ossolineum i Muzeum Lubomirskich trafiła tą drogą część zbiorów przeworskich, które przekazali Henryk Lubomirski i jego syn Jerzy Lubomirski, a następnie Andrzej Lubomirski. Znalazły się wśród nich: księgozbiór, zbrojownia przeworska, kolekcja grafiki i rysunku europejskiego z rysunkami Rembrandta i Dürera i wiele innych. Funkcję kuratorów Ossolineum sprawowali Lubomirscy do 1944 r.

W II dekadzie XIX w. Pałac Lubomirskich stał się na wiele lat ośrodkiem życia kulturalnego i towarzyskiego okolicznej arystokracji i ziemiaństwa. Przyjmowano tu także sławnych gości, wśród których znalazł się m. in. francuski pisarz Honoré de Balzac i przyjaciel Jerzego Lubomirskiego, poeta Zygmunt Krasiński. Poza pałacem z jego wspaniałym wystrojem, wyposażeniem i zbiorami, zainteresowanie wzbudzał także park, który dzięki osobistemu zaangażowaniu Teresy i Henryka Lubomirskich zyskał nową kompozycję. W miejsce dawnego ogrodu włoskiego książęca para zaprojektowała angielski park krajobrazowy. Wykorzystywał on naturalne ukształtowanie terenu oraz zakola rzeki, które były nieodzownym elementem ogrodu romantycznego. Oprócz krajowych gatunków drzew znalazły się tu drzewa obcego pochodzenia takie jak sosny amerykańskie, platany i tulipanowce. W obrębie parku zostały usytuowane różne budowle należące do kompleksu pałacowego: oficyny gościnna i kuchenna, dom burgrabiego (mieszkanie rządcy), stajnie z powozownią i domem koniuszego, dom ogrodnika i dwie oranżerie.

Zachowana do dziś oranżeria, została wybudowana jednocześnie z pałacem, a w 1827 r. przebudowana i ozdobiona przez Antoniego Baumana, syna Fryderyka, neorenesansową sztukaterią w elewacji frontowej. Jego dziełem jest także budowa kaplicy pałacowej dekorowanej wewnątrz sztukateriami i stiukami. Dla podniesienia standardu pałacu inżynier Józef Bem, późniejszy generał wojsk polskich i bohater narodowy Węgier, zaprojektował w 1827 r. ogrzewanie systemem Meisnera (przez nawiew ogrzanym powietrzem). Elementy tego systemu – kanały powietrzne – do dziś istnieją w murach pałacu.

Kolejnym właścicielem dóbr przeworskich w roku 1850 został Jerzy Lubomirski – jedyny syn Henryka Lubomirskiego. Po przejęciu schedy po ojcu kontynuował rozbudowę kompleksu zabudowań gospodarczych oraz zlecił architektowi Feliksowi Księżarskiemu przygotowanie planów rozbudowy pałacu. Plany te były realizowane zapewne jeszcze w latach 60. XIX w. W wyniku rozbudowy nadbudowano II piętro pałacu, wybudowano także drugą klatkę schodową oraz kredens i salon szklany na I piętrze. W 1868 r. sporządzono projekt budowy nowej oficyny gościnnej, która miała stanąć przy północnym skrzydle pałacu, w miejscu istniejącej starej oficyny. Jednak rychła śmierć Jerzego Lubomirskiego w 1872 r. uniemożliwiła realizację tych planów.

Jego następca, pierworodny syn Andrzej Lubomirski objął ordynację w 1882 r., po osiągnięciu pełnoletniości. Nie kontynuował podjętej przez ojca rozbudowy pałacu, a rozpoczął realizację własnych planów przekształcenia rezydencji. Pierwszym etapem była budowa na przełomie XIX i XX w. nowej oficyny gościnnej o cechach eklektycznych, przylegającej do oficyny kuchennej. Około 1900 r. zelektryfikowano pałac wraz z budynkami pełniącymi funkcje służebne i wybudowano budynek dla motoru elektrycznego – agregatu prądotwórczego zasilającego w energię także pozostałe budynki Ordynacji. W tym czasie powiększono obszar parku o tzw. górny park – część o charakterze leśnym, leżącą powyżej tarasów ogrodowych, a na wschód od pałacu urządzono kort tenisowy.

W 1905 r. architekt Tadeusz Stryjeński wykonał projekt budowy nowego – neobarokowego pałacu, który miał stanąć w miejscu istniejącego. Kolejnych kilka projektów w 1920 r. opracował architekt Józef Gałęzowski. Były wśród nich plany nowej kordegardy (zapewne też bramy) i przebudowy pałacu, któremu nadano eklektyczny wygląd. Z niewiadomych przyczyn wszystkie plany dotyczące pałacu pozostały niezrealizowane. W 1923 r. wybudowano jedynie kordegardę i reprezentacyjną bramę wjazdową według projektów Józefa Gałęzowskiego, rozebrano zaś dom burgrabiego przy wjeździe do parku i starą oficynę gościnną – budynki powstałe jeszcze przed budowa pałacu.

Przeprowadzone w tym okresie prace były ostatnimi poważniejszymi zmianami jakich dokonano w rezydencji. W czasie II wojny światowej jak i w okresie powojennym zespół pałacowo-parkowy nie poniósł poważniejszych strat w zabudowie, jednak jego wyposażenie uległo całkowitemu rozproszeniu, zarówno wskutek grabieży niemieckich okupantów, Armii Czerwonej i miejscowej ludności, jak również na skutek przekazania resztek zbiorów do kilku kolekcji muzealnych m. in. Muzeum-Zamku w Łańcucie, Muzeum Narodowego w Warszawie i in.

Pomimo użytkowania pałacu po 1947 r. przez różne instytucje i urzędy substancja zabytkowa przetrwała w nienaruszonym stanie. Od początku lat 70. prowadzono kompleksową konserwację i rewaloryzację pałacu przeznaczając go na cele muzealne. Po ukończeniu w połowie lat 80. pełnej konserwacji wnętrz pałacowych, na I piętrze urządzono ekspozycję muzealną, na której eksponowana jest część dawnego wyposażenia uzupełniona zakupami na rynku antykwarycznym. Muzeum nawiązało także kontakty z potomkami ostatniego ordynata Andrzeja Lubomirskiego i tą drogą gromadzi również pamiątki i archiwalia związane z historią rodu książąt Lubomirskich z Przeworska.

Oto kilka zdjęć z pałacu.


Etnografia.

 

Zbiory etnograficzne prezentowane są w formie wystawy stałej – kolekcji  przeworskich odświętnych strojów kobiecych i męskich oraz aranżacji wnętrz – izby wiejskiej („izdebki”, „walkierza”), urządzonej meblami zdobionymi elementami rytymi, płaskorzeźbionymi i toczonymi (kredens, skrzynia wianna, ślabanek), z rzędem oleodruków. Przy izbie znajduje się aranżacja pomieszczenia, łączącego cechy komory i sieni, ze sprzętami typowymi dla wyposażenia gospodarstwa wiejskiego na wsi przeworskiej. Małomiasteczkowe rzemiosła zlokalizowane w miasteczku Kańczuga prezentują zbiory w postaci: drutowanych garnków, krosienek czepcowych i zielonych nicianych czepków dla mężatek oraz pierników figuralnych, wyrobów zakładów cukierniczych Tadeusza Słowika i Jana Chruszcza, działających w latach 70. XX w. w Kańczudze. W zbiorach etnograficznych znajdują się także: przykłady regionalnej plastyki obrzędowej (pająki  i szopki bożonarodzeniowe, kostiumy kolędnicze, stroje turków – straży grobowych, pisanki), narzędzia rzemieślnicze, wiejskie bryczki wyjazdowe,  a także Kolekcja Współczesnej Sztuki Ludowej im. Stefanii Walkowiak, gromadząca rzeźbę i malarstwo twórców z terenu regionu z końca XX w. i pocz. XXI w. Muzeum dokumentuje również współczesną bogatą obrzędowość doroczną i rodzinną, występującą na terenie regionu przeworskiego.

 

Warto było zwiedzić Pałac Lubomirskich w Przeworsku.

Zapisz

17:06, teresakopec , wycieczki
Link Komentarze (1) »
wtorek, 05 września 2017
Przeworsk

Przeworsk - miasto powiatowe w województwie podkarpackim, położone w południowo-wschodniej Polsce, 35 km na wschód od Rzeszowa, 60 km od granicy wschodniej i 120 km od granicy południowej. Miasto zajmuje powierzchnię 22,0 km². Położone jest w dorzeczu rzeki Mleczki, prawobrzeżnego dopływu Wisłoka. Najstarsza jego część ulokowana jest na lessowym wzgórzu wznoszącym się 206 m. n. p. m, opadającym stromo od południa w kierunku Mleczki. Geograficznie Przeworsk leży w Kotlinie Sandomierskiej, w mezoregionach Podgórza Rzeszowskiego i Pradoliny Podkarpackiej. Podgórze obejmuje południową część Miasta, natomiast Pradolina - północną. Występują tu typy rzeźb terenu wysoczyzny i równiny lessowe.


Początki miasta datowane są na przełom X i XI wieku, a ówczesny gród istniał w zachodniej części miejskiego wzgórza, tam, gdzie później wzniesiono Klasztor i Kościół Bożogrobców. Jednak najstarsze ślady osadnictwa na tym terenie sięgają czasów znacznie wcześniejszych niż X wiek, bo młodszej epoki kamiennej, lat nawet 4,5 tys. p.n.e. Licznie znajdowane przedmioty kultury materialnej, również z późniejszych okresów świadczą, iż teren ten był zamieszkiwany nieprzerwanie.

Jeden z takich okresów, datowany na I wiek p.n.e. do V wieku n.e., w związku z ujawnieniem na początku XX wieku stanowisk tej kultury w okolicach Przeworska został nazwany okresem kultury Przeworskiej charakteryzującym się wysokim poziomem rzemiosła, głównie hutnictwa, kowalstwa i garncarstwa oraz dalekosiężnym handlem. Pierwsza historyczna wzmianka o Przeworsku pochodzi z 1280 roku i związana jest ze zwycięstwem Leszka Czarnego pod Koprzywnicą nad wojskami Księcia ruskiego Lwa, po którym Leszek Czarny uderzył na ziemie pogranicza zdobywając m.in. Przeworsko. Nazwa Miasta pierwotnie brzmiała Pereworesk. Później występują nazwy m.in. Preworsko, Przyworsko, a od połowy XV wieku najczęściej Przeworsko. Nazwa ta świadczy o bardzo starym, słowiańskim pochodzeniu osady, a wywodzi się od prasłowiańskiego słowa ,,wroti" oznaczającego zamykanie lub otwieranie, zapewne ze względu na to, iż Miasto położone było w miejscu jakiejś przeszkody lub samo mogło być taką przeszkodą, np. na szlaku handlowym. We wczesnym średniowieczu przebiegał tędy szlak komunikacyjny łączący ważne ośrodki handlowe wschodu i zachodu. Zajęcie Rusi Czerwonej przez Kazimierza Wielkiego umocniło rolę Przeworska jako dynamicznie rozwijającej się osady. Ukoronowaniem tego stało się nadanie przez Władysława Jagiełłę praw miejskich w dniu 25.II.1393 roku, poszerzonych następnie 14.V.1394 roku. Przeworsk jako Miasto dysponujące odpowiednimi przywilejami mogło się dynamicznie rozwijać. W XV wieku stał się ważnym ośrodkiem życia gospodarczego, głównie rzemiosła, przede wszystkim tkackiego, które do XVIII wieku dominowało w Przeworsku (w końcu XVIII wieku działało kilkuset tkaczy) oraz wymiany handlowej.

Do XVIII wieku Przeworsk był miastem prywatnym należącym początkowo do rodu Tarnowskich, później Ostrogskich a następnie Lubomirskich. Na mocy ustawy z 1862 roku Przeworsk przestał być miastem prywatnym, a na jego pieczęci pojawił się napis ,,Magistrat Królewskiego Wolnego Miasta Przeworska" . Po rozbiorach Miasto stało się częścią monarchii austryjackiej i na skutek zerwania dotychczasowych więzi handlowych oraz rewolucji przemysłowej pogorszyła się znacznie jego sytuacja gospodarcza. Kolejny okres rozwoju spowodowany został doprowadzeniem do Przeworska w 1859 roku kolei z Krakowa, przedłużonej dwa lata później do Lwowa, a przede wszystkim wybudowanie w 1895 roku Cukrowni przez Galicyjskie Towarzystwo Przemysłu Cukrowniczego. Powstały też nowe linie kolejowe do Rozwadowa w 1902 roku i wąskotorowa do Dynowa w 1904 roku. Rangę Miasta podniosło powołanie Starostwa w 1899 roku. Druga połowa XIX wieku i okres do wybuchu I wojny światowej był korzystnym okresem rozwoju kultury i oświaty w Mieście. Utworzona została szkoła rządowa męska, później żeńska, wreszcie w 1912 zostało utworzone gimnazjum. Rozwinęło swoją działalność Towarzystwo Szkół Ludowych, Towarzystwo Muzyczne, Towarzystwo Dramatyczne, Towarzystwo Mieszczan ,,Gwiazda" , Towarzystwo Sportowe ,,Sokół". Po pierwszej wojnie światowej nastąpił dalszy rozwój Przeworska, Miasto poszerzyło swoje granice o okoliczne gminy, powstały nowe obiekty użyteczności publicznej, w 1926 roku elektrownia, w 1931 budynek szkoły żeńskiej, w 1937 roku sąd. Oprócz cukrowni istniały w Przeworsku przedsiębiorstwa ordynacji Lubomirskich, liczne zakłady rzemieślnicze i handlowe. Był Przeworsk siedzibą samorządu powiatowego. II wojna światowa zaczęła się w Przeworsku od zbombardowania cukrowni oraz węzła PKP, oraz spalenia XVII wiecznej Synagogi. Po wojnie Przeworsk znacznie poszerzył swoje granice. Wzrosła liczba ludności, powstały nowe przedsiębiorstwa.

Przy podjętych w 1910 roku pracach melioracyjnych na rzece Mleczce odkryto wiele narzędzi pracy oraz przedmiotów z gliny, które jak się okazało, stanowią jedne z najstarszych śladów osadnictwa na ziemi przeworskiej, sięgające czasów młodszej epoki kamiennej. W 1960 roku archeolodzy rozpoczęli, kontynuowane przez następne lata wnikliwe prace wykopaliskowe, dostarczające wielu cennych informacji. Odkryto m.in. naczynia kultury ceramiki sznurowej, pochodzące z okresu neolitu i zaliczane do najstarszych zabytków tej kultury. Związane z tą kulturą nasilone osadnictwo rozwijało się na terenach o dobrych, urodzajnych glebach.Większość narzędzi pochodzących z neolitu - okresu poprzedzającego epokę brązu - przypisuje się właśnie ludności kultury ceramiki sznurowej. W rejonie Przeworska odkryto wiele różnych interesujących znalezisk pochodzących z epoki brązu (1700-650 r. p.n.e).Wśród nich znalazł się prawdziwy skarb odkryty w 1865 roku. Skarb z Maćkówki, bo o nim mowa, zawiera 47 przedmiotów wykonanych z brązu, prawdopodobnie ukrytych przez kupca - wędrowca w obliczu jakiegoś grożącego niebezpieczeństwa. W Mleczce w Kańczudze przypadkowo znaleziono brązowy naszyjnik przeznaczony do zdobienia kobiecej szyi, zwracający na siebie uwagę głównie przez ciężar wynoszący ok.2 kg. W zachodniej części Przeworska znajduje się otwarta osada prasłowiańskiej kultury łużyckiej, pochodząca z 700 r. p.n.e. Z epoki brązu wywodzą się również ciałopalne cmentarzyska kultury łużyckiej, będące źródłem poznania wierzeń, ceremonii pogrzebowych oraz innych elementów życia ówczesnych społeczeństw. Groby ciałopalne prócz urn ze spalonymi kośćmi, zawierają liczne przedmioty z brązu.Ślady osad kultury łużyckiej, odkryto w Przeworsku w postaci fragmentów naczyń. Znaleziono także ceramikę m.in. gliniany czerpak. Na podstawie odkryć archeologicznych wnioskować można o wysokim rozwoju kultury materialnej żyjącej wówczas ludności. Upadek kultury łużyckiej na tych terenach, zwanej grupą tarnobrzeską, według badaczy nastąpił prawdopodobnie za sprawą przemieszczających się z terenów wschodniej Słowacji Celtów, a także być może i scytyjskich najeźdźców.

O Pałacu Lubomirskich i Muzeum Pożarnictwa będzie osobny wpis.

13:23, teresakopec , wycieczki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 lipca 2017
Brzozów

Pierwsze pisemne wzmianki o Brzozowie pochodzą z 2 X 1359 r., wtedy to Kazimierz Wielki wydał dokument synowi Wojosta z Sobinowa, Stefanowi, na mocy którego miała powstać osada. W 1384 r. królowa Maria oddała Brzozów biskupowi przemyskiemu, w ten sposób powstał drugi zespół ziem biskupich na ziemi sanockiej.

Dwa lata później, obok wsi Brzozów, powstało miasto o tej samej nazwie. Położone na skrzyżowaniu dwóch ważnych szlaków handlowych, z Węgier do Lwowa i z Domaradza do Rzeszowa. Do rozwoju miasteczka przyczynili się także biskupi przemyscy, którzy utworzyli tu swoją siedzibę. Jeden z nich, Piotr Chrząstkowski przebywał w miasteczku w latach 1435-1452, wybudował tu drewniany pałac. W XVII w. rezydencję tę otoczono wałami i fosami. 

Losy miast w tym okresie zależały głównie od aktywności ich właścicieli, którzy robili wiele, by stworzyć miastu odpowiednie warunki rozwoju gospodarczego. W latach 1508 i 1578 miasto zajmowało trzecie miejsce pod względem płacenia podatków w ziemi sanockiej. 

Prawdopodobnie od XV w. znajdowała się przy miejscowym kościele parafialnym szkoła. Wiadomo, że w latach 1424-1621 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie studiowało 26 studentów z Brzozowa. Już w XVI w. Brzozów posiadał szpital, obok niego wybudowano kościółek na potrzeby placówki medycznej. W tym okresie powstała pierwsza organizacja rzemieślnicza, tzw. Bractwo Rzemieślnicze pod wezwaniem NMP.

W XVI i XVII w. Brzozów przeżywał szereg klęsk i niepowodzeń, które doprowadziły do wstrzymania rozwoju grodu. W latach 1603,1622,1633,1652 doszło do zaraz, wyniszczających ludność miasteczka. Wielkie pożary niszczyły Brzozów w latach 1681, 1691, 1693. Wiek XVII był także pełen wojen i najazdów. W lipcu 1619 r. wkroczyła tu chorągiew starosty sandomierskiego Stanisława Lubomirskiego. Żołnierze ograbili okoliczną ludność, zabrali żywność, bydło i wino. Były także ofiary śmiertelne. W 1624 r. tereny te najechali Tatarzy, spalili i zgrabili Brzozów. Skutki najazdu musiały być bardzo dotkliwe, skoro właściciele postanowili po tych wydarzeniach, otoczyć dwór brzozowski systemem wodno-ziemnych fortec, a wały miejskie wzmocniono ostrogami i fosami.

Tragicznym w swych skutkach był także najazd wojsk księcia Siedmiogrodu, Jerzego II Rakoczego, w 1657 r. Miasto zostało ograbione i spalone, podczas pożaru zostały zniszczone księgi i dokumenty miejskie. Skutkiem tego było wydanie nowych przywilejów dla Brzozowa w 1676 r. Z wydarzeniami tymi wiąże się historia obrazu Matki Bożej Ognistej, czyli Matki Bożej z Dzieciątkiem i św. Janem Chrzcicielem. Według tradycji obraz ten znaleziono nieuszkodzony na zgliszczach kościoła. W nowej świątyni powstałej w 1758 r. utworzono boczną kaplicę, w której umieszczono wizerunek Matki Jezusa, jako cudownie broniącej miasta.

W XVIII w. mieszkańcy Brzozowa starali się odbudować miasto. Nie udało się to do czasów I rozbioru Polski, który przyczynił się do upadku miasta. Austriacy wprowadzili swoją administrację i wiele zmian. Tutejsza ludności i wcześniejsze władze, musiały całkowicie podporządkować się reformom józefińskim i zmianom, które za nią szły. Najtragiczniejsza dla osady była likwidacja kolegiaty, kapituły, seminarium duchowego oraz kasata zakonu Księży Misjonarzy i Konwentu Paulinów, co stało się przyczyną upadku gospodarczego Brzozowa.

Kolejną wielką zmianą było pozwolenie władz austriackich na osiedlenie się Żydów, kiedy zakaz biskupi obowiązujący od wieków stracił swoją moc. Wyznawcy judaizmu szybko zaczęli się osiedlać, w 1857 r. na 2903 mieszkańców, było ich 306. W 1859 r. Brzozów stał się siedzibą samodzielnego powiatu. Od tego czasu osada zaczęła się ponownie rozwijać. Powstało wiele instytucji: czteroklasowa szkoła (1868), Ochotnicza Straż Pożarna (1874), Powiatowe Towarzystwo Zaliczkowe (1888), Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” (1893). Ponownie zaczęło rozwijać się rzemiosło, w 1887 r. było tu 313 warsztatów rzemieślniczych, zgrupowanych w 15 cechach. Pod koniec XIX w. powstało w mieście Towarzystwo Harmonia, kontynuatorem tradycji był chór Lutnia.

Przełom XIX i XX w. to czas autonomii Galicyjskiej, pozwalający w jakimś stopniu na rozwój społeczny, kulturalny i polityczny miasta. Dobrą koniunkturę przerwał wybuch I wojny światowej. Miasteczko wprawdzie nie ucierpiało podczas działań wojennych, ale pogorszyła się sytuacja materialna mieszkańców.

Odzyskanie niepodległości przyniosło wielką euforię i radość. W latach 1926-28 odkryto tu źródła solanki jodobromowej o leczniczych właściwościach. Szybko wybudowano drewniany dom zdrojowy, łaźnie, basen, korty tenisowe i pomieszczenia gospodarcze. Miasto posiadało również dwie kopalnie ropy naftowej, cegielnie, trzy młyny, 83 warsztaty rzemieślnicze, aptekę, pocztę, kino oraz 16 karczm i wyszynków. Przez cały okres dwudziestolecia międzywojennego liczono na wybudowanie połączenia kolejowego, którego plan powstał już przed I wojną światową. W tym czasie miasteczko zostało wprowadzone do Centralnego Okręgu Przemysłowego, jednak nie zlokalizowano tu ani jednego zakładu przemysłowego, nie powstała też kolej, a jedynym połączeniem z innym miastami regionu była furmanka. Wszystko to przyczyniło się do tego, że Brzozów stał się jednym z najbiedniejszych powiatów Małopolski.

1 IX 1939 r. wybucha II wojna światowa przekreślając tym samym szansę na poprawę sytuacji. We wrześniu Brzozów znalazł się na uboczu głównych działań wojennych, Niemcy wkroczyli i zajęli miasto 9 IX. Według rozporządzenia z 26 X 1939 r. region ten przeszedł do powiatu sanockiego, a 15 XI 1941 do powiatu krośnieńskiego. Utworzono tu posterunek niemieckiej żandarmerii.

Okupanci, jak wszędzie, wprowadzili terror i strach wśród mieszkańców. Za złamanie nakazów i rozkazów groził areszt, więzienie, prace przymusowe lub wywóz do obozów koncentracyjnych. Ludzie tego regionu nie pozostali obojętni, ruch oporu powstawał już w pierwszych tygodniach wojny. Od 1940 r. działała w Brzozowie Narodowa Organizacja Wojskowa, a także Związek Walki Zbrojnej. Na terenie powiatu powstało także 25 placówek Armii Krajowej. Od 1943 r. AK przystąpiło do systematycznej działalności sabotażowej i dywersyjnej. Liczne organizacje konspiracyjne na tym terenie posiadali także ludowcy skupieni w Ruchu Oporu Chłopów i Straży Chłopskiej. 

24 VII 1944 r. ostatnie oddziały niemieckie wycofały się do Jasła. Dwa dni później zlikwidowano posterunek żandarmerii oraz urzędy okupacyjne. Do ostatecznych walk doszło we wrześniu i październiku 1944 r. Po zakończeniu działań wojennych rozpoczął się okres odbudowy miasta. Nastąpił rozwój gospodarczy, powstały zakłady przemysłowe, nowe domy mieszkalne, szkoły, biblioteka itp. Obecnie Brzozów zamieszkuje około 7,5 tysiąca mieszkańców.

Wiadomości stąd.

Barokowa Kolegiata w Brzozowie pw. Przemienienia Pańskiego pochodzący z drugiej połowy XVII w. Kolegiata jest budowlą z dwuwieżową fasadą i dwiema nawami bocznymi. Przykościelna dzwonnica pochodzi z połowy XVIII w. W lewej nawie znajdują się cudownie zachowane ręce księdza Bartłomieja Misiałowicza – budowniczego kościoła w Brzozowie. (zdjęcie) We wnętrzu znajduje się ołtarz barokowy z osiemnastowieczną kopią „Ukrzyżowania Chrystusa” autorstwa Gwidona Reniego. W kaplicy znajduje się cudowny obraz Matki Bożej Ognistej, czczony, jako słynący łaskami – jedyny wizerunek Maryi o takim przydomku w Polsce.

Budynek Ratusza Miejskiego – Rynek w Brzozowie. Zabytkowy ratusz miejski z końca XIX w (odnowiony w 2010-2011), usytuowany jest w centralnym miejscu zmodernizowanego rynku Brzozowa. W budynku ratusza swoją siedzibę ma utworzone w 1980 r. Muzeum Regionalne im. Adama Fastnachta w Brzozowie. Jest ono znane ze względu na działalność wydawniczą. Mieści się w nim redakcja miesięcznika „Wiadomości Brzozowskie”, a także punkt informacji turystycznej.

Secesyjny gmach dawnego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Brzozowie, z pocz. XX w. – obecnie siedziba Brzozowskiego Domu Kultury.

 

I kilka zdjęć z miasta.

I zabytki z okolicy Brzozowa.

 Kościół parafialny pw. Św. Trójcy z pocz. XIX w. w Zmiennicy, zaś przy kościele mieści się płyta nagrobna rycerza Wzdowskiego, zm. W 1539 r.

Neogotycki spichlerz dworski I poł. XIX w. w Zmiennicy






Tagi: zabytki
18:04, teresakopec , wycieczki
Link Komentarze (2) »
czwartek, 29 czerwca 2017
Ogród Biblijny w Starej Wsi

Przy okazji pobytu w Brzozowie odwiedziłam cudowne miejsce - Sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia w Starej Wsi.

Na drodze krajowej biegnącej z Rzeszowa do Sanoka, wśród pagórków i płynącej między nimi niewielkiej rzeki Stobnicy, leży, otoczona pięknymi krajobrazami, miejscowość Stara Wieś.

Pierwsze wzmianki na temat Starej Wsi, położonej w pobliżu Brzozowa, pochodzą z drugiej połowy XIV wieku. W roku 1384, królowa węgierska Maria, siostra św. królowej Jadwigi, darowała tą wieś biskupowi przemyskiemu. W roku 1399 Janusz Lubin, późniejszy biskup przemyski, wzniósł Matce Bożej w Starej Wsi drewniany kościółek pw. Bożego Ciała, który przetrwał 300 lat. Kiedy już groziło mu zawalenie, na jego miejscu powstała bardziej okazała świątynia, wystawiona kosztem proboszczów brzozowskich – Misiałowicza i Oleckiego. Ważnym wydarzeniem w historii Starej Wsi było sprowadzenie w 1728 r., przez bp. Aleksandra Antoniego Fredrę, Ojców Paulinów z Jasnej Góry. W dwa lata później, pod nadzorem o. Konstantego Moszyńskiego, rozpoczęli oni wznoszenie murowanego, dwuwieżowego kościoła barokowego. Budowa trwała 30 lat. 2 lipca w 1760 r. świątynia została konsekrowana przez biskupa przemyskiego Hieronima Sierakowskiego. W nieomal niezmienionym kształcie przetrwała ona do naszych czasów. Osiedleni w Starej Wsi Ojcowie Paulini pięknie rozwijali kult cudownego obrazu, jednakże w roku 1786 r. na mocy dekretu cesarza Józefa I, klasztor uległ kasacie. W 1821 r. biskup przemyski, Antoni Gołaszewski przekazał opustoszały klasztor pauliński ojcom jezuitom. Kult Matki Bożej Starowiejskiej znów się ożywił. Wprawdzie w 1846 r. cesarz austriacki Ferdynand skazał jezuitów na wygnanie, ale już w roku 1852 cesarz Franciszek uchylił dekret swego poprzednika i jezuici wrócili do Starej Wsi, aby pełnić do dzisiaj straż przy cudownym obrazie.


obraz zaczerpnięto ze zbiorów: http://www.madonny.zascianek.pl

W głównym ołtarzu starowiejskiej bazyliki znajduje się cudowny obraz przedstawiający Zaśnięcie i Wniebowzięcie Matki Bożej. Obecnie jest to kopia spalonego w 1968 r. oryginału wczesnorenesansowego, wykonana przez profesor Marię Niedzielską z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Oryginalny obraz został namalowany w pierwszej połowie XVI wieku, przez anonimowego artystę. Obraz o wymiarach 205 x 141 cm. malowany był na deskach lipowych i jodłowych, techniką temperową. Malowidło składa się jakby z dwóch części przedzielonych złotym tłem. Centralna część dolna przedstawia Zaśnięcie Maryi, która znajduje się w otoczeniu apostołów. Natomiast u góry artysta namalował scenę przyjęcia w niebie matki Bożej, przez królującego Chrystusa. Maryję podtrzymują aniołowie.

Doniosłym wydarzeniem w dziejach Starej Wsi była koronacja cudownego obrazu, która odbyła się 8.09.1877 r. Złotą koronę, na głowę Matki Bożej z dolnej części Zaśnięcia, nałożył abp Ludwik Jakobini, nuncjusz apostolski z Wiednia. Uroczystość ta, która zgromadziła około 100 tys. wiernych, znacznie przyczyniła się do dalszego rozwoju kultu. W 1899 r. nastąpiła jak gdyby druga koronacja, tym razem górnej części Obrazu. Korony na głowy Chrystusa i Maryi nałożył biskup przemyski Józef Pelczar. 6 grudnia 1968 r. doszło do tragicznego pożaru, w wyniku którego cenny obraz spłonął. Na szczęście uratowały się przechowywane w skarbcu bazyliki korony. 10 września 1972 r. kopię obrazu Zaśnięcia i Wniebowzięcia Matki Bożej koronował powtórnie kard. Stefan Wyszyński Prymas Polski, w asyście czterech biskupów.

Starowiejska Pani Matka Miłosierdzia nadal króluje w swoim sanktuarium, niosąc radość i pociechę modlącym się do Niej pielgrzymom. Starowiejskie Sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia jest miejscem niezwykle zacisznym i urokliwym, sprzyjającym refleksji nad życiem i wprowadzającym w klimat modlitwy.

Sanktuarium

Przy bazylice w Starej Wsi k. Rzeszowa dobiegają końca prace nad stworzeniem ogrodu biblijnego. Nie miniaturowego, lecz wykonanego z rozmachem, a przez to nietuzinkowego.
 
Ogród będzie piękniał z latami Nad kolumnami rozpościerają się drewniane pergole, które w przyszłości oplecie pnącze glicynii z opadającym, urokliwym kwieciem białym i fioletowym... Z każdym rokiem to miejsce ma stawać się jeszcze piękniejsze - tego jesteśmy pewni. Mamy już ogrodnika, który będzie dbał, doglądał, zbierał nasiona, wysiewał, przycinał - mówi Dorota Chilik. Na około 1,7 ha posadzonych zostanie prawie 4 tysiące roślin, wliczając bukszpany i tuje. - Właściwie cykl życia będzie tu można zaobserwować w przyszłym roku, od wiosny do zimy. W zamierzeniach są też gatunki w naszym klimacie trudne do uprawy. Oliwki, czy palmy na zimę będą musiały być chowane do ciepłego pomieszczenia. Raj symbolizują też wykonane z piaskowca okazałe postacie Adama i Ewy, między którymi wyrasta drzewo poznania dobra i zła, a okolicę ozdabiają róże w kolorze różu. Nad rzeźbami w starowiejskim ogrodzie pracowali artyści: Ksawery Józef Dąbrowski oraz Magdalena i Kamil Szporko. W dalszej wędrówce mijamy potężne, betonowe makiety przedstawiające m.in. półwysep Synaj, Betlejem, Jerozolimę, Morze Martwe. To też wszystko zostanie podświetlone. Ozdobą są osty, czy dziewanna. „Rozstąpiły się wody morza” Niezwykle atrakcyjnym momentem będzie stacja symbolicznego przejścia przez Morze Czerwone, obrazująca wyzwolenie Izraelitów z egipskiej niewoli przez Mojżesza. Dwie potężne, betonowe konstrukcje mają sprawiać iluzję zatrzymanych fal, gdy morze się rozstąpiło. - Z zamontowanych w nich dysz z impetem w dół będzie spadać woda - opisuje pani Dorota. - Zaplanowaliśmy wytrzymały szklany podest, przez który przejdą pielgrzymi oraz dwie ochronne szyby po bokach. Kolejnym punktem są kamienne tablice Dekalogu w scenerii Ziemi Świętej, na pustyni, wśród skał. Figurują na nich wyryte cytaty, m.in. „Czcij twego ojca i twoją matkę, abyś długo żył na ziemi, którą Pan Bóg twój ci daje” albo „Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz się trudził i wykonywał wszystkie swoje zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem Pana Boga Twego. Nie będziesz przeto w dniu tym wykonywał żadnej pracy (...)”. Ogród będzie można zwiedzać i podziwiać z przewodnikiem albo też korzystając z przygotowywanej aplikacji na smartfony, tzw. audioprzewodnika. Góra proroków ze złotym kielichem na szczycie to z kolei miejsce z wypisanymi dookoła na tablicach imionami głównych proroków, jak np. Symeon, Juda, Lewi, Issachar. Czterech z nich upamiętnią rzeźby na cokołach. Pojawia się kolejny wodny element - pokazanie przejścia przez Jordan. Do Księgi Psalmów ma nawiązywać płaski, lekko zaokrąglony postument z pięciolinią biegnącą dookoła i zaznaczonymi na niej nutami. Całość jest jeszcze nie wykończona. Na środku ma ją zwieńczyć rzeźba harfy. W tym miejscu można by było zorganizować koncert i umieścić fortepian. Zadbano, by było odpowiednie nagłośnienie. Wrażenie robi też rosnąca nieopodal ponad 100-letnia lipa, o czym przekonuje obwód pnia i imponująca korona. Wiemy, że ogród biblijny powstał w zabytkowym ogrodzie jezuickim, objętym ochroną konserwatora. Rośnie tu okazały starodrzew, ale zrobiono też np. aleję brzozową i tujową.
Zimą jedna ze stacji może stać się tłem do inscenizacji jasełek. Postawiona została bowiem imponującej wielkości grota Bożego Narodzenia, z wykutą gwiazdą - symbolem Betlejem. Na razie jest jeszcze pusta, ale zostaną w niej wkrótce ustawione figury przedstawiające scenę narodzenia Chrystusa. Po drugiej stronie widzimy przystanek „chrzest w Jordanie”. - Proszę zwrócić uwagę, że woda będzie się przelewała przez wystające z postumentu dłonie, a do niecki da się wejść gołymi nogami. Następny to Kana Galilejska znana z Ewangelii świętego Jana. To miejsce, w którym Jezus Chrystus dokonał swojego pierwszego cudu przemiany wody w wino na godach weselnych. - Chcielibyśmy turystów - pielgrzymów poczęstować tu winem i chlebem jezuickim z miodem - dzieli się planami Dorota Chilik. - Czy będzie to atrakcja stała, czy tylko na życzenie dla grup, jeszcze zobaczymy.
Prowadzące do poszczególnych elementów ogrodu alejki nie zostały wykonane z kostki brukowej, lecz z pokruszonych kamieni. - Współczesna kostka może i byłaby przyjemniejsza dla kobiet w szpilkach, ale czy o taki efekt nam chodziło? Nie. Dochodzimy do wykonanej z głazów Góry Błogosławieństw. Siedzi tu Chrystus przemawiający do uczniów, którzy słuchają go w pełnym skupieniu. Gotowa jest już 9-metrowa, usytuowana na wzniesieniu, wieża widokowa, z której można zachwycać się przepięknym pejzażem okolicy. Zostały jeszcze do wykonania barierki ochronne. Mijamy też miejsce z kamieniem, na którym odciśnięta jest dłoń Chrystusa oraz symboliczne wzgórze Golgota z trzema krzyżami. Zwiedzający będą mogli przy każdej stacji zatrzymać się, odpocząć, usiąść, zadumać się, pokontemplować, pomodlić się. Spacer kończymy przy kolejnej fontannie, która ma nam przypomnieć o bogactwie życia. Finiszem jest kolumnada. W planie jest stworzenie amfiteatru Świętego Pawła.
Miejsce warte odwiedzenia, można się tam wyciszyć, przemyśleć wiele spraw  i pomodlić się.





wtorek, 20 czerwca 2017
Park Miejski

Oto Park w moim mieście.

Często jeżdżę na wycieczki i podziwiam różne miejsca, a w moim mieście jest taki piękny park. Można powiedzieć "cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie".

Miejsce w którym można się wyciszyć i mimo, że nie jest duży to z pewnością nadaje się na spacery czy też poczytanie książki. Można go uznać za małą oazę spokoju w głośnym mieście (obok ulica i tory kolejowe).

Park Miejski zlokalizowany jest przy ul. Popiełuszki w Stalowej Woli. W 2013 roku część parku przeszła gruntowny remont. Zbudowany został deptak, sztuczny strumień wodny o długości trzystu metrów wraz z dwoma mostkami. Dużo pracy kosztowało zrobienie misy, na której osadzono wykonane z miedzianej blachy rzeźby Ikara i Dedala. Nocą rzeźby są oświetlone. Druga rzeźba przedstawia dwa ptaki na kolistym granicie. 

17:09, teresakopec , wycieczki
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Tagi


ZABAWY BLOGOWE