Trochę kuchni, trochę pasji. Blog o tym co sprawia mi przyjemność.
poniedziałek, 22 maja 2017
Ruiny warownego klasztoru Karmelitów Bosych

Ruiny warownego klasztoru Karmelitów Bosych w Zagórzu.

 Na wzgórzu nad Osławą, zwanym Marymontem, wznoszą się ruiny warownego klasztoru i kościoła Karmelitów Bosych, którego fundatorem był Jan Franciszek Stadnicki. Otoczony murem obronnym kompleks budowli, do których należały także foresteria, szpital dla weteranów wojskowych (poza murami klasztornymi) i kordegarda, powstał na początku XVIII wieku, a pierwotny akt fundacji miał miejsce prawdopodobnie w 1700 roku. Zakonnicy przybyli do Zagórza w 1714 roku. Biskup przemyski, Jak Kazimierz de Alten Bohum dokonał uroczystego wprowadzenia i poświęcił kamień węgielny pod kościół klasztorny (początkowo pw. Nawiedzenia, później Zwiastowania NMP). Świątynię wzniesiono w stylu barokowym, a bezwieżowa, trójprzęsłowa fasada nawiązywała do rzymskiego kościoła Il Gesu. Przy prezbiterium znajdowały się dwie wieże; ściany kościoła ozdobione były freskami iluzjonistycznymi, których pozostałości można zobaczyć jeszcze dziś. W 1726 roku klasztor podniesiono do godności przeoratu, cztery lata później ukończono całość zabudowań, a następnie otoczono je murami obronnymi. W 1772 roku wojska rosyjskie oblegały w klasztorze konfederatów barskich; wskutek ostrzału wybuchł pożar, który wyrządził znaczne szkody. Po tych wydarzeniach konwent nie odzyskał już dawnej świetności, tym bardziej, że pod zaborem austriackim funkcjonowanie zgromadzeń zakonnych było bardzo utrudnione. Nastąpił upadek życia zakonnego; braci i ojców kierowano do pracy w parafiach. W tym czasie w klasztorze znajdował się również dom poprawczy dla księży.

26 listopada 1822 roku, z niewyjaśnionych do dziś przyczyn, wybuchł pożar, który zniszczył całkowicie wiązania dachowe klasztoru i kościoła. Siedem lat później nastąpiła likwidacja konwentu, zaś majątki i legaty klasztoru przeszły na skarb państwa i do funduszu religijnego.

Przez następne 135 lat budowla niszczała; dopiero w 1957 roku kuria przemyska przekazała ruiny zakonowi karmelitów i podjęto próbę odbudowy. Uporządkowano teren i rozpoczęto przygotowania, w krótkim czasie wykonano wiele niezbędnych prac. Starano się zdobywać fundusze – zakonnicy wydali np. okolicznościowe kartki – cegiełki. O. Józef od Matki Boskiej z Góry Karmel (o. Jan Prus) kierujący odbudową udał się do Stanów Zjednoczonych, by tam zbierać pieniądze. Niestety, tuż po powrocie do Zagórza, o. Józef zmarł. Ówczesne władze zmusiły karmelitów do zaprzestania odbudowy.

Do 1997 roku mury ulegały dalszej dewastacji. Na szczęście w końcu podjęto prace nad utrzymaniem obiektu w stanie trwałej ruiny, wzmocniono ścianę prezbiterium, odbudowano wieże. Obecnie pod nadzorem Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, trwają prace przy restauracji muru obronnego. Na cokół przed frontonem kościoła powróciła figura Matki Boskiej Szkaplerznej. Na wzgórzu odprawiane są nabożeństwa majowe i uroczysta Msza Święta w dzień Matki Boskiej Szkaplerznej, patronki Karmelu.

Dziś, na otoczonym zachowanymi jeszcze murami obronnymi terenie, oprócz monumentalnej bryły kościoła można zobaczyć pozostałości budynku kordegardy, klasztoru, cel zakonnych i zabudowań gospodarczych. Cały obiekt stoi na wyniosłym wzgórzu, otoczonym z trzech stron korytem Osławy. Na teren klasztorny prowadzi brama w murach obronnych.

Aby dotrzeć do ruin klasztoru należy przekroczyć tory i minąwszy źródełko z wodą wejść na dróżkę wiodącą do samych ruin.

Wzdłuż dróżki rozmieszczono tablice z dziesięcioma przykazaniami i stacje drogi krzyżowej.

Intrygujące stacje drogi krzyżowej zostały wykonane przez artystów z Zagórza i okolicznych miejscowości.

Ruiny klasztoru przytłaczające swoim ogromem, z wieży piękny widok na całą okolicę. Piękne dojście polną drogą wzdłuż której umieszczono stacje drogi krzyżowej wykonane przez najlepszych bieszczadzkich artystów. Wszystko bardzo zadbane. Miejsce godne polecenia.

wiadomości pochodzą stąd

Zapisz

Zapisz

08:49, teresakopec , wycieczki
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 maja 2017
Muzeum Wsi Lubelskiej

Muzeum Wsi Lubelskiej malowniczo położone w dolinie rzeki Czechówki, jest jednym z największych skansenów w Polsce. Prezentuje kulturową różnorodność województwa, dzięki połączeniu bogatej kolekcji architektury i eksponatów z troską o niematerialne dziedzictwo regionu. W sposób kompleksowy gromadzi przedmioty związane z dawnym życiem wsi, dworów oraz miasteczek, ale też utrwala wiedzę na temat zwyczajów, obrzędów, tradycji i codziennej pracy ludzi minionej epoki.

            Muzealna ekspozycja podzielona została na sektory odzwierciedlające zróżnicowanie krajobrazowe i etnograficzne Lubelszczyzny: Wyżyna Lubelska, Roztocze, Powiśle, Podlasie, Nadbuże oraz sektory dworski i miasteczkowy.

            Z życiem dawnej wsi można się zetknąć odwiedzając Wyżynę Lubelską (m.in. z wiatrakiem z Zygmuntowa – pierwszym obiektem przeniesionym do lubelskiego skansenu) oraz Roztocze. Na terenie drugiego z wymienionych sektorów znajduje się ponadto zabytkowa cerkiew greckokatolicka z Tarnoszyna. Centralnym obiektem sektora dworskiego jest położony niemal w sercu muzealnej ekspozycji XVIII-wieczny dwór z Żyrzyna (z wnętrzem poświęconym średniozamożnemu ziemiaństwu) otoczony malowniczym ogrodem. Urzekający pejzaż sektorów Powiśla i Podlasia zachęca do spacerów i odpoczynku nad wodą. Cała muzealna przyroda tworzy harmonijny krajobraz i jest istotnym elementem wzbogacającym ekspozycję.

 

            Niewątpliwą atrakcją lubelskiego skansenu jest sektor miasteczkowy, będący modelem prowincjonalnego miasteczka z lat 30. XX wieku. Pierwsza część projektu została zrealizowana w latach 2010-2013 (w ramach projektu pod nazwą „Miasteczko prowincjonalne Europy Środkowej Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie”) i obejmuje plac rynkowy oraz zabudowę na północ od niego. Odwiedzający miasteczko mają okazję zobaczyć ekspozycje m.in. zakładu fryzjerskiego, sklepu żelaznego, kuchni żydowskiej, poczty, trafiki, piwiarni, domu burmistrza oraz warsztatów – kołodzieja, szewca i cholewkarza. Częścią wspomnianego sektora jest także rzymskokatolicki zespół sakralny (m.in. z kościołem z Matczyna oraz plebanią z Żeszczynki).

            Muzealna ekspozycja to nie tylko materialny ślad po minionych czasach, ale też historie zwykłych ludzi wpisane w odtworzone wnętrza (które dzięki temu często zyskują niepowtarzalny, indywidualny charakter). Odwiedzając kolejne sektory i obiekty można odnieść wrażenie, że czas stanął w miejscu, a wizyta w Muzeum staje się okazją do wyjątkowej podróży oraz bliskiego – wręcz namacalnego – spotkania z przeszłością.

 Kuźnia z Urzędowa

       Na obrzeżu muzealnej wsi, w sektorze Wyżyny Lubelskiej, zlokalizowana jest kuźnia z Urzędowa. Zbudowana została w 1915 r. na przedmieściu Bęczyn przez miejscowego cieślę Stanisława Gozdalskiego dla kowala Jana Wyrostka, który użytkował ją w latach 1915-1940. Był on małorolnym gospodarzem posiadającym 3 ha ziemi. Kowalstwo stanowiło jego dodatkowe źródło utrzymania. Oprócz typowych prac kowalskich, jak kucie koni i naprawa sprzętu rolniczego, wykonywał on także ozdobne klamki, koguciki, krzyże cmentarne i okucia.

       Jest to drewniany budynek o konstrukcji węgłowej, z podcieniem szczytowym wspartym na dwóch słupach. Dach pokryty jest dartymi deskami osikowymi – „dranicami”. Jako budulec posłużyły dyle i deski pochodzące z umocnień okopów żołnierskich z okresu I wojny światowej . W podcieniu, charakterystycznym dla kuźni z XIX i pocz. XX, odbywało się podkuwanie koni.

Miałam okazję zobaczyć pracę kowal, a przy okazji szczęście, bo pan wykutą podkuwkę wręczył mi w prezencie. Mam nadzieję, że przyniesie mi szczęście.

Szczególną atrakcją lubelskiego skansenu są ekspozycje dwóch zespołów sakralnych: rzymskokatolickiego z XVII-wiecznym kościołem z Matczyna, oraz greckokatolickiego z XVIII-wieczną cerkwią z Tarnoszyna.

Obydwie świątynie pełnią dziś również funkcje kultowe.

 



            Muzeum Wsi Lubelskiej obok ekspozycji stałej zaprasza na organizowane: wystawy czasowe, wydarzenia nawiązujące do roku gospodarsko-obrzędowego na wsi, rekonstrukcje historyczne, zajęcia edukacyjne i inne wydarzenia kulturalne.



Zapisz

19:26, teresakopec , wycieczki
Link Komentarze (3) »
środa, 05 kwietnia 2017
Stajnie i wozownia w Łańcucie

Dwa imponujące budynki zamkowych neobarokowych Stajni i modernistycznej z elementami klasycznymi Wozowni, choć tworzą oddzielny kompleks hippiczny stanowią cześć łańcuckiej rezydencji Potockich. Wzniesiono je na przełomie XIX i XX wieku według projektu francuskiego architekta Amanda Bauque i otoczono specjalnie założonym „przystajennym parkiem”. Urządzenie stajni, szorowani i siodlarni zamówiono w wiedeńskiej firmie R.Ph.Waagner.

 

 

Stajnie posiadają zachowaną oryginalną częścią dla koni wierzchowych oraz Szorownię Galową i Hol, w których ustawiono pojazdy konne należące do Muzealnej Kolekcji Pojazdów. Muzeum w Łańcucie posiada bowiem dwie oddzielne kolekcje pojazdów konnych: historyczną związana z rezydencją po rodzinie Potockich liczącą 55 pojazdów i muzealną, gromadzoną po II wojnie i wciąż otwartą, która liczy dzisiaj blisko 80 pojazdów.

 



Wozownia łańcucka ma olbrzymią z przeszklonym dachem Halę Zaprzęgową, dwie po jej bokach Żółtą i Czarną Wozownie oraz położoną na osi Szorownię. Ściany Hali ozdabia, kolekcja trofeów egzotycznych przywiezionych w 1924 z safari roku przez ostatniego właściciela oraz kilka trofeów europejskich. Stoją tutaj także pojazdy z Muzealnej Kolekcji. W szorowani prezentowane są chomątowe i szorowe uprzęże wyjazdowe wyprodukowane w Paryżu firmach Hermes i Duprey oraz w Wiedniu u Schleuchtera i Nideltza.

Najwartościowszymi ruchomościami zgromadzonymi w Wozowni zamkowej jest bezcenna kolekcja pojazdów konnych po rodzinie Potockich. Pojazdy te, to luksusowe, o różnorodnych typach i zróżnicowanym przeznaczeniu, pochodzące z najbardziej renomowanych firm wiedeńskich, londyńskich i paryskich takich min. jak Marius, Lohner, Labourdette czy Rotchild. Stoją one w dwóch wozowniach, oddzielnie pojazdy reprezentacyjne, oddzielnie pojazdy używane w majątku, na tych samych miejscach, co za właścicieli. Choć nie remontowane a jedynie poddawane zachowawczej konserwacji i pomimo, że ponad stuletnie, zachowane są w doskonałym i oryginalnym stanie. To jedyna taka magnacka wozownia na świecie gdzie obok historycznej zamienionej na muzeum głównej rezydencji znajduje się kompleks hippiczny z wozownią, do tego tak bogatą, w której stoją pojazdy w rezydencji tej używane.

 

Ściany Powozowni zdobią trofea egzotyczne przywiezione z safari. W Hali zaprzęgowej możemy zobaczyć także zdjęcia z wypraw myśliwskich Alfreda Potockiego.

 

 

Atrakcją turystyczną jest możliwość przejażdżki bryczką przez park oraz miasto.

 

niedziela, 02 kwietnia 2017
Łańcut

Korzystając z wolnej niedzieli i pięknej pogody wybraliśmy się na pierwsza w tym roku wycieczkę do Łańcuta, konkretnie do Muzeum-Zamku w Łańcucie.

Historia zamku
Stanisław Lubomirski Zamek w Łańcucie, koniec XVIII wieku Izabella z Czartoryskich Lubomirska Zamek w Łańcucie, początek XIX wieku Alfred I Potocki Alfred II Potocki Roman Potocki Elżbieta z Radziwiłłów Alfred III Potocki

Historia Łańcuta sięga wczesnego średniowiecza. Za datę lokacji miasta przyjmuje się rok 1349 i wiąże się ją z królem Kazimierzem Wielkim. Łańcut należał kolejno do Pileckich, Stadnickich, Lubomirskich i Potockich (więcej o historii miasta na stronach www.lancut.pl).

Pierwsza siedziba "panów na Łańcucie" usytuowana była na wzgórzu w północnej części miasta. Obecny Zamek wzniesiony został na polecenie Stanisława Lubomirskiego w latach 1629 - 1642. Była to wówczas nowoczesna rezydencja typu "palazzo in fortezza", składająca się z budynku mieszkalnego z wieżami w narożach otoczonego fortyfikacjami bastionowymi. Przy jej budowie zatrudnieni byli m.in. Maciej Trapola, Krzysztof Mieroszewski, Tylman z Gameren i Giovanni Battista Falconi.

W 2 poł. XVIII w. ówczesna właścicielka Łańcuta Izabella z Czartoryskich Lubomirska przekształciła fortecę w zespół pałacowo - parkowy. W Łańcucie pracowało wówczas wielu wybitnych artystów m.in. Szymon Bogumił Zug, Jan Christian Kamsetzer, Christian Piotr Aigner, Fryderyk Bauman i Vincenzo Brenna.

Najważniejsze zmiany wprowadzono w układzie i wyposażeniu zamku, dostosowując je do potrzeb i podporządkowując aktualnie panującej modzie. Pałac wypełnił się znakomitymi dziełami sztuki. W latach siedemdziesiątych XVIII w. rozpoczęto kształtowanie parku otaczającego Zamek Po zniwelowaniu przedwałów, usytuowanych wzdłuż drogi krytej obiegającej fosę, zasadzono lipy i w ten sposób utworzono aleję spacerową.

Pod koniec XVIII w. Łańcut należał do najwspanialszych rezydencji w Polsce. Kwitło tutaj życie muzyczne i teatralne, bywało wielu znakomitych gości.

W 1816 r. po śmierci księżnej Lubomirskiej, cała posiadłość stała się własnością jej wnuka Alfreda I Potockiego, który utworzył tutaj w 1830 r. ordynację.

Jego syn Alfred II Józef był ściśle związany z dworem habsburskim. W Łańcucie bywał rzadko, toteż zamek a wraz z nim park popadły w zaniedbanie.

Po śmierci Alfreda II Łańcut przeszedł w ręce Romana Potockiego, który wraz z żoną Elżbietą z Radziwiłłów przywrócił mu dawną świetność.

W latach 1889 - 1911 przeprowadzono w Zamku generalny remont połączony z przebudową. Pracami kierowali : Armand Beauque francuski architekt i Albert Pio włoski rysownik.

Przebudowa objęła wszystkie kondygnacje. Założono m.in. instalację wodociągową i kanalizację oraz zelektryfikowano cały Zamek. Powstała wtedy większość istniejących do dnia dzisiejszego wnętrz. Elewacje przekształcono w stylu neobaroku francuskiego.

Prace w parku rozpoczęto w 1890 r. i prowadzono je przez czternaście lat. Został on wówczas dwukrotnie powiększony i otoczony ogrodzeniem. W najbliższym sąsiedztwie Zamku, wzdłuż elewacji wschodniej, założono Ogród Włoski. Od strony południowej Oranżerii urządzono Ogród Różany.

Po tej gruntownej przebudowie i modernizacji, łańcucki zespół pałacowo - parkowy stał się jedną z najbardziej luksusowych rezydencji w Europie kontynentalnej. Często przyjeżdżali tutaj arcyksiążęta Rudolf oraz Franciszek Ferdynand. Bywało tu wielu przedstawicieli znakomitych rodów arystokratycznych oraz znanych dyplomatów. Na początku XX w. ordynacja łańcucka zajmowała piąte pod względem obszaru miejsce w Polsce.

Kolejnym ordynatem na Łańcucie był od 1915 r. Alfred III Potocki. W latach dwudziestych XX w. przeprowadzono w Zamku modernizację centralnego ogrzewania a w pomieszczeniach podziemi urządzono Łaźnię.

Zamek łańcucki stał się miejscem spotkań towarzyskich. Bywali tu przedstawiciele rodów królewskich, arystokracja polska i zagraniczna oraz politycy. Podejmowano tutaj m.in. króla rumuńskiego Ferdynanda z małżonką oraz Jerzego księcia Kentu z żoną i przyjaciółmi. W 1944 r. Potocki musiał opuścić Łańcut. Osiadł na emigracji w Szwajcarii gdzie zmarł w 1958 r.

Wnętrza na zamku łańcuckim według wielu są najwspanialsze i jedyne w swoim rodzaju. Zwiedza się je kulturalnie z przewodnikiem. A ciekawe historie, tajemnicze smaczki czy legendy najbardziej przykuwają uwagę turystów. Do dyspozycji zwiedzających są między innymi sypialnie Chińskie, Tureckie oraz Pompejańskie, sala balowa kolumnowa, sypialnia księżnej marszałkowskiej, salon rokokowy, galeria rzeźb, pokój bilardowy, salon zimowy, gabinet zwierciadlany.

Podłogi intarsjowane na Zamku w Łańcucie są jednymi z najciekawszych w Polsce obiektami tego typu z uwagi na kunsztowne wykonanie, wysoką jakość artystyczną, różnorodność, a przede wszystkim jako zespół w pełni zachowany w oryginalnym stanie.

Obszerna monografia prezentująca jeden z najcenniejszych muzealnych zbiorów rzeźby europejskiej w Polsce. Praca składa się z dwóch zasadniczych części. Pierwsza, to dzieje kolekcji oraz omówienie sposobów i miejsc eksponowania dzieł, druga - to katalog zabytków.

Kolekcja rzeźby w zamku w Łańcucie zgromadzona została przez jego dawnych właścicieli: Lubomirskich i Potockich (213 pozycji w katalogu). Po 1945 r. uzupełniona została nabytkami Muzeum (67 pozycji w katalogu): obiektami przejętymi z pałacu Lubomirskich w Przeworsku i zamku Tarnowskich w Dzikowie, depozytami (Muzeum Narodowego w Warszawie) oraz zakupami. W skład zbioru wchodzą rzymskie dzieła antyczne z I-III w. n. e. (grupy rzeźbiarskie o tematyce mitologicznej, hermy, kapitele korynckie) oraz rzeźby nowożytne z okresu od XVI w. do lat trzydziestych XX w. wykonane przez rzeźbiarzy włoskich, francuskich, niemieckich i polskich (kopie sławnych rzeźb antycznych, popiersia portretowe, dekoracyjne wazy).

W monografii najwięcej miejsca poświęcono kolekcjonerstwu księżnej Izabeli Lubomirskiej (1736-1816), która była założycielką zbioru. Podczas pobytu we Włoszech w latach 1785-1786, nabyła ona w Rzymie wiele marmurowych rzeźb, w tym najcenniejsze w łańcuckiej kolekcji dzieła antyczne oraz rzeźby klasycystyczne (m.in. Posąg Henryk Lubomirski jako Amor dłuta Antonia Canovy 1786-1788). Także z inicjatywy księżnej powstała w łańcuckim zamku w latach 90. XVIII w. Galeria Rzeźb z iluzjonistycznym wystrojem malarskim przedstawiającym wnętrze ruiny antycznej budowli, zaprojektowanym przez wybitnego francuskiego artystę Jeana François Thomasa de Thomona. Jest to niezwykle oryginalne miejsce ekspozycji rzeźb, nie mające analogii w Europie.

Publikacja bogato ilustrowana. W katalogu każdy obiekt ze zdjęciem. Książkę wzbogacają niepublikowane archiwalne fotografie dokumentujące ekspozycję rzeźb we wnętrzach zamku i jego ogrodach, pochodzące z Archiwum Fotograficznego Muzeum-Zamku w Łańcucie oraz ze zbiorów prywatnych. (B.T.)

 





Tagi: Łańcut
20:51, teresakopec , wycieczki
Link Komentarze (1) »
wtorek, 04 października 2016
Narol i okolice

Gmina Narol, zajmująca północną część powiatu lubaczowskiego (należącego do województwa podkarpackiego), ma historię sięgającą czasów przed naszą erą. Na początku, czyli w 1585 roku, za sprawą Floriana Łaszcza Neledewskiego, założono miasto Florianów. Już wtedy w herbie miasta pojawił się św. Florian- patron miasta i strażaków. Natomiast to w drugiej połowie XVII wieku miasto odbudowywane w pobliżu Narola Starego otrzymało nazwę Narol (od swojego położenia „na roli”).

Sto lat później Narol stał się własnością rodu Łosiów z Grotkowa, spadkobiercą został Feliks Antoni Łoś. Za jego sprawą nastąpiła bardzo szybka rozbudowa Narola. W rynku wzniesiony został pomnik św. Floriana, jako dowód pamięci dla założyciela miasta oraz kościół parafialny pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Wzniesiono także kaplicę i kapliczkę fundacyjną przy drodze z rynku do pałacu. Do dziś podziwiać możemy również Pałac Łosiów, dawnej będący siedzibą Akademii Artystycznej. Teraz działalność hrabiego kontynuuje Fundacja Pro Academia Narolense, założona w 1999 roku przez profesora Władysława Kłosiewicza. Dzięki niej zespół parkowo - pałacowy zostanie odbudowany, a założone w nim Międzynarodowe Centrum Szkoleniowo - Artystyczne będzie podtrzymywało tradycję akademii. Co roku fundacja organizuje festiwal im. Pana, Wójta i Plebana „Narol. ARTE”, gdzie podziwiać można talent doskonałych wykonawców z całego świata.

Okres zarówno I i II wojny światowej, jak i lata je poprzedzające, nie były dla miasta łaskawe. Jako miejsce zaciętych walk, było niejednokrotnie niszczone i odbudowywane. W 1930 roku Narol odzyskał prawa miejskie, które niedługo potem utracił. W latach 1960-1985 w Narolu powstają nowe obiekty, miasto się rozbudowuje. Od roku 1996 Narol posiada ponownie prawa miejskie.

Patrząc na Narol dzisiaj, nikt z pewnością nie powiedziałby, że miał tak burzliwą historię. Teraz wjeżdżając do miasta możemy nie tylko podziwiać zabytki, ale także doświadczyć kontaktu z przyrodą, w której doskonale odnalazł się człowiek. Dla aktywnych turystów utworzone zostały ścieżki, które wykorzystują naturalne środowisko parków krajobrazowych i rezerwatów. W Południoworozoczańskim Parku Krajobrazowym można podążać za okazami fauny i flory szlakiem zielonym (Brata Alberta) lub żółtym, który rozpoczyna się w centrum Narola, przy ratuszu. Jeden z charakterystycznych elementów Roztocza, czyli tzw. „szumy” (przełomy dolin rzek), można podziwiać w Parku Krajobrazowym Puszczy Solskiej (znajdującym się m.in. na ternie gminy Narol). Natomiast ścieżka o nazwie „Bukowy Las”, prowadzi nas przez ten właśnie rezerwat. Ciekawostką jest możliwość obserwowania zabiegów higienicznych dzików- czyli ich zabawa w „babrzysku”, błotnistym kąpielisku. Swoistego rodzaju zwierzęce spa, jest dla ludzi dodatkową atrakcją. Poprzez kolejny rezerwat „Źródła Tanwi” przebiega ścieżka o nazwie „Kobyle jezioro”, na której przystankach podziwiać można liczne gatunki roślin i zwierząt objęte ścisłą ochroną, w szczególności można tu spotkać rosiczkę okrągłolistną. Natomiast przy jednym z głównych źródeł Tanwi w miejscowości Łukawica istniała w okresie wczesnego średniowiecza osada oraz kurhany z  licznymi śladami m.in. kultury ceramiki sznurkowej. Wreszcie na wschodnim krańcu Roztocza wita nas „Minokąt”. Ścieżka na terenie tego rezerwatu leśnego uczy o naturalnym lesie jodłowo - bukowym, jego specyficznym bogactwie, dzięki nietypowym gatunkom flory. Poza wymienionymi już ścieżkami, jest jeszcze niebieski szlak turystyczny, który daje możliwość zapoznania się z historią, poprzez bunkry Linii Mołotowa, na wzgórzu Wielki Dział. Gmina nie zapomniała również o rowerzystach, dla których powstały trasy, obejmujące cały jej teren.

Wracając do miasta, warto zatrzymać się na dłuższą chwilę, aby móc z bliska podziwiać liczne zabytki, dzieła nie tylko człowieka, ale i samej natury. Należą do nich między innymi wspomniany już wcześniej Pałac Łosiów (barokowy, otoczony włoskim ogrodem), ratusz z końca XIX w.,a także figura św. Floriana. Okolice Narola wzbogacają: unicka cerkiew w Krupcu, drewniana cerkiew w Łówczy (obie z XIX w.), nieco młodsza drewniana cerkiew w Woli Wielkiej (II połowa XVIII w.).

 

Przyroda utworzyła własne obiekty: kamieniołom mioceńskich piaskowców w Hucie Różanieckiej, obszar źródlowiskowy Tanwi Kobyle Jezioro koło Huty Złomy. Zajrzeć warto również do wsi Pizuny, najmniejszej prywatnej wsi w Polsce, miejsca urodzenia błogosławionej Bernardyny Marii Jabłońskiej.  Jak widać, na terenie Miasta i Gminy Narol, każdy odwiedzający może obcować nie tylko z historią, nauką, kulturą i tradycją, ale również niebanalną przyrodą, która bez wątpienia sprzyja wypoczynkowi. Rozwój turystyki jest możliwy również dzięki ogólnodostępnej bazie noclegowej i turystycznej.

Gmina Narol jest doskonałym gospodarzem wakacji i urlopów, tych mniej lub bardziej zaplanowanych. Informacje o atrakcjach, możliwościach i kwaterach noclegowych można znaleźć nie tylko na stronie internetowej gminy, ale również w punktach informacji turystycznej. Każdy znajdzie coś dla siebie i z pewnością nie wyjedzie stąd zawiedziony.

 

WOLA WIELKA (gmina Narol)
We wsi znajduje się dawna cerkiew greckokatolicka p.w. Opieki NMP wzniesiona w 1775 r. Około 1844 r. rozbudowana (m. in. dobudowano zakrystię). Świątynię przebudowano w latach 90. XIX w. (m.in. czworoboczną kopułę zrębową znad nawy zastąpiono ośmiopołaciową kopuła sferyczną, powiększono zakrystię). Od 1994 r. cerkiew nie użytkowana. Obok cerkwi usytuowana jest wolnostojąca dzwonnica z XVIII w. Budowla posiada typowy dla cerkwi ruskich plan trójdzielny z dominującą nawą i dwoma mniejszymi pomieszczeniami na osi podłużnej.



14:30, teresakopec , wycieczki
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 12 września 2016
Kapliczka leśna w Nowinach Horynieckich

Kapliczka leśna w Nowinach Horynieckich

Jest jedną z z najbardziej znanych i popularnych miejsc kultu religijnego na Roztoczu. W ołtarzu kaplicy umieszczono figurę Matki Bożej Niepokalanie Poczętej. Pod posadzką wewnątrz kaplicy bije jedno z kilku źródełek, którym przypisuje się cudowne działanie, szczególnie w chorobach oczu.
Kapliczkę możemy datować na wiek XVIII, kiedy to w pobliskim Horyńcu Zdroju powstawała założona przez franciszkanów parafia. Tradycja mówi iż Matka Boża objawiła się tu trojgu dzieciom.
W wieku XIX powstała tu mała kamienna kapliczka postawiona dzięki staraniom franciszkanów oraz licznej ofiarności miejscowej ludności, jednak szybko uległa zniszczeniu wskutek podmokłości terenu. Istniejąca do dziś nowa kaplica wybudowana została w 1896 roku, na fundamencie z kamienia, kryta blachą, na szczycie dachu znajduje się mała cebulasta wieżyczka. 13 czerwca 1897 roku została tu odprawiona pierwsza Msza święta.
W sąsiedztwie kaplicy znajduje się też figura Matki Bożej (postawiona na miejscu poprzedniej, zniszczonej przez żołnierzy radzieckich), wykonana w 1943 roku przez kamieniarza z Brusna Starego. Kaplicę remontowano w 1979 roku, wybudowano też ołtarz polowy obok kaplicy przy którym to corocznie odprawiana jest 12 czerwca uroczysta Msza święta w dzień odpustu. Ciekawostką jest to, iż kapliczkę odwiedza kilka tysięcy osób w roku, z kraju oraz zagranicy.

Łaskami słynąca figura Matki Bożej

Historia łaskami słynącej figury Matki Bożej w Nowinach Horynieckich nie jest bliżej znana. Nie jest też znany autor figury, ani data jej powstania. Została ona wykonana w drewnie lipowym. Ma 110 cm wysokości. Przedstawia Maryję Niepokalanie Poczętą.
Postać Matki Bożej jest ukazana w pozie modlitewnej, w pozycji stojącej. Głowa Maryi jest skręcona w prawo i lekko uniesiona do góry, okryta rozpuszczonymi sfalowanymi włosami, które są przewiązane przepaską, upiętą w fantazyjny motyw kokardy na czole. Madonna jest ubrana w długą suknię i wąski płaszcz przylegający do ciała i układający się w fałdy. Rysy postaci zastygłe w klasycznym spokoju ujawniają aspekt poddania się woli Bożej. Postać jest tak skomponowana, że ciężar ciała spoczywa na jednej nodze i jest zrównoważony lekkim wygięciem tułowia i ramienia w stronę odwrotną. Ta bardzo czytelna cecha rzeźby, delikatność formy rzeźbiarskiej, nalot klasycznej elegancji w opracowaniu sylwetki i szat, nawiązują do rokokowych rozwiązań tego tematu. A to pozwala, według historyków sztuki, datować te rzeźbę na drugą połowę XVIII wieku. Struktura rzeźby, przemalowana przed 1855 rokiem.

 

Około 1868 r. postawiono małą kapliczkę z kamienia, która mogła pomieścić kilka osób. Pracami budowlanymi kierował o. Placyd Krupiński, zakonnik z klasztoru horynieckiego (1863-1899). Ponieważ kapliczkę wzniesiono na podmokłym gruncie, wymagała ona ciągle remontu. Już w 1871 r. przeprowadzono jej renowację. Około 1890 r. kapliczkę, ze względu na jej bardzo zły stan, całkowicie rozebrano. Na jej miejscu postawiono kaplicę nową, znacznie większą od poprzedniej.
Budowę nowej drewnianej kaplicy rozpoczęto w lecie 1896 r. i prowadzono ją, przez kilka miesięcy. Kaplica stanęła na kamiennym fundamencie i została przykryta dwuspadowym dachem gontowym, zwieńczonym blaszaną cebulastą wieżyczką z dzwonkiem.W sąsiedztwie kaplicy istniało samoczynne źródło wody, którą uważano ,,za cudowną". Jej ujęcie przygotowano we wnętrzu kaplicy. Była to nisza na środku posadzki, obwiedziona żelazną kutą balustradą.
W dniu 13 czerwca 1897 roku, w uroczystość św. Antoniego Padewskiego, o. Placyd Krupiński, na mocy upoważnienia wydanego przez arcybiskupa Seweryna Morawskiego, metropolitę lwowskiego, odprawił w kaplicy pierwszą Mszę świętą.
Poświęcenie kaplicy miało miejsce 16 maja 1898 r. dokonał o. Placyd Krupiński w obecności licznej rzeszy pielgrzymów.
We wrześniu 1938r. o. gwardian Łukasz Krukar zakupił kawałek lasu przy kaplicy. Dzięki temu teren ją otaczający znacznie się powiększył i mógł pomieścić nawet kilka tysięcy pielgrzymów, zwłaszcza podczas odpustu św. Antoniego Padewskiego. Również o. Krukar zamówił, w połowie 1938r., kamienną figurę Matki Bożej, którą postanowił umieścić na zboczu wzgórza, po lewej stronie kaplicy.

 

W 1943r. Ojcowie Franciszkanie sprawili nową kamienną statuę Matki Bożej i ustawili ją na stoku wzgórza, na dawnym jej miejscu.
Kaplica przez prawie cały 1944 r. i kilka lat powojennych pozostawała zamknięta. Nie odprawiano w niej stałych nabożeństw i nie prowadzono prac remontowych, w obawie przed napadami oddziałów UPA. Dopiero w 1948 r., gdy zapanował spokój i ludność poczuła się bezpieczna, gwardian klasztoru horynieckiego o. Bronisław Małasiewicz (1947-1950) przystąpił do odnowienia zdewastowanej kaplicy i uporządkowania jej otoczenia. Kaplica miała uszkodzone drzwi i ołtarz, a w jej wnętrzu na posadzce leżały zniszczone figurki gipsowe i obrazy; nieczynne też było ujęcie źródła. Figura Matki Bożej stojąca na stoku wzgórza obok kaplicy miała utrąconą głowę.

W 1958 r. wykonano w kaplicy nową betonową posadzkę, a w 1964 r. pomalowano jej wnętrze i elewację zewnętrzną.
Kolejny, poważny remont kaplicy miał miejsce w 1979 r. i został przeprowadzony przez ówczesnego gwardiana o. Ambrożego Wójtowicza. Wtedy to kaplicę znacznie powiększono, wydłużając ją o 4 metry. Wymieniono także więźbę dachową, na którą położono nową blachę. Wykonano również nowe schody do kaplicy i pomalowano figurę Matki Bożej, stojącą na zboczu wzgórza. Na placu obok kaplicy zbudowano ołtarz polowy dla celebrowania Mszy św. w wigilię odpustu św. Antoniego Padewskiego.


 


Miejsce pielgrzymkowe

Kaplica Matki Bożej w Nowinach od dawna znana jest z urządzanych tam obchodów wigilii przed uroczystością ku czci św. Antoniego Padewskiego w kościele parafialnym w Horyńcu. Zwyczaj ten znany był już w XIX w., a najstarszy zachowany opis przebiegu tego święta pochodzi z 1900 r. Uroczystość rozpoczynała się 12 czerwca, po południu, w kościele parafialnym w Horyńcu, gdzie odprawiane były nieszpory przed Najświętszym Sakramentem, po czym wyruszała procesja do kaplicy w Nowinach. W czasie procesji śpiewano Godzinki i pieśni do Matki Bożej. Gdy pielgrzymi dotarli do kaplicy wówczas śpiewali lub odmawiali Litanię Loretańską, a następnie słuchali kazania. Po kazaniu kapłan poświęcał wodę w źródle (wewnątrz kaplicy), którą wierni czerpali i zanosili do swoich domów. Po zakończeniu nabożeństwa procesja powracała do kościoła parafialnego, gdzie uczestnicy uroczystości mogli skorzystać ze spowiedzi świętej. Na drugi dzień rano, odprawiano w kaplicy w Nowinach Mszę św. Później celebrowano tam Eucharystie też w wigilię tegoż odpustu.
Kaplica Matki Bożej w Nowinach Horynieckich jest odwiedzana przez rzesze pielgrzymów. Zawsze można ich spotkać w tym miejscu modlących się wiernych, którzy, doznają tam wielu łask od Boga za przyczyną Maryi.

http://www.franciszkanie.horyniec.net/kaplica-w-nowinach-hor.html

09:34, teresakopec , wycieczki
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Tagi


ZABAWY BLOGOWE